Sytuacja następująca: ostatnia moja lekcja, postanowiłem zadziałać. Wyszedłem z mojej klasy pod pretekstem wyjścia do toalety. Wszedłem do targeta klasy i wyciągnąłem ją(proszona do sekretariatu). Gadka kilka minut i: (L-lampa, t-target
l:wpisz mi swój numer
T:po co?
l:ponieważ wydajesz się być interesującą osobą i chce cie poznać.
T; ale ja nie mam pieniędzy na koncie...
L ale ja dzwonie nie pisze.
T no... napisz do mnie na facebooku.
L ok cześć
Czy moze ktoś wytknąć mi błąd? Jak dalej postąpić?
Po tej akcji nauczyłem się jednej rzeczy. Niczego nie planować - pojawią się problemy, pytania (nie wiem o czym gadac itp itp.) Po tej sytuacji miałem pewien incydent pod szkołą z samochodem. Musiałem iść w strone pielęgniarki i poczekać na kogoś. Była tam fajna dziewczyna usiałem sobie i na spontanie zacząłem gadać z HB(bez stresu odziwo), przyjemna rozmowa, nie wziąłem numeru nie wiem dlaczego, nawet nie próbowałem.
Rozumiem, że należy być bezpośrednim ale wyjebać prosto z mostu w pierwszym zdaniu ,,dawaj numer" to już przesada. Ale tym ,,ok cześć" to całkiem dupy dałeś. Trzeba było walczyć do końca.
Jezeli nie jestes ciacho 10/10, to walniecie "prosby" o nr. telefonu jest nie skuteczne. Nastepnym razem pogadaj z panna troche, zainteresuj ja soba, i bedzie Ok:)
Przecież napisałem wyżej "Gadka kilka minut i:"
Szczerze to cała ta próba podejścia jest dla mnie niezrozumiała. Możliwe, że mogło się udać, ale nie chcę Ci mydlić oczu. Takie podejście zadziała Ci bardzo a to bardzo rzadko. Są skuteczniejsze metody. Spędź trochę czasu czytając posty innych osób na tym portalu a z pewnością je odnajdziesz i wybierzesz te, które uznasz, że są dla Ciebie najlepsze!
*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie
"Szczerze to cała ta próba podejścia jest dla mnie niezrozumiała."
Co jest niezrozumiałe, podejście, porozmawianie i wzięcie numeru? Nikt chyba nie przeczytał całego pierwszego postu.
Laska nie była zainteresowana, to nie wygląda na shit test tylko ewidentny brak kooperacji z jej strony. Może nie zbudowałeś attraction?
Niby jest szansa, że gdybyś poszedł w zaparte to w końcu dała by ci numer, ale potem i tak byś miał problemy z umówieniem spotkania. Swoją drogą mam wrażenie, że sie zestresowałeś kiedy spytała "po co" i chciałeś ją logicznie przekonać żeby jednak dała, a tak zazwyczaj ny dy rydy. Dla mnie kiedy dostaje tekst "po co" po pytaniu o numer bywa, że działa drobna złośliwość - na temat jej braku przenikliwości albo zwykłe przedszkolne przedrzeźnianie
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
"Niczego nie planować - pojawią się problemy"
Bingo, nawet po takiej akcji nie powinieneś niczego oczekiwać - szkoła szkołą, tą dziewczynę i tak będziesz widywał codziennie na przerwach, więc spokojnie możesz próbować rozwijać tą znajomość.
Jeszcze jedno - dałeś dziewczynie rozkaz, żeby wpisała numer. Trzeba było coś kreatywnego i zabawnego wymyślić, a tak niestety to zabrzmiało, jakbyś od niej, całkowicie obcej laski czegoś chciał.
Z tym facebokiem to dales dupy, trzebabylo pozostac przy telefonie a tak stales sie proszacym i przy okazji zrobiles z siebie potrzebujacego, a z hb zabrakło Ci jaj a tym samym pewnosci siebie
Ciężko jest lekko żyć...
Chodziło mi o sam sposób podejścia
Oczywiście podejście jako samo w sobie, zagadanie itd. uważam za coś jak najbardziej zrozumiałego!
*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie