Siema.
Krótko i na temat. Chce podejść do dziewczyny, wziąć numer telefonu i tutaj rodzi się pytanie. Dostane go i mimo, że będę ją widział codziennie w szkole to i tak odczekiwać na lajcie te 2 lub 3 dni i zadzwonić w celu umówienia się? Czy macie może jakąś lepszą technike?
pzdr.
Na Twoim miejscu bym od razu się umówił, a numer wziął tylko po to, żeby mieć z nią kontakt w razie nagłego incydentu , który spowoduje, że nie będziesz mógł się spotkać. A jeżeli masz okazję z nią pogadać w szkole to to po prostu zrób. Choć wątpię, że masz okazje, bo wiem jak to wygląda w szkole.
Jak zagadasz w szkole , pożartuj z niej , pośmiej się i powiedz jakąś historyjke.
Weź numer, odczekaj, wtedy zadzwon i sie umów po tych kilku dniach.
Dlaczego tak ?
Humorem budujesz atrakcyjność, historyjkami budujesz zaufanie, sprawiasz że dziewczyna ma wrażenie jakby Cie juz troche znała, a przez to zgadnij co ? Chętniej przyjdzie na spotkanie.
Czy zarywanie to jakiś wyścig, byle szybciej sie umówić byle szybciej pocałować ?
Jesli to jakaś super laska to pewnie co drugi do niej sie ślini, chce z nią coś byle szybciej. Ale jeśli ty odczekasz te kilka dni, na spokojnie sie spotkacie i na spotkaniu albo na nastepnym ją pocałujesz, to lecisz poza tym całym wyścigiem, bo nie naciskasz jak reszta kolesi, tylko robisz swoje.
Pzdr
nie prościej podejść powiedzieć cześć i pogadać, odprowadzić do domu, na przystanek i od razu sie gdzieś ugadać ?
po co masz czekać i dzwonić jak masz ją pod ręką
they hate us cause they ain't us
Znaczy wiecie co, odprowadzanie nie wchodzi w gre bo sam mam napięty terminarz (+ do pewności muszą być), ale w sumie racja, po co brać numer, przez np. 2 dni ją widzieć, witać się, a potem nagle umawiac na spotkanie. Dlatego uważam, że opcja prospero jest dobra + wzięcie numeru, ale się umówie od razu na wieczór tego samego dnia. Jeśli będzie zajęta to 2 dni później zadzwonie, w końcu musi zobaczyć, że mam też swoje zajęcia itd., zresztą, w sumie tak jest. CO o tym myślicie?
Chcesz podejść i wziąć numer. No fajnie, ale to powinno nastąpić 3 sekundy po tym jak ci to przyszło do głowy. Mniejsza o to, nie bierz żadnego numeru skoro widujesz ją w szkole. Zapewne już zauważyła, że się na nią gapisz, już zna twoje zamiary więc podejdź z directem. Powiedz wprost, że ci się podoba i czy chce z tobą iść wieczorem na lody. Whatever. Takie przeczekane podejścia są najgorsze, im dłużej zwlekasz tym bardziej nie wiadomo co zrobić.
Wiem, że takie przeczekane podejścia są najgorsze, ale niestety nie dało się inaczej. Gdyby to była dziewczyna na np. ulicy to wiadomo, ale szkoła to inna sprawa. Raz mnie nie było długi okres, potem jej i wyszło jak wyszło.
Ogólnie ty tu jesteś guru, ale chyba lepiej ten numer wziąć i się umówić na randke tego samego dnia bo mimo wszystko tel w awaryjnych sytuacjach się przydaje.
To mówisz żeby wprost powiedzieć o co chodzi, bez żadnego zmyślania, owijania? W sumie nawet lepiej.
W ogóle beka, zastanawiam się nad tym podejściem, a przecież z innymi nie było problemu. Ah, te magiczne 3 sekundy.
Ja tylko raz wziąłem numer w szkole od dziewczyny, stałem na korytarzu i nagle ją zauważyłem, powiedziałem koledze "czekaj chwilę idę po numer" podszedłem zaczepiłem powiedziałem że ją zauważyłem jak przechodziła i mi się od razu spodobała ale się spieszę bo umówiony jestem z kolegami, z numerem nie było problemu wpisała od razu. Tyle że ja całkiem o niej zapomniałem
było to w dzień zerwania kontaktu z poprzednią dziewczyną i miałem za dużo na głowie, przez co zwlekałem z tym aż tydzień
Jak się spodziewasz skasowała mój numer, a jak usłyszałem w słuchawce dialog:
Nie czekaj z tym za długo bo spalisz, tak to nie zdarza mi się podrywać w szkole, bardziej wolę robić to na jakiejś imprezie, kumple się już śmieją że co impreza to ja z panną wracam nową
Nie popełnij mojego błędu dzwoń wcześniej niż ja.
HB - Halo? Kto dzwoni?
Ja - Jak to kto? to ja Fresh_Man.
HB - Jaki Fresh_Man.
Ja - Aha, przepraszam najwidoczniej pomyłka.
Rozłączyłem się i skasowałem numer
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Hehe, casanova
No tydzień to przesada, ale ty miałeś co innego na głowie, a mam kolege który tak po prostu twierdzi, że trzeba odczekać tydzien. Eh ci ludzie.
Numer?
Pogadaj z nią lepiej od razu. Jeśli masz opory, to będzie świetny trening! Jeśli będziesz się z nią spotykał dzień w dzień, to numer Ci będzie nie potrzebny. Działaj. Pokazuj niedostępność, tajemniczość (jak jesteś nieśmiały), odpowiednia mowa ciała, luźna rozmowa, bez parcia, ale z konkretnym planem!
Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia!
Nie liczy się nic więcej, jak TERAZ.
O opory w sumie nie chodzi, nie ma stresu w ogóle, do tych rzeczy trzeba mieć taką wyjebke troche, ale wiesz, przez numer mógłbym poznać ją lepiej, ogarnąć wszystko szybciej niż za każdym razem wyciągać ją od grupy znajomych. Sam już nie wiem, mącicie :/
Jak tak Ci na tym zależy. To po co się męczyć. Jutro "na wyjebce" podchodzić i mówisz: Cześć, daj mi swój numer. Tyle
Bierz co chcesz, zobacz jakie jest motto strony. Wszystko czego pragniesz CI się należy działaj i napisz jak było 
Nie liczy się nic więcej, jak TERAZ.
W szkole akurat jest ten plus, że nie musisz brać od razu nr, bo i tak w sumie ją widzisz codziennie. Ale jednak możesz wziąć i się umówić bo tak od razu po szkole może mieć jakieś plany.
O co chodzi w ogóle z tymi numerami? WTF...
Numer telefonu, służy do umówienia spotkania z racji braku innych możliwości. Ty masz inne możliwości.
Umawiasz się z nią bezpośrednio, bierzesz numer, aby się znaleźć i tyle.
Zawsze w kolejności.
1 Od razu gdzieś ją zabierasz
2 Umawiasz się na później
3 Bierzesz numer
Plusuje.
Numer jest od tego, gdy wiesz że
a) nie spotkasz dziewczyny w środowisku w którym się znajdujesz
b) wiesz, że idziesz na randke i potrzebujesz kontaktu.
I jak to będzie wyglądało? Wyobraź sobie - Idziesz do niej, jakoś zdobywasz numer, potem udajesz że ją nie znasz i po 3 dniach dzwonisz bo "tak powiedziała strona"?
A wyobraź sobie, że podchodzisz. Mówisz, że ci się podoba i chciałbyś się z nią ustawić. Że wychodzicie za 3 dni i jakby co bierzesz numer.
Widzisz różnice?
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Sory , ale według mnie zaczynasz pierdolić farmazony . Po co tak wszystko analizujesz ? Po co ułożyeś sobie w głowie plan przewidujący to co zrobisz , jak zapytasz o numer etc.( tak , wiem że masz już taki plan), skoro może wydarzyć się coś czego nie bierzesz pod uwage . Chociażby podejdziesz do niej , a ona powie, że się spieszy . I nagle o kurwa.co teraz . Najpierw do niej podejdz i weź numer , a potem się zastanawiaj co z nim zrobić i ewentualnie pisz na forum . Najpierw działaj , potem spekuluj .
"Nikt nie mówił , że będzie łatwo"
Sprawa wyglada tak, co do czekania kilka dni, zapomnienia i wszystkich innych pierdól.
Jesli uzna Cie za atrakcyjnego goscia z poczuciem humoru, wyroznisz sie gadana sposrod innych to nawet gdybys czekal tydzien to Cie nie zapomni, nawet gdyby zapytala jaki Rafal ? czy cos takiego to bylaby to gierka(ale i tak w przypadku takiego pytania zlalbym laske, jak tu juz ktos napisal)
Ale jak bedziesz zestresowany, ona mina w stylu o co Ci gosciu chodzi, to watpie zeby Cie pamietala jak zadzwonisz, o ile bys dostal numer.
Druga kwestia - lepiej od razu zagadac wziac numer i wszkole chlodzic, byc obojetny a na spotkaniach calowac, niz pol miesiaca ogladac sie za nia.Nie mysl sobie ze one tego nie widza, a jak zobaczy, to juz jest gorzej.
Dlatego to co tu ludzie mowia - bierz od razu i miej z glowy.
Trzecia kwestia. Co z tego ze jest w grupce? Czego robisz z tego tak duza przeszkode,taki problem ? Podchodzisz byleby nie za blisko zeby nie naruszyc strefy osobistej, na dotyk przyjdzie czas
mowisz czesc, a doreszty wpadasz "Musicie mi na chwile pozyczyc kolezanke, obiecuje ze oddam jak skoncze rozmawiac
" po czym mowisz do niej by poszla z Toba , prowadzisz ja za soba i lecisz.
O własnie taką odp mi chodziło. W sumie wszystko jasne. Jeśli o nią chodzi, dziś podszedłem, zagadałem, wziąłem numer i tak myśle, że w poniedziałek będe "chłodził", a po szkole zadzwonie i sie umówie.
w kazdej twojej wypowiedzi plujesz tymi zasadami uwodzenia, muszisz czekac tyle i tyle, chlodzic, miec 'rowny odstep', podejsc 'na wyjebce',
''Jeśli będzie zajęta to 2 dni później zadzwonie,''
tylko nie dzwon 3 dni pozniej bo juz bedzie pozamiatane.
Zachowuj sie naturalniej, i nie bierz do siebie wszstkiego co 'guru' pisza, bo sie rzygac chce jak ciebie czytam..
Pok
Okej, masz racje.
Prosze moderatora o usuniecie tego postu, zdublowal sie