Witam. Jestem nowy i chcialbym prosic o ocene i zarazem pomoc jak tu postepowac. Przedstawie sytuacje
Ja:24
Ona:22
Jestem w szczerym zwiazku z dziewczyna juz prawie 3 lata. Mieszkalismy razem ponad 2 lata w UK i stwierdzilismy ze zjezdzamy. Ja zjechalem juz tj. koncem wrzesnia ona ma byc max do czerwca z myslami ze juz zostanie w grudniu. Bylo dobrze miedzy nami nie bylo jakis powaznych klotni i kiedykolwiek od 2dni zrywania itd. Ukladalo sie dobrze, az do teraz 2tyg temu. Ja tu w PL ona za granica bylem strasznie zabiegany od 3dni i nie mialem czasu dla siebie. Napisala mi ze chce pogadac jutro na spokojnie bo "cos jest nie tak" no i dzien pozniej rozmawialismy i mowila ze jest jej ciezko, ze ona juz tak nie moze wytrzymac bla bla bla.. ze nie wie co z nami bedzie. Zapytalem jej czy mnie jeszcze kocha odpowiedziala ze ona nie wie sama i nie wie czego chce teraz. Zaproponowala mi zebysmy dali sobie czas na przemyslenia. Nie bede ukrywal ze ja kocham i zawsze kochalem ale nie pokazywalem tego ostatnimi czasy zbyt czesto. Bez zastanowienia polecialem 2dni pozniej do niej no i gadka sie powtorzyla. Ze ona nie wie co jest z nami, ze nie chce mnie stracic miec kontakt i sie widywac itd. Spalismy razem jak bylem te 4dni(nie bylo sexu) Przytuleni i wtuleni w siebie. Byly jakies drobne pocalunki. Sprawdzalem rowniez czy sie nie narzucam z tym przytulaniem i jak ja puscilem i sie obrocilem na 2 bok to ona sie obrocila i wtulila we mnie. Bylo duzo emocji i widac bylo to po niej. Jak jechalismy gdzies autobusem to rowniez sie wtulala i trzymala mnie ze rece jakby nie chciala puscic. W nastepnym dniu jak emocje troche opadly to gotowalismy razem itd bylo dobrze jakby uczucie jej wracalo bo bylem przy niej i widac bylo ze czuje sie bardzo dobrze. Wiem ze dziewczyna mnie kochala calym sercem i moze dalej tak jest ale sie zagubila przez ta odleglosc. Pytala mnie tez co robie w sylwestra ja mowilem ze nie mam planow bo wszystko sie podzialo tak i mowila ze moze by poszla ze mna bo i tak planow nie ma.. (Wpadlem na pomysl by wziasc ja spotnatnicznie w gory, bo chciala nauczyc sie jezdzic na nartach czy snowboardzie i zostac tam na sylwestra) Wiem ze zle zrobilem ale wyslalem jej z polski kwiaty ktore samemu zrobilem zapakowalem itd i dostalem wiadomosc 2dni temu ze sie bardzo cieszy i podziekowala za kwiaty. Obecnie od 2 dni sie nie odzywam zrobilem chlodnie i mysle ile jej zrobic i czy sie odezwac pierwszy. Dodam ze bedzie tutaj 20grudnia wiec jeszcze 3 tygodnie i przyjedzie do PL. Chcialbym ja odzyskac zeby poczula podejmujac decyzje o "daniu sobie czasu" ze zle zrobila i zeby wrocila z placzem. Dodam ze zawsze bylem dla niej dobry i uczciwy nie bylo zdrad itd. Jak to rozegrac zeby wyjsc z tego. Jezeli pisze mi jak sie mam, trzymam co robie itd. Co jej odpisywac? Jak postepowac jak sie zobaczymy. Pytalem czy ma kogos mowila ze nie, rozmawialem z jej mama tu w PL i tez jej mowila ze nie spotyka sie z nikim itd. Ogolnie wiem ze zle zrobilem ze zostawilem ja sama i chcialbym naprawic blad jesli tylko sie da. Dodam ze znajomi nie wiedza nic zeby sie z kims widywala czy cos podobnego a jesli sie widuje i nie mowi i nie pokazuje tego jak ja odciagnac od tego i zwrocic uwage na siebie zeby zatesknila za mna, choc i tak wiem ze mysli o mnie. Dodam jeszcze ze dowiedzialem sie od jej kolezanki ze chciala by kogos powaznego i juz raczej na stale i wazna kwestia jest to iz pisze mi ze juz nie wie czego chce a jej mowa ciala i zachowanie mowi calkowicie cos innego. Dodam ze dla mnie jest osoba z ktora moglbym spedzic reszte zycia bo znam ja ok. 8lat. Bede wdzieczny za kazda pomoc!
I dziekuje za cierpliwosc czytania!
a mi sie jednak wydaje ze poznala kogos.. z opis tego jak cie przywitala to najbardziej podobne do takiej sytuacji. na odleglosc to naprawde ciezka sprawa.. jak przyjedzie to pokaz jej jak sie z toba spedza czas zabieraj ja na spontaniczne zwariowane randki ktore dostarcza emocji
rozumiem hymmm... a jesli jest taka prawda ze spotyka sie z kims to powiedz mi jak to przetrzymac do grudnia. Ile trzymac chlodnie i czy w ogole ja stosowac. Oraz jesli to prawda to jak wplatac ja w moja gre zeby odciagnac jej uwage od tego typka. Pomysly na spontaniczne randki z emocjami mam wiec z tym nie ma problemu.
Jaj sie z kims spotyka a jest z Toba to Ty to kolego olej bo to sie zdrada nazywa. Chcialbys ratowac zwiazek z kims kto Cie w rogi jebie?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
hmm ja to nie jestem za chlodnikami chociaz czasami stosuje tak automatycznie.. nie wiem jak wyglada sytuacja jaki macie kontakt.. badz soba miej wlasne ciekawe zycie to najlepszy sposob zeby przyciagnac kobiete
Kategorycznie to brachu poprowadz swoim torem. Masz kilka wyjsc, ale musisz podejmowac decyzje. Byc moze panna oczekuje deklaracji na cos powaznego, ale sytuacja ze ona tam, Ty tu wcale temu nie sprzyja. Chcesz byc z nia, to parowa do gory i dzialasz, ale nie baw sie w jakies ochy i achy tylko podejmujesz decyzje bo jestes tej decyzji pewien. Byc moze ona nie czuje ze Ty z nia na powaznie chcesz. Nie baw sie w jakies zwiazki na odleglosc- po tylu latach to albo mieszkacie, zyjecie. i budujecie zwiazek razem, albo dziekujesz i odchodzisz. Nie dawaj soba manipulowac, tylko decyduj. Twardo, jak mezczyzna. Podejmuj decyzje. Panna mojego kumpla wyjechala za chlebem i siedzi juz za granica 6 lat. Sa po 30tce i zadne nie umie tego zakonczyc. Nie wdaj sie w taka patologiczna i zawieszona sytuacje. Inna sprawa ze ona mogla kogos nawet z Twoich znajomych jesli nie obcego puknac za granica i teraz ma dylemat. Wiesz, brak bliskosci, potrzeby i cyrk gotowy.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
baudelaire: I tak wlasnie chcialbym to rozegrac bo mi zalezy.. Myslalem wlasnie o oswiadczynach zeby to rozegrac i wziasc ja tutaj do siebie. Bardzo mi sie spodobala Twoja odpowiedz i troche podbudowala. Nie mam zamiaru przez x lat byc tu a ona tam albo razem albo osobno.. A moze teraz ja powinienem zmanipulowac ja by weszla w moja gre? Jesli tak to jak to zaczac jak z nia rozmawiac (bo kontakt mamy i chcemy miec) Jak ja przekonywac do siebie, czy przerwac chlodnik (to juz 3dzien ciszy) Odezwac sie pierwszy czy czekac az ona to zrobi? I jak zapyta jak sie mam to mam twardo grac ze dobrze ze mna czy powiedziec ze brak mi jej? Dokladnie licze sie z tym ze mogla tak zrobic a cyrk gotowy choc nie powinna znam ja dlugo, ale pod wplywem emocji czlowiek rozne rzeczy robi.. Jak masz jakies dobre propozycje jak to rozegrac z checia wyslucham albo tu albo na PW
Kolego, lepiej Ty się zastanów na spokojnie bo strasznie desperatem od Ciebie jedzie.
Zauważ że to nie tak, że nagle zaczęło się psuć. Być może ona dawała sygnały że jest jej z Tobą normalnie źle, tyle że Ty nie tyle tego nie widziałeś, co nie chciałeś widzieć.
Jak się jest z kimś przez lata w związku, to dwie najwazniejsze rzeczy jakie mi przychodzą na myśl które cementują relacje to jest wspólne plany i marzenia, oraz ich stopniowa realizacja tak, żeby marzenie obracało się w realną wartość.
Czy np jak powiedz że za rok jedziecie na Malediwy, to macie cel nad którym pracujecie. Jak powiesz że za 2 lata trzeba by myśleć o żeniaczce, to to normalnie robisz - idziesz jak tur przez życie po swoje. ale w Twoim przypadku coś jednak zaszwankowało bo jak widać pod presją chwili chcesz robić rzeczy do których nie jestes przygotowany. Mentalnie na oświadczyny prygotowany będziesz wtedy, gdy po pierwsze bedziesz pewnien że to już czas, a po drugie gdy nie będziesz bał się o to zapytać. Grunt brachu żeby realizować to, co się zaplanowało i nie ma że boli- pewnie że czasem jest tak że się nie wiem czy się uda i się nie wie czy warto itd ale w kluczowych sprawach mężczyzna tym sie różni od chłopca, że ten pierwszy dokonuje wyborów i się z nimi zgadza, ten drugi zaś nie dokonuje ich wcale albo dokonuje "pod wpływem".
Nie oświadczaj sie z desperecji. Zachowaj godność. Nie mów że "dla Niej jesteś gotów wszystko"- to nieprawda. Zachowaj przede wszystkim spokój czyli opanuj emocje.
Ona Ci już dała do zrozumienia że ma wątpliwości. Możesz z Nią porozmawiać i dać ultimatum. Tylko nie gadaj przez komunikatory- najlepiej jakbyś z Nią pogadał twarzą w twarz- ale musisz się przygotować że jak się nie godzi na Twoje argumenty to wstajesz i wychodzisz i jest to prawdziwy koniec. Jeśli naprawisz choć troche tę relację, będziesz kuć żelazo póki gorące.
Na razie to ten Wasz związek niestety kiepsko wygląda.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Masz racje. Za duzo emocji i wszystko na gwałt zeby sie ulozylo. Trzeba odpoczac przemyslec. To jest dobra rada. Wyglada kiepsko i wiem to ale tez wiem ze mi zalezy. Masz racje trzeba stopniowo realizowac marzenia i je obracac w realna wartosc. To sie swiete slowa ktorych sie bede trzymal. Bo slowo rzucone i nie zrealizowane to tak jakby go nie bylo a nawet gorzej. Wiec procz szczerej rozmowy ktora by cos zdzialala trzeba bedzie isc w strone tego czegos sie nie dotrzymalo a powinno. To bylo bardzo pomocne dzieki!