Witam!
Już kiedyś tutaj pisałem albowiem miałem podobną sytuację. Tzw. klasyk w moim życiu.. tj. dwuletni związek z kobietą po czym slysze słowa "zostanmy przyjaciolmi". Ostatnim razem gdy od swojej poprzedniej dziewczyny slyszalem takie slowa to godziłem się na wszystko i wyszło tak ,iż dostałem kopa w dupe takiego ,ze nie potrafilem się przez poltora roku pozbierac. Aktualnie mam podobną sytuację co w tedy. Dziewczyna spotyka się z chłopakiem , który daje jej więcej "ciepła" (?), lecz ciągle mam wrażenie ,że ciągnie ją do mnie. Tzn. pisaliśmy ostatnio smsy i widziałem ,ze probowała na mnie wywrzeć to abym ją prosił o powrót. Ja powiedziałem ,że znikam i tutaj pojawily się smsy w stylu "Twoj wybor . Nie moge Cie trzymac i obiecac ,ze znow Ci zaufam" lub "Najlepiej zniknac i pokazac ,ze nie potrafisz walczyć". Po pewnym czasie zaproponowalem spotkanie. (tutaj chyba popelnilem błąd). I pojawia się moje pytanie. Co robic dalej aby nie zepsuć tego do konca gdy pojawia się cień szansy?
1.Dwa związki to żadna próba statystyczna, to tylko zbieg okoliczności, aby mówić że jest z tobą coś nie tak, to musisz mieć dużo więcej takich związków.
2. " Tzn. pisaliśmy ostatnio smsy i widziałem ,ze probowała na mnie wywrzeć to abym ją prosił o powrót. Ja powiedziałem ,że znikam i tutaj pojawily się smsy w stylu "Twoj wybor . Nie moge Cie trzymac i obiecac ,ze znow Ci zaufam" lub "Najlepiej zniknac i pokazac ,ze nie potrafisz walczyć"
Ja pier.. gdyby mi laska napisała że "Najlepiej zniknac i pokazac ,ze nie potrafisz walczyć" to odpisałbym jej tylko: "Uciekam, by zobaczyć jak ty o mnie walczysz mała"
Dziewczyna daje komuś kto ma "więcej ciepła" i oczekuje że ty za jej umoczoną w jego nasieniu kitą jeszcze będziesz latał? To niesmaczne.
Zerwij kontakt, i poszukaj sobie lepszej dziewczyny. jak dla mnie ta cała akcja jest nawet nie warta 1gr za napisanego smsa.
PS: 2 lata to optymalna długość związku, więc akurat z czystym sumieniem możesz zanurzyć się w nowym biuście
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Myśle ,że znów trzeba będzie wyruszyć na polowania. Tylko jak to teraz zakonczyc? Napisala mi ,ze może w piatek znajdzie czas. I generalnie poczułem się jakby mi ktoś dał w pysk.
Moja rada? Uciekaj i mocno współczuj następcy. Ty przynajmniej widzisz, że coś tu nie halo a ilu jest takich co zatańczy jak ona zagra?
Takie laski potrafią rozpieprzyć emocjonalnie i uwierz mi, że zagrywki typu TY NIE WALCZYSZ to jest pryszcz w porównaniu do tego co niektóre egzemplarze potrafią wymyślić.
Cień szansy? Na co? Ciebie już nie ma a jedyne do czego jesteś potrzebny to podbudowa ego laski. Trafiłeś na dość powszechny egzemplarz z zaniżonym poczuciem wartości a co za tym idzie zostaniesz "wyssany", przerzuty i wyrzucony na śmietnik.
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
raz juz byla taka sytuacja. boje sie tylko tego ,ze znow bedzie mnie meczyc smsami az w koncu dojdzie do tego ,ze po prostu przyjdzie do mojego domu.
Takie sytuacje zawsze załatwiałem w drzwiach, nawet nie zapraszając na kawę
Sms'ów pozbędziesz się, kiedy KULTURALNIE zasugerujesz pannie która pragnie byś połechtał jej ego, że w kontakcie z tobą może one ulec co najwyżej dalszej degeneracji
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
No dobrze . Zadzwoniłem do niej , pogadałem ,pożegnałem i parę minut potem dostałem smsa o takiej tresci: "Dales mi teraz powod by cieszyc sie ,ze Ci nie uległam. Naucz sie starac , kocac i szanowac a dopiero potem mieszaj dziewczyna w glowie. Pa" . Nie wiem czy sie smiac czy plakac.
Miałem podobnie po zakończeniu chorego układu/związku.
Były sms, telefony, później z zastrzeżonych.
Odetnij się skoro sam dostrzegasz ze nie było warto inaczej nie uwolnisz się z sideł uczuć..
Jestem na etapie umawiania się z dziewczynami i zaczyna mi się to bardzo podobać
A o tamtej mam tylko wspomnienia
Ja bym się cieszył, bo przejąłeś właśnie inicjatywę
Trzymaj ramę i nie daj się byle podchodom. Niech teraz ona się postara
Nie myśl, nie rozważaj, nie kombinuj. Masz jakieś inne koleżanki? Umów się na spacer, kawę, idź do kina, pobiegaj, zapisz się na siłownie, zrób coś dla siebie. Ja bym ją olał na Twoim miejscu, ale wyczuwam, że coś tam Cię ciągnie. Albo przemodelujesz tę relację na zdrowy układ z Tobą w roli kierowcy albo odpuść sobie i spróbuj z bardziej poukładaną kobietą. Jedna zasada - luz! I pamiętaj - inne też mają 
Trzym się!
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Wydaje mi się ,ze po tym jej ostatnim smsie opisanym 3 posty wyżej będzie już spokój. Ale może mi się tylko wydawać..
Gdybym wszedl tu wczesniej, to bym Ci poradzil dac sobie calkowicie spokoj bez zadnego ustalania czegokolwiek bo tu jasne wszystko jak jebniecie supernowej.
Niektorzy faceci maja strasznie chujowa tendencje do ostatnich rozmow, ustalania wszystkiego, ostatnich szans, tlumaczen rzeczy tak kurwa oczywistych ze czasem sie dziwie skad sie to bierze. W tym wypadku nie ma zadnych wskazan zeby cokolwiek tu przeprowadzac. Panna jest jebnieta, niezrownowazona i szkoda byloby mi 20 groszy na smsa nawet. Po prostu urywasz kontakt bez wyjasnien czegokolwiek i idziesz w swoja strone. I trzymasz sie tego.
Jesli nie przestanie i nadal probuje sie zywic jak pasozyt jakimis pustymi gadkami z Toba, NIE REAGUJESZ AZ JEJ SIE ZNUDZI. Nie piszesz zadnych glupich smsow.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
No dobrze. Nie opisałem całej sytuacji. Mianowicie dziewczyna zawsze dawała z siebie 100% podczas gdy ja tylko 50%. Chyba przesadzilem ostatnimi czasy myslac ,ze zawsze mam ja na tacy i po prostu ..olałem (?) zaczalem sie wiecej spotykac z kolegami a z nia spotykalem sie w tedy gdy mialem wolny czas. W między czasie ona zaczela sie spotykac z chlopakiem ktory byl dla niej dobry. Ja sie obudzilem za pozno.. w momencie gdy powiedziala mi ,ze to koniec . Po tej informacji po prostu odwrocilem sie i poszedlem. Zaraz potem pojawily sie z jej strony smsy przepraszajace. Ja niestety tez zaczalem byc uczuciowy i przepraszac ja za to wszystko. I tutaj byl chyba moj najwiekszy blad. W ostatnich dniach zrobila sie sukowata i zimna. Aktualnie stanelo na tym ,ze powiedzialem jej ,iż znikam. Nie zbyt ja to ruszyło.
Wiem jedno. Nigdy nie widzialem tak zakochanej dziewczyny.
Laska do "wyciepnięcia". Next.
Jak dla mnie to z kobietą może być sytuacja bez wyjścia. Starasz się - Jesteś frajerem, nie starasz się - ona jest "zakochana" ale tylko do momentu w którym chcesz do niej wrócić. Jak wcześniej było poruszone, prawdopodobne zaniżone poczucie własnej wartości. Wystarczy jej to że ty chcesz z nią być a nie bycie z tobą. Do tego zanim z tobą zerwała już się spotkała z ciepłym przyjacielem co także nie jest fair. Ta niby jej "miłość" oznacza pragnienie czegoś czego mieć nie może a to klasyfikuje ją jako chujową laskę. Dziękuję, dobranoc.