Witam
Sprawa wygląda następująco.
Po roku czas ponad zerwała ze mną dziewczyna, dziś mija miesiąc od rozstania. Zacząłem się zmieniać, imprezować, zmieniłem swój styl itp. Z drugiej strony i tak często myślę o niej , popadłem w pewien syndrom ex, z którym ciężko mi się dalej rozwijać. Jak wy sobie radzicie w takiej sytuacji ?
"Niby to dobra droga by mieć szanse do powrotu do byłej którą ciągle rozważam."
- uznam, że tego nie zauważyłem, a Ty to szybciutko wykasujesz, ok?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Z uplywem czasu bedziesz myslal o ex coraz mniej, a wielce prawdopodobne ze za pol roku nawet sie smial z siebie bedziesz, z tej aktualnej ciagotki do bylej. Rob swoje, rozwijaj sie, tylko uwazaj zeby nie wpasc z deszczu pod rynne. Wszystkiego po odpowiedniej ilosci. Czyli jest czas na nauke, na randki, na rozwoj, na sport itd.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Guest zrobione
bo zależy mi na tym aby temat przetrwał.
baudelaire Dokładnie tak jest, są chwile które sprawiają że myślę o niej ciągle, a wtedy biorę się za to co sprawa mi przyjemność. Nie zawsze jest to skuteczne ale w jakiś to tam sposób zajmuję mi czas i myślami nie jestem ciągle przy niej.
Stary, olej to!
Po 2.5 roku rozstałem się z dziewczyną. Codziennie kilkanaście razy przechodzi przez mój pokój na stancji (przechodni). Telepało mną na początku jak nie wiem... Po 2-3 miesiącach gdy zająłem się sobą, gdy stałem się szczęśliwszym człowiekiem mam CAŁKOWICIE wyjebane.
Zajmij się sobą, zapomnij, poznawaj nowe kobiety.
Im więcej o niej myślisz tym gorzej, zajmij się sobą daj sobie szanse na poznanie nowych kobiet i na ochłonięcie. Ciągłe rozmyślanie o niej do niczego Cię nie doprowadzi.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
nomen ,,zajmij się sobą'' hm
co prawda przeczytałem parę artykułów, widać jakieś tam efekty przy relacjach z kobietami, ale potrzebowałbym jeszcze większej dawki wiedzy, polecacie może jakąś literaturę, która pomoże stać mi się bardziej atrakcyjniejszym i bardziej pożądanym przez kobiety?
Ten miesiac po rozstaniu, to taki kryzysowy czas trochę. Najbardziej chcesz spieprzać do swojej byłej jak jest ci zle, cos nie wychodzi, nie masz akurat co robic, nudzisz sie albo pada deszcz. Zadnej wizji na horyzoncie, ciemnosc tylko, a tam w przeszlosci, wiesz juz co i jak. Trochę odwagi do przetrzymania tych chmur. Sam przechodzę teraz przez coś podobnego, ale to juz nie pierwszy raz jak jestem na tej stronie, wiec jest coraz latwiej. Dasz rade, tylko nie dzwon i nie odzywaj sie, bo bedziesz tego zalowal BARDZO
cisza jak makiem zasiał.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
czym się strułeś tym się lecz
"New is always better" - Barney Stinson
Stary przeżywam to samo, z reszta juz 3 raz w zyciu, wiec wiem jak to jest i wiem rowniez, ze z czasem to mija.
Jednak najgorsze jest to, jak chce sie bardzo cos zrobic, zeby tylko o tym nie myslec, a tu pogoda nie za bardzo, albo kumple wyjsc nie moga, wtedy zaczyna sie problem.
*GM i mihau88
ostatnio często przebywam ze znajomymi , to ognisko to gdzieś wychodzę
, wczoraj np. byłem na ognisku.
, to strasznie dziecinne ale także i denerwujące, do tego udaję że kręci z moim kolegą choć nic z tego nie wyjdzie. Staram się nie myśleć o niej tylko same myśli przychodzą ot tak gdy nic nie robie.. nr gg wykasowany, telefonu też choć znam na pamięć 
Doskonale wiecie jak się czuję
Oczywiście że nie dzwonię, widzę że jeszcze na złość mi robi opisami na gg ,,balecik'' albo coś
*aspen
Łatwo powiedzieć, przez wiele miesięcy szukałem tej jedynej, ta była dla mnie wyjątkowa. Fakt, na razie będę próbował znależć sobie inny element rozrywki.
*MrSnoofie czasami bycie sobą nie wystarczy, chciałbym dodać coś swojemu życiu aby stać się atrakcyjniejszy dla płci przeciwnej
ale i także dla niej (ex) może to i głupie ale po to aby wzbudzić w niej zazdrość i pożądanie.
ja widać nie byłem jeszcze prawdziwie zakochany gdyż daka sytuacja mi sie nie zdarzyła... nie myśle o byłych... pamiętaj: "tego kwiatu jest pół światu" są o wiele bardziej wartościowe dziewczyny od byłych i gwarantuje ci to tylko trzeba umiejętnie szukac;)
Rób to, czego nie mogłeś robić będąc z nią w związku. Ot np ja - moja ex zawsze narzekała, że nie umiem tańczyć, a sama ze mną na kurs tańca nie chciała iść bo ona tańczyła już od dawna i nie chiała znowu uczyć się podstaw, a z inną na kurs tańca przecież niemożna mi było iść bo byłby foch jak cholera ;DD Teraz jestem już na 3 semestrze kursu tańca.
Rób jej na przekór - mówiła, że nie umiesz tańczyć, pokaż że teraz umiesz. Mówiła, że nie umiesz się porządnie ubierać - teraz pokaż że odnalazłeś swój styl.
Macie racje, są 3 rzeczy dlaczego chce się zmienić:
-zrobić jej na złość
-tutaj nie napiszę bo wiadomo ocb
-a jak się nie uda to dla samego siebie, by być lepszym na przyszłość i znaleźć znów tą jedyną
Z tym tańcem to prawda 100%, miałem taką samą sytuację

Teraz jak ją spotkam to po prostu jakby ciągnęła rozmowę powiem : przepraszam ale spieszę się na kurs tańca z instruktorką ''
dodaj do tego ze jest to prywatna lekcja to myślę że reakcja byłej ci sie bardzo spodoba;)
Nie spierdol powrotem one są możliwe pod warunkiem nie występowania osób trzecich bo "ty będziesz słuchał ktoś inny będzie ruchał" jak staropolskie porzekadło głosi
Możesz być pewny jeśli nie było jakiś walk między wami że coś jest na rzeczy dlaczego? bo kobietki wprost nie znoszą być same.
Zacząłem się zmieniać---- czy naprawdę chcesz się zmieniać przez nią? czy z własnej woli żeby stać się potencjalnie lepszą osobą? to ma znaczenie w poziomie determinacji tych zmian. Ja początkowo chciałem wszystko w chuj rzucić zmienić aż doszło do mnie. Kurwa po co to robię po co to wszystko bo ona mnie nie chciała niech spierdala, wiec postaw na konkretne rzeczy które chcesz zmienić w sobie dla siebie...
imprezować---- jak najczęściej teraz ciepło grube melanże się szykują
zmieniłem swój styl---- tego nie zmienisz w miesiąc proces trwa ale pamiętaj jedną rzecz zajebiście kurwa jego mać ważną jeśli będziesz z kimś innym dalej się rozwijaj nie stój w miejscu. Lepsze jest wrogiem dobrego
Tutaj masz bloga do Twojej przypadłości
http://www.podrywaj.org/jak_zapo...
Jak mi się jakiś frajer nie wepcha, to mam jakieś szanse.
Chociaż na dniach szykuję się u mnie domówka, parę ładnych dziewczyn może coś z tego będzie
Zmieniać się ? - tak chcę ! widzę jak jestem postrzegany i wiem że może być jeszcze lepiej !
Rifi
podoba mi się i ładny sukces osiągnąłeś, gdybym sam taką hb poznał to też bym już nie patrzył na ex.
Blog zajebisty
Ogarniam całą sytuację prawie na co dzień, lecz jest problem -w szkole , zero skupienia, lecą buty i ciągle mi się wtedy przypomina ona. Jak sobie radzić w takiej sytuacji ? Z dnia na dzień wszystko nie minie. A to jest w huj wykurwiście trudne.
Prawda jest taka Trinity ze im więcej będziesz się umawiał z innymi pannami i zajmował się sobą tym będzie Ci łatwiej...z czasem jeśli nie będziesz na sile jej wspominał sam zapomnisz ale za każdym razem jak o niej pomyślisz to weź gumkę recepturkę na rękę naciągnij i się walnij w rękę aż przestaniesz o niej myśleć staraj się odrzucać te myśl i wyobrażaj sobie ze wyrzucasz jej zdjęcie do kominka w swoim domu i azylu a jej zdjęcie się bezpowrotnie spala...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Z tym tańcem... z własnego doświadczenia zapytam po co się będziesz lansował?
Przerabiałem to i szkoda czasu. Nie ma sensu rozwijać się po to by się z tym obnosić, to Twoje nie jej życie.
Tyle mogę powiedzieć z własnego doświadczenia - a tańczę już w granicach półtorej roku
W sumie z obecnej perspektywy dziękuję Bogu za to że mi laska dała kosza (z tego powodu właśnie skończyłem na kursie tańca), bez tego nie poznałbym masy świetnych ludzi - w tym kobiet
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
heh jestes dopiero miesiąc po rozstaniu, jeszcze różne rzeczy przyjdą Ci do głowy;) Ćwicz swa siłę stary, ta strona Ci w tym pomoże;)
Cenna rada : Nie naciskaj !
Całe to rozstanie to walka ze sobą.
Z 1 strony chęć powrotu do niej, lecz to trudna i wyboista droga . Dlaczego ? Ona ma już o mnie wyrobione zdanie, gdy zbyt szybko pojawię się w jej zyciu powie : zrobił to na pokaz'' (mam tutaj brudną karte) Więc z drugiej strony łatwiej byłoby rozkochać inną rzecz jasna. (czysta karta).
Lecz wiadomo zaczynają się myśli typu:
-jedyna
-kochająca
-oddana
Nie potrafię widzieć jej błędów.
Bo sobie wbiłeś to do głowy ze to ta jedyna i z inna nie będzie CI dobrze...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ta jedyna, kochająca itd. itd. itd.
Na ulicy masz wiele pięknych kobiet, zainteresujesz swoją osobą i rozkochasz, będą lepsza niż ex.
Gwarantuję ci, nie to możesz mi dać w pysk
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ja mam tak samo jak trinity, mija już 2 miesiąc, tylko różnica taka, że zaraz znalazła sobie fagasa możliwe, że zostawiła mnie dla Niego. Więc sama sytuacja raczej każe mi zapomniec o tym wszystkim. Powoli wychodze na prosto więc i ty dasz rade a stary uwierz mi, że uzależniłem sie od Niej i to cholernie. Znajomi i dobra muza pomaga. Trzymaj sie
chester
identyko jak u mnie, też słyszałem że zaraz po zerwaniu się z kimś spotyka, lecz później usłyszałem tylko ,,nie , nie chce się z nikim wiązać, chce być sama''
uwierz mi to dużo lepsze niż widywanie nią z jakimś fagasem, więc i nawet szansę są w przyszłości
. Muza i znajomi, jak najbardziej ! Gdyby nie oni ciężko mi by było
dali mi tyle otuchy, powoli się oswajam z informacją, teraz umówiłem się z kumplami do konkretnego klubu
wiadomo, później fotki na fb= mała zazdrość z jej strony 
Heh ja sie dowiedziałem od kumpla ze z jakims typem chodzi za reke kilka dni po zerwaniu wiec wiesz
(teraz to już związek na fb po tym jak powiedziałem ze wiem) Tak jak pod spodem napisane rób rzeczy dla siebie, nie łatwo jest wiem, bo sam nie mogłem sie pozbierać. Pomogło mi też wypisanie wszystkich jej wad, wszystkich przykrych sytuacji, czasem nawet pomysle o tym jak rucha sie z tamtym na momencie sie wkurwiam i mam wyjebane za chwile 
Trudno , przyzwyczaje się przez jakiś czas będzie zajebiście ciężko.
Kolejna kwestia, jak wiadomo czytałem te arty powroty do ex, ale zabrakło kwestii pierwszego spotkania po rozstaniu, może mi ktoś to rozwinąć jak dobrze to rozegrać?
Kolejna sprawa, jeśli mówiła i dowiedziałem się od innych osób ze nie chce teraz nikogo, to jak nieco wpłynąć na jej postawę, pozytywnie oczywiście wobec mnie.
scorpion , mocne słowa, i wkońcu konkretna odpowiedź jeśli chodzi o relacje na 1 spotkaniu.
Dostałem też od pewnego pana wiadomość na pw , po przeczytaniu po prostu zrozumiałem : chcesz żeby wróciła? = skreśl ją ze swojego życia !
Mimo mocnych i obraźliwych słów dzięki. Kiedyś napiszę jak to się potoczyło.
Szczerość zajebista jest , kurwa piszesz konkretnie, a na mnie trzeba na prawdę nakrzyczeć bym zrozumiał. Mimo mocnych słów WIELKIE DZIĘKI !
Scenariusz ? Hm po takim czasie nie będę miał raczej chęci pokazywać jej jak bardzo tęsknie. Jeżeli wgl się odezwie, bo wiem że ma twardy charakter.
Bo on tak lubi jej piczkę że jakby miała ucho to by z niej kawe pił...
To ja jestem SPRITE
Witaj kolego w klubie , też cierpię miesiąc po rozstaniu staram się nie myśleć ale wiesz sam jak jest . tydzień po rozstaniu był najgorszy dwa dni piłem , trzy dni nic nie jadłem po tem znalazłem tą stronkę i jest na pewno lepiej. porady które mi pomagają aby był aktywny nie siedział w domu Poznałem nawet jedną ale myślę ze nic z tego nie będzie widzę ciągle swoją ex . Czasami sobie tłumacze , ze to zła kobieta była zostawiła mnie samego a ja 200% dałem z siebie . wszystkie nk , fejsa , nr GG wykasuj po co masz wiedzieć co ma na opisie . Chujowo ze ją widzisz codziennie ja mieszkam już sam i staram się mieć WYJEBANE . Do nowej laski gadam jak na jęty spedzmy troche czasu bo co ma w domu sam siedziec pomaga mi to ale nie chce nią być bo kocham ex. Trzymaj sie !