Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Swatka i mój dylemat

9 posts / 0 new
Ostatni
rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9
Swatka i mój dylemat

Witam,

Sytuacja wygląda tak, poprosiłem przyjaciela żeby ogarnął mi jakąś koleżankę na wesele. Udało się, spotkałem się z nią raz przed weselem, w klubie, popiliśmy, potańczyliśmy, pogadaliśmy i tyle. Później trochę smsów z dwa telefony i wesele. Na weselu bawiłem się z nią dobrze, ale nie ruszyłem jakoś z eskalacją mocno do przodu. Nie było pocałunków, tańczyliśmy tak zwyczajnie rozrywkowo, spaliśmy w hotelu na łóżkach osobnych. Po weselu kontakt smsowy, podobało jej się.

Jak w temacie, nasi wspólni przyjaciele próbują nas ze sobą swatać. W kolejny weekend zaprosiłem ją do klubu znowu, żeby się dalej pobawić, poznawać. W międzyczasie rozmawiałem z naszą przyjaciółką i stwierdziła, że coś słabo na razie, bo nie widać między nami chemii, więc spróbowałem trochę pójść z tym do przodu. Poszliśmy tańczyć, taniec był już bardziej zmysłowy, macałem jej biodra, kark, pośladki, nie protestowała.

Dziewczyna jest ładna, zgrabna, ma fajny charakter, z dobrej rodziny, wykształcona, raczej materiał na związek, jedyny minus taki że jest wysoka, mniej więcej mojego wzrostu albo i trochę wyższa (178cm). Z reguły wole niższe dziewczyny. Dziewczyna reaguje na moje sugestie, nie odrzuca moich propozycji. Problem w tym, że ja sam nie wiem czy to jest to i czy na pewno tego chce, więc u mnie to jest trochę takie obojętne i u niej z tego co się dowiedziałem też, ale jest otwarta na tą znajomość. Najprawdopodobniej głównie przez to, że nasi wspólni przyjaciele naciskają Laughing out loud Lubię ją, jest ładna, ale ja ani nie mam ogólnie parcia na związki, ani też nie chcę tutaj na siłę za bardzo brnąć do przodu, bo jak znam siebie to może być tak, że sobie odpuszczę w którymś momencie i będzie przypał, że w ogóle coś zacząłem. Ogólnie jestem też trochę nieśmiały, ale coraz lepiej sobie z tym radzę.

I teraz pytania:
1. Czy wg. was ta relacja ma sens i może się z tej swatki coś rozwinąć?
2. Czy powinienem trochę się zmusić do tego, żeby to poszło do przodu? Bo najchętniej działał bym powoli, spotykał się z nią sporadycznie koleżeńsko + jakieś flirty i czekał na rozwój sytuacji.

Podsumowując spotkaliśmy się jak na razie 3 razy.

Erad
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Piła

Dołączył: 2014-11-10
Punkty pomocy: 0

Ja bym działał, raz odpuściłem, poszedłem w koleżeństwo, później żałowałem.

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Jestem akurat w podobnej sytuacji z tym, że laskę poznałem zupełnie przypadkowo na piwie z kumplem, który ją znał, też właśnie się wybieram z nią na pewną imprezę.
Za dużo analizujesz, spotkałeś się widze z nią kilka razy, wesele, itd. A dalej mało zdecydowanych ruchów z Twojej strony, wątpie żeby sama sie nagle na Ciebie rzuciła.
Widać, że jest nieśmiała albo po prostu lubi jak facet dominuje, więc przejmij role faceta i zacznij działać, będziesz niezdecydowany to ona sama się zwinie z tego okrętu...albo narazie łódeczki Smile

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9

No właśnie to jest dziewczyna, którą trzeba zdobyć i ona sama się nie narzuca. Ja akurat wole bardziej aktywne dziewczyny. Mogę przejąć rolę faceta i działać, zdobywać ją, ale dla mnie to trochę zmuszanie się, bo nie czuje do niej żadnego zauroczenia, pożądania czy czegoś.

rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9

Chyba nie dokładnie przeczytałeś, przyjaciele chcą nas swatać, im nie chodziło tylko o wesele. Ja w ogóle nie myślałem o jakimś związku, po prostu chciałem mieć koleżankę do tańca na wesele.

Darkness93
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2015-09-06
Punkty pomocy: 28

macałeś ją po co? To jest błąd... przestajesz być wyzwaniem dla niej. No ale dobra kij tam stało się.

Co do przyjaciół jeśli myślisz o związku to jeśli ma Tobą zainteresowanie jeszcze to masz szansę. Spotykaj się z nią tylko sam na sam bez dodatkowych osób. Park, kawiarnia cokolwiek.

Jeśli już będzie całkiem zakochana w Tobie to można pomyśleć żeby się wśród znajomych pokazywać Wink

rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9

Jak po co? Specjalistą nie jestem, ale kobiety to lubią i w tym przypadku się sprawdziło, bo powiedziała, że jej się taniec dużo bardziej podobał, bardziej niż na weselu.