Dziewczyna z którą się spotykam od jakiegoś czasu powiedziała mi, że jest suką i do tej pory związki z innymi kolesiami kończyła bez powodu(po prostu miała taki kaprys). Na taką nie wygląda, nawet powiedziałem jej, że kreuje się na kogoś kim nie jest, odpowiedziała "nie znasz mnie", fakt nie znam jej na tyle dobrze żeby to ocenić. Mam dylemat, nie wiem czy babrać się z nią w związek, zresztą co do związku powiedziała mi, że ma mieszane uczucia "bo nie chcę Cię skrzywdzić" hahaha
dobre! Z jednej strony chciałbym się z nią wiązać i wybić jej tą niby "sukowatość" z głowy (jeśli to prawda), ale z drugiej strony czy warto tracić czas ? Co o tym myślicie ??
A jest sens słuchać takiego pieprzenia?
Faceci też gadają babom , że są niegrzeczni i nie powinny się wiązać z takim typem jak on. A co jest? Odwrotna zupełna reakcja 
moderatorzy powinni coś zrobić ze słowem związek, powinno być jakoś limitowane.. związek to nie jest chodzenie ze sobą. Związek to coś co wiąże, zobowiązanie - zobowiązanie to dwie strony wzajemnie od siebie oczekujące i wymagajace
o czym Ty w ogóle z nią gadasz ? spotykaj się, uprawiaj seks, nie uzależniaj swojego życia od niej, wynagradzaj jeżeli będzie się dobrze sprawować, odejdź jeżeli nie będzie się dobrze sprawować i niech ona sobie myśli czy to Ty nie jesteś jakimś chooyem..
jeżeli w trakcie okaże się ciepłą, uroczą kobietą, na którą możesz liczyć, od której czujesz wsparcie, zacznij powoli myśleć o związku..
Jak się ma 18-20 lat to trochę inaczej to wygląda. Związek, związkiem jak chodzenie. Może trwać 3 dni może i rok.
Tyle że każdy z nas który miał te 20 lat widział, wręcz był pewien że dziewczyna z którą "chodzi" nie będzie tą ostatnią.
I tutaj moja rada do wszystkich. Facet jak każdy wie do związku nie dąży bo jest to głupota. Są jednak wyjątki.
Kiedy spotyka na swojej drodze dziewczynę, poznaje ją i jest niemal pewien że nie jest wysysającą energię suką.
Jak wiadomo preferencje co do kobiet są różne. Jedni powiedzą że po co ci spokojna dziewczyna jak masz chłopie 20 lat. A no ok. Mi tam taka pasuje bo nie muszę rozmyślać co jej nie pasuje.
Do czego zmierzam?
Są przypadki że ta ciepła urocza "dziewczyna", sama nie zrobi kroku na przód do relacji chodzenia ze sobą. I bez niej nie przebijecie się przez blokadę typu sex.
Wiem wiem. Zaraz pojawią się tutaj wpisy że wszystko zależy od nas itp. Że jak dobrze działamy to sama dąży, albo ulegnie.
Wyjątki są wszędzie i w tych przypadkach również. Należy jednak pamiętać nad odpowiedzialnością bo jak się już na coś zgodzisz to utrzymujesz tą relację nie krzywdząc kobiety po tygodniu znajomości - na własne widzimisię.
Autorze:
W twoim przypadku raczej ona do takich nie należy. Wiec związku na razie się wystrzegaj jak i deklaracji.
Czas w wypadku deklaracji liczy się w miesiącach nie w dniach. Zależy od wielu czynników a głównie od funkcjonowania i zaangażowania partnerki.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
A ja myślałem, że to laski biorą się za wychowywanie "złych chłopców."
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Znam taki przypadek, jak powiedziala tak bylo
Masz 19 lat,targaja Tobą emocje.
Mi kiedyś dziewczyna z którą się spotykałem od jakiegoś czasu powiedziała, że ona to ma "kolegów" na pół roku potem urywa kontakt(też grała sukę) Ja spojrzałem na nią i powiedziałem:
"Ja to po 3 miesiącach wystawiam rachunek i pakuje swoje zabawki. Myślisz, że wytrzymała byś ze mną pół roku, proszę cię za grzeczna jesteś". Tej samej nocy kochaliśmy się u niej w domu.
Stawiaj kobiecie wyzwania, pokaż że też jesteś chujem/rude boyem czy jak tam chcesz to nazwać. I pamiętaj nie spinaj się i nie analizuj każdego słowa które wypowie.
To mój 200 post czuje jak bym miał urodziny
"od jakiegoś czasu powiedziała mi, że jest suką i do tej pory związki z innymi kolesiami kończyła bez powodu"
a potem zdziwione, że faceci ich nie szanują, jak już same nazywają się suką to tak są traktowane, dramat ...
they hate us cause they ain't us
I co tu zrobić? Dziewczyna klei się do mnie jak zwykła normalna zakochana nastolatka. Według mnie do tej pory trafiała na pieski, więc dlatego się z nimi rozstawała. Ogólnie dziewczyna obraca się w towarzystwie samych chłopaków.
Prawie na każdym spotkaniu pierdoli mi jak to ona nie jest zabiegana i jak to nie ma czasu spotkać się ze znajomymi, których dawno nie widziała bo jest już ustawiona z innymi. Ogólnie wychodzi na to, że większość ludzi nie wyobraża sobie dnia bez niej.
Co do tego związku to faktycznie Septo masz rację jak na to zasłuży i wykaże chęci na coś więcej to może to dostanie.
PUA - nie angażuje się bardziej niż ona, ale chłodnik z mojej strony na pewno nie byłby głupim rozwiązaniem.
Tantos12 - nie chcę jej tak traktować bo nie wiem czy to prawda. Poza tym co mi z tego przyjdzie ? Chcę być sobą i tyle, a nie udawać jakiegoś dupka.
Masz 19 lat więc dziewczyna pewnie w twoim wieku lub młodsza. Takie to lubią opowiadać takie rzeczy, bo myślą że facetom to imponuje. Ja ostatnio tak takiej młodej usłyszałem "przechwałki" że nie ma takiej imprezy na której by się z kimś nie przelizała...
I mówiła to z nieukrywaną dumą. Nawet tego nie skomentowałem, bo gadać to ona sobie może. I tobie też tak radzę, nie bierz tego do siebie, to jest szczeniacka próba zaimponowania facetowi(przynajmniej w jej mniemaniu).
Dziewczyna może mówić co innego a robić też całkiem inną rzecz. Jeśli jesteś doświadczonym facetem w tych sprawach to sobie poradzisz bez problemu i cię nie zrani, jak sama mówi
Nawkręcała sobie iluzji jaka to jest zła i podła, a gdy jej uwierzysz to staniesz się w jej oczach cipą. Ale też nie wykłócaj się i nie staraj na siłę pokazać jak to wiesz lepiej od niej jaka ona jest.
Nie bierz na serio tego co kobieta mówi, one zawsze nikogo nie szukają, olewają facetów, z nikim nie chcą być, nie chodzi im o seks, są takie zimne i bezlitosne bla bla bla. Testuje cię, niczego jej nie oduczaj i nie przekonuj na siłą do swoich racji, bo to taki mentalny gwałt, po prostu idź w dobrym dla was kierunku i nie wierząc w jej gierki, ty bądź dla niej wyzwaniem.