Cześć ! Ostatnio zostałem zaproszony na studniówkę i dzieczyna chce po mnie przyjechać bo mówi że transport ma już załatwiony jednak ja mimo to powiedziałem jej że ja po nią przyjadę (moim zdaniem tak wypada) a ona na to że jej tak głupio i też już transport ugadała i może nas ktoś zawieść. Co sądzicie o tej sytuacji ? Moim zdaniem to ja powinienem po nią jechać
ps. Hejty miło widziane
już widzę jak większąć pro podrywaczy mi ciśnie ale pany ja dopiero wchodzę w ten pieknh świat uwodzenia 
to nie jest problem świata uwodzenia tylko po prostu zwykłego obycia aby wiedzieć jak się zachować, co ty przez 20 lat mieszkałeś w lesie?
Co w swoim aucie czuł byś się pewnie
Jak na prawdziwego podrywacza przystało czuj się pewnie w każdej sytuacji.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Skoro to ona Cię zaprosiła i chętnie po Ciebie przyjedzie to nie protestuj i daj się dziewczynie wykazać;) nie wiem gdzie tu widzisz problem.
Stary Wąż
Dziewczyna ciebie zaprosila na studniowke i zalatwila transport, bo nie chce ci sprawiac klopotu. Jak dla mnie nie ma problemu, mamy XXIw. Ale nie rob tez sobie jakichs wielkich nadziei, bo z twojej wypowiedzi wynika ze jestescie tylko znajomymi a na studniowki duzo singli, bierze znajomych, bo jest presja ze trzeba isc na "najwazniejsza" impreze w zyciu i nie wypada przyjsc samemu.
Nieważne, jak dojedziecie, ważne, żebyś pokazał klasę i pokazał, że jesteś dżentelmenem. Wsiądź do tego samochód z uśmiechem na twarzy i kwiatem w ręku, prowadź rozmowę - dziewczyna będzie zaskoczona.
Nie licz, że studniówka zakończy się u niej, ale przy dobrym wrażeniu, możesz liczyć na czymś więcej, jak buziaku w polik na sam koniec.
Gosciu
jak to ona cie zaprasza to ona powinna transport ogarnac
a jesli ogarnela i mowi ci ,zebys nie kierowal to sie tym ciesz
. Alko wypijesz , lepiej sie pobawisz
nikt ci auta w razie czego nie obrzyga , gdzie tu jest problem?
"(moim zdaniem tak wypada)"
TU JEST JEGO PROBLEM jak i większości społeczeństwa, która ma "gówno warte" swoje zdanie
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"