Panowie i Panie również,
Mam taką zagwozdkę. Może jakoś pomożecie spojrzeć mi z innej strony na to. Moja kobieta stosuje tabletki antykoncepcyjne. Na samym początku zaznaczyła, że nie toleruje gumek. Myślę sobie okej, spoko. Przyszła jednak taka sytuacja, że trochę się osrałem, bo zaczęła mieć nudności, zawroty. Myślę sobie "Kurde, może lepiej dla pewności jeszcze gumowce stosować".
Zacząłem rozmowę na temat używania DODATKOWO prezerwatyw, ale tak jak wspomniałem. Jest Ona totalnym przeciwnikiem. Rzuciłem hipotetycznymi sytuacjami, że nie mogłaby stosować antykoncepcji, to stwierdziła: "Nie uprawiałabym w ogóle seksu. Seks w gumce to jak całowanie przez szybę". Na pytania, dlaczego jest tak zrażona do gumowców, odpowiada w stylu: "Odpycha mnie to" albo "Facet tego tak nie odczuwa, ale dla kobiety ma to duże znaczenie".
Wg mnie właśnie to facet bardziej odczuwa gumę w trakcie stosunku, jak kobieta. Co o tym sądzicie?
Łapanie na dziecko.. Raczej bym wykluczył, więc na tym się nie skupiajmy. Dziwi mnie po prostu coś takiego. Sypanie tekstami, że nie uprawiałaby ze mną seksu, jakby miało dojść do używania prezerwatyw.
Ogólnie wiem także, że nawet swój pierwszy raz miała bez gumek i bez żadnej antykoncepcji. W wieku 15 lat. Rozumiem, że wtedy ma się sieczkę w głowie, ale bez przesady. To był totalny brak odpowiedzialności i mały cud, że nie ma teraz 5-letniego dzieciaka.
"Noszę gumy, bo nie chcę nic złapać, wiesz, HIV czy kiła to małe miki, ale taki bachor to najgorsza zaraza".
Z grubsza.
Jesteś kreatywny, wiesz jak to przerobić, żeby nie dotknęło to jej specjalnie, a żeby postawić na swoim.
Jest i druga opcja - faktycznie odpuścić gumy, ale IMO bez sensu, bo nie wiem, jak długo się spotykacie i jak długo to potrwa, plus jednak dodatkowe zabezpieczenie coś pomaga.
A dupa. Jeżeli Twoja dziewczyna stosuje tabletki tak jak powinny być one stosowane to nie masz się czego obawiać. A nudności i zawroty mogły być z innych wielu powodów...
Prezerwatywa trzyma ciepło członka, zmniejsza poślizg i zmienia nieco kształt penisa uciskając lekko żyły oraz zmniejsza odczuwanie twojego odstępu między napletkiem a trzonem. Niektóre kobiety mają tak czułe ujście pochwy, że jest to dla nich kolosalnie odczuwalna różnica. Bierze tabletki to nie shizuj
A co do HIV, myślę, że gdybyś wspomniał o nim SWOJEJ kobiecie, to masz przejebane
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
W sumie dziewczyna ma rację, jeśli to nie jest przypadkowa znajomość tylko związek to nie widzę problemu, gumy zabijają spontan i pełne doznania w seksie, a jeśli chodzi o zabezpieczenie czy też przed chorobami to nie są skuteczne w 100% (ba, nawet mają jedną z niższych skuteczności anty) tabletki czy plastry mają wysoki współczynnik ochrony oczywiście jeśli są prawidłowo stosowane.
Co do badań to ciekawe ilu facetów je robiło, pewno 0,0001%
they hate us cause they ain't us
Jakby ona kazała Ci przynieść badania bo inaczej zero sexu, to za tydzień miał byś wszystkie wyniki. Przemyśl to.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Teraz robić badania, kiedy już było trochę tych stosunków bez gumy? Jedynie w kwestii informacyjnej, bo zapobiec ewentualnemu syfowi to już raczej niemożliwe.
Tak na dobrą sprawę chodzi mi po głowie to, dlaczego Ona odczuwa taką niechęć do prezerwatyw. Jakoś te Jej odpowiedzi mnie nie przekonują. I do tego są takie strasznie nacechowane negatywnymi emocjami. To jest dla mnie zagwozdką.
Co do stażu związku, to tak koło 5 miesięcy.
@Ananas: Bez gumy to Ona z każdym ten seks uprawiała. W końcu napisałem, jaki ma do nich stosunek. Nie stosowała jej nigdy i wypowiada się na temat tego, jak ona na Nią działa. Totalny bezsens.
Hee, uśmiałem się niemalże do łez. Też słyszałem nie tak dawno że sex z gumą to nie sex. Że od tego są tabletki - uwierzyłem. Wizyta bociana u panienki (i jej narzeczonego
) na przełomie września/października. Miej swój rozum 