Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

strach , za dużo myślenia czy o co chodzi?

5 posts / 0 new
Ostatni
pacorabanne
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-12-15
Punkty pomocy: 0
strach , za dużo myślenia czy o co chodzi?

Zacznę od tego że mam 20 lat i jestem studentem na studiach dziennych i mój problem polega na tym, że nie mogę się zaangażować w nic poważnego(tylko raz byłem w związku na 3 miesiące) , można powiedzieć że unikam kobiet mimo to iż mam powodzenie dosyć spore lecz wygląd dużo nie daje podobno , nie potrafię się zbliżyć do kobiety , mogę porozmawiać chodź też sprawia mi to trudność,nie potrafię kręcić tzw "bajerki" no chyba, że się na**bę to potrafię zgarnąć parę nr , jakieś KC też często wejdzie . ogólnie nawet jak zgarnę te nr to potem się nie odzywam bo się "cykam" i rozkminiam , że wszystko co robię, te studia(które studiuję bo nie chce siedzieć u siebie na wsi i mam poczucie winy , gdyż każdy jakieś nadzieję pokłada we mnie a ja mam wyje***e, owszem pewnie zdam ale tylko z powodu tego gdyż w mieście więcej perspektyw i nadzieje , że w końcu się coś zmieni), siłownia i wszystko co robię nie ma sensu,nie mam pasji, grałem w piłkę nożną długi okres czasu lecz zrezygnowałem mimo dużych perpsektyw (szkoła sportowa,kluby itd.) i boję się że laska się mną nie zainteresuję bo nic nie mam do zaoferowania bo kiedy widzię innych ludzi którzy coś robią , pracują czy też coś po prostu potrafią robić ,np zajebiście gotować to czuję się gorszy . zaznaczę też, że po przeczytaniu podstaw nie ruszyłem w miasto bo chyba się bałem chodź sobie to tłumaczyłem inaczej, że nie ma sensu Wink Ogólnie dużo myślę zamiast robić, myślę np. a jutro się z nią ustawię a tego dnia wykonuje to samo co każdego dnia... czyli studia, siłownia, czasem jakieś piwko .Chcę się zmienić ale nie wiem od czego zacząć, czy to brak pewności siebie czy coś innego? zaznaczę też , że mam czasem tak, żę jednego dnia czuję się pewny siebie ale już następnego max chuj**o( ludzię którzy mnie znają uważają mnie za pewnego siebie lecz w środku wiem że coś jest nie tak , że się boję i wgl, gram rolę można powiedzieć). także prosiłbym o jakieś rady jak wyjść z codziennej monotonni , jak po prostu wyjść z tego strachu , wyjść po prostu w miasto i przełamywać się czy też coś innego jeszcze?

Life is a bitch, so learn to fuck it

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Chciałbym być świetnym kucharzem, ogólnie super mi wychodzi gotowanie parówek, ale boję się przyrządzić coś bardziej wyrafinowanego, więc po prostu nie będę próbował. Będę żarł te parówki do końca życia. No bo nie ma sensu próbować czegoś więcej skoro mam te parówki, a czasem na mieście dorwę nawet jakiegoś kebaba ze śmietnika.

Ty wiesz, ja wiem, wszyscy wiedzą, że nie umiesz nawet czytać ze zrozumieniem skoro po przeczytaniu podstaw z tej strony zakładasz taki temat. Bo oczywiście, że wszystko przestudiowałeś. Nie możesz być aż takim ignorantem żeby zakładać taki temat bez przeczytania chociażby podstaw.

Christian
Portret użytkownika Christian
Nieobecny
Wiek: 232323
Miejscowość: Europa

Dołączył: 2014-11-26
Punkty pomocy: 54

Tutaj trzeba zacząć od samego początku. Twoim problemem nie jest fakt, że nie potrafisz zaangażować się w "nic poważnego". Twoim problemem jest to, że nie wiesz w co się zaangażować. Związki sobie na razie odpuść. Najpierw musisz czuć się dobrze z samym sobą i stać się spójną osobą - przestać grać rolę.

Brakuje Ci pewności siebie.
Starasz się spełnić cudze wymagania, a nie swoje.
Za dużo myślisz, za mało działasz.

Mówisz, że nie masz hobby ani pasji. Próbuj nowych rzeczy a w końcu znajdziesz to co Cię "jara". Stwórz w głowie obraz swojej osoby - kim chciałbyś być, co chciałbyś w życiu osiągnąć, jak chciałbyś się zachowywać, co chciałbyś mieć. Im ten obraz będzie dokładniejszy tym lepiej! Twój obraz to właśnie Twój cel do którego dążysz.
Załóż sobie dziennik, będziesz wtedy mógł łatwo dostrzegać swoje postępy.

Nie pozostaje Ci nic innego przyjacielu, jak przestać myśleć i zabrać się do roboty Wink
Już wiesz co robić.

On my way...

Variat
Portret użytkownika Variat
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bezznaczenia

Dołączył: 2014-11-11
Punkty pomocy: 58

Jak nawiną jeden polski raper "strach to konsekwencja naszej wyobraźni". Mówcie co chcecie, ale to prawda, boisz się bo wyobrażasz sobie najgorszy możliwy scenariusz. Przestań to robić i tak nigdy żadne twoje wyobrażenia się nie pokryją z rzeczywistością. Co najwyżej takie ogólne, z dalszej perspektywy, ale nie rozmowa, czy związek nigdy. I tak jak koledzy wyżej pisali - podstawy. Ja proponuję ze 3 rasy wszystko, robiąc notatki. Smile

raztaman007
Portret użytkownika raztaman007
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-11-18
Punkty pomocy: 36

Twoje podpis 'Life is a bitch, so learn to fuck it" a wychodzi na to, że to Ty nadstawiasz tyłek, żeby życie dymało Ciebie.
Jak nie spróbujesz przełamać strachu to go nie przełamiesz. A pewność siebie zbudujesz z czasem, ona przychodzi sama w miarę doświadczenia, tylko to doświadczenie trzeba jakoś zdobyć najpierw. A żeby je zdobyć, to trzeba próbować.

New is alweys better