Małe pytanie co do kompromisu w relacjach męsko-damskich. Bywa tak, że kobieta, z którą się umówiliśmy, strasznie lubi stawiać na swoim. Jeśli dodamy do tego typowo kobiecy brak zdecydowania, powstaje nam gówniana sytuacja, którą miałem już dawno temu, a teraz nagle wróciłem do niej w myślach:
Spontaniczna randka na mieście, nieprzemyślana wcześniej, wymyślona w ułamku sekundy, wypad na miasto. Wiadomo, propozycja gdzie pójdziemy, co będziemy robić, wychodzi od faceta. Miałem ochotę na piwo. Ona także. Ok. Proponuję. Słyszę odpowiedź: ,,Nie, byłam tam raz, nie pokazuję się już tam temu za ladą..." Ok. Krótko wyjaśniła sytuację z barmanem, w porządku. Priorytetem jest przecież komfort spotkania. Daję drugą propozycję. Tam też nie, bo tam nie ma klamek w damskim kiblu. Propozycja trzecia - tam same cygany chodzą. W końcu powiedziałem: dobra, jak tak wybrzydzasz, to słucham, co proponujesz (uznaję takie wyjście z problemu za lepsze niz unoszenie się honorem i stwierdzenie to nie idziemy nigdzie, wg mnie to głupota)
Ona zaczyna głośno myśleć. Wybrzydza z kolejnymi miejscami, w końcu wybiera 2. Oczywiście trudno jej zdecydować, czy iść do A, czy do B, więc znowu chcę postawić na swoim, biorę za rękę i mówię kategorycznie: idziemy do A. Jej reakcja: ostry opór i znowu jakieś tłumaczenie. Zaczynam już mieć podwyższone ciśnienie, odwracam się i idę do B bez słowa. W końcu poszła ze mną, ale trochę pogrymasiła (ostatecznie każda opcja dla niej miała jakąś wadę). Dobrze, że dziewczyna nie z tych co puszczają fochy na lewo i prawo, po drodze rozluźniłem sytuację i było bardzo fajnie.
Ale chciałbym czegoś takiego uniknąć na drugi raz. Przychodzi mi do głowy rozwiązanie typu: "Ok, to ja idę do B, a Ty jak się zdecydujesz w końcu, to przyjdź tam" ale wiadomo, jak to się może skonczyć...(a wezmy pod uwagę ze na dziewczynie nam zalezy). Co proponujecie robic w takich sytuacjach? Dodam, że akurat ta dziewczyna ogólnie jest mało kompromisowa i lubi we wszystkim stawiać na swoim. Jak sobie z takimi radzić?
nie mów jej gdzie idziecie , poprostu zabierz ją tam gdzie chcesz. jesli jej sie nie podoba , wtedy jej powiedz ze to ona ma wybrac miejsce i postaw na swoim , nie proponuj już nic.
"Ale chciałbym czegoś takiego uniknąć na drugi raz. "
No to czytaj o perswazji.
"Zaczynam już mieć podwyższone ciśnienie"
Na to Inteligencje Emocjonalną
Powodzenia
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
" Pójdziemy do X, jeżeli będzie strasznie chujowo i będziesz miała mdłości, a mi nie będzie smakować Z to skoczymy do Y . " u mnie zadzialalo takie mniejwiecej cos wiele razy
Skoro taka niezdecydowana to po którejś tam napierdalance, że do A nie bo coś do B też nie- rzucasz tekstem że spotkaćie się jak będzie bardziej zdecydowana i odchodzisz.
Wzoruj się na klasyku tj. DavidX i jego zasadach(przeczytane ze strony)
1. Jesteś najważniejszą osobą w związku.
2. Kogo to obchodzi co ona sobie pomyśli.
Resztę sobie sam przemyśl.
Ja robie tak ze umawiam sie na jakis dzien i nie mowie co bedziemy robic, po prostu masz byc i koniec, jesli costam gada to mowie ze nispodzianka, jesli dalej coś jęczy to krótko: jak nie to papa. Działa
a tez jest uparta małpa
Mialem takie sytuacje jak Twoja. Musisz do niej walnąć z grubej rury bo inaczej bedzie Ci wchodzic na glowe. Nastepnym razem nie mow jej ktory pub itd, po prostu ''Idziemy na piwo, chodz i zadego marudzenia''. Dla zasady zawsze wtedy zaczynaja marudzic zeby Cie sprawdzic:). Wtedy mozesz sobie z niej porobic jajca np. lekko obejmujesz i mowisz z usmiechem ''glucha jestes?'' albo ''Mowiłaś coś ?, Co?'', ''Okej, pogadalas sobie:), teraz idziemy sie pobawić'',
, idziesz ze mna czy mam isc z kim innym?''
''Tak tak, lekarz kazał przytakiwać, bla bla bla
U mnie działa
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Serwus
Ja był taką dziewczynkę sobie darował. Bez sensu jest się użerać z taką osobą.
Popatrz ziom na tą sytuację z takiej oto strony. Jak zabierzesz ją do sklepu to będzie ci pieprzyć jak małe dziecko, że chce lizaczka. Albo batonika. Wkurwiony już kupujesz a tu Ci jeszcze wyskoczy, że jednak nie chce batonika tylko wafelek czekoladowo-waniliowy z dodatkiem toffi. A Ty co jej odpowiesz? Ależ oczywiście miłościwa pani. Już wyruszam z misją poszukiwawczą. Nie tedy droga.
Albo inny przykład rozkapryszenia. Jesteście w końcu w łóżku. Piszę, że w końcu, bo po kilku godzinnych negocjacjach czy u Ciebie czy u niej. No ok. Zdecydowaliście, że wybierzecie się do waszego wspólnego przyjaciela, czyli do łóżka. A tu zonk. Ona nie może się zdecydować czy chce na dole czy na górze. A może na pieska. Oj przepraszam. Na pieska to ona nie chce, bo jednego już ma.
Wyszło brutalnie, ale takie jest moje osobiste, oryginalne i nieodwołalne zdanie. Może wyciągniesz wnioski.
Pozdrowienia Karol
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
"Nie koncentruj się na obawach Obi-Wan. Skup się na tym co jest tu i teraz... W tej chwili".
Nie stoję przed przepaścią. Stoję przed kanionem. Nie przeskoczę go. Przelecę samolotem.
To już widzę doprowadzenie do związku czy sexu z taką panną przejebane.
Głupotą jest zgadzanie się na to aby kobieta prowadziła...,a nie oddanie jej inicjatywy bo się nie zgadza na wszystko co proponujesz.
To po co w ogóle się spotkać?. Wymagania trzeba mieć ,a nie tylko brać co się trafi.
Ja ide ma piwo a ty rób co chcesz...
A może po prostu następnym razem umów się z nią w danym miejscu i zaczekaj tam na nią. Nie będzie miała wyboru tylko będzie musiała się tam udać, a jak nie przyjdzie to wypijesz piwo z kimś innym i po problemie!!! Bądź raz w klubie bilardowym, innym razem na kręglach aż w końcu znajdziecie wspólne pole manewru!!! Powodzenia
rafaello0884
Zastawia mnie pewna rzecz na która nie mogę uzyskać informacji. Co jeśli jest się z dziewczyną w stałym związku, i ciągle prosi zrób mi herbatę, jestem głodna np po pracy, przyjedź po mnie itd jak reagować jak tego typu codzienne prośby z jej strony, żeby nie wyjść na jej pieska ?
Zależy jak często i jaki ton, bo inaczej brzmi, misiu, zrób mi herbatki a inaczej zrób herbatę. Raz na ruski rok tak ale niech nie robi z ciebie lokaja czy szofera.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Proponujesz spotkanie, Ona pyta gdzie idziecie? Odpowiedz " Zabiorę Cię w cudowne miejsce" i to wszystko ;D Tylko te miejsce musi być takie, jak jej powiedziałeś porponując...