Witam, forum przeglądam od dawna, okazało się że nawet konto mam, dzięki niemu nauczyłem się jak nie być ciotą i że mój fiut jest wart równie wiele dla dziewczyn co dla mnie ich cycki 
Ale do rzeczy
Parapetówa współlokatorzy i pare gości, wódka. Gadka szmatka zawiesiła mi się głównie z 5-6 lat starszą dziewczyną, ma pracę, plan na życie, swoje zainteresowania.
Alkohol się przelewa, po pewnym czasie się kończy i ja 3 kumpli i ona stwierdziliśmy że ruszamy na klub. Na miejscu wskakuje z nią na parkiet i praktycznie od razu zaczynamy się całować. Po dość krótkim czasie stwierdziła że źle się czuje i chce wracać na mieszkanie. Wróciliśmy, w nocy trzeba było przy niej trochę posiedzieć, bo mimo wszystko przesadziła z alko więc troszkę o nią zadbać, spała w pokoju nieobecnej współlokatorki która była akurat w weekend w domu. Nad ranem budzi mnie i prosi żebym zrobił herbatę, gdy pomogłem jej się napić prosi żebym z nią jeszcze chwile został. "Chwila" trwała z 1.5 h i była praktycznie nago pod pościelą, wybawiłem się piersiami ale na sex nie miała ochoty. Gdy słonko zaczęło zaglądać przez okno troszkę śmielej zwinąłem się do swojego pokoju zanim reszta domowników się nie pobudzi. Śmiała się że nie spodziewała się romansu z 21 latkiem, i że naprzewracałem jej w życiu.
Tu rodzi się pytanie : co taka dziewczyna oczekuje od takiego szczawika jak ja ? Jak to dalej rozegrać ? Jak widać akcja potoczyła się szybko, a raczej siłą rzeczy będę się z nią widywał bo dobra koleżanka współlokatorki.
Proste - seksu.
Jesteś dla niej młode mięcho dzięki temu czuje się atrakcyjnie choć z drugiej strony 21 a 26 - 27 to taka duża różnica ?
Baw się dobrze
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
dokończ to co zacząłeś, rozkminy zostaw na starość...
akcja potoczyła sie szybko bo alko też nie zalowaliscie. czego może oczekiwać? romansu, przygody, ale co cię to obchodzi? rób swoje!
Widzę że opinie na ten temat są zgodne z moimi przewidywaniami, chciałem potwierdzenia. W weekend spróbuje zainicjować jakieś " wpadnij na kawkę" jak uda się zostać z nią choć na chwile sam na sam to dowiem się dokładnie na czym stoję.
Dzięki za odpowiedzi.
facet - odwróć sytuację, jesteś podpitą panienką która po czasie wie, że trochę popłynęła, to i musi robić dobrą minę do kiepskiej gry... no to co pozostaje? - albo sprawę i faceta puścić w niebyt, albo dalej to pociągnąć - tak dla spokojności sumienia... jeśli pokażesz się, że w miarę dojrzały gościu z Ciebie, to coś tam będzie, inaczej pójdziesz do archiwum... bo to nie jest tak, jak co niektórzy powyżej pierdolą, że 26 letnie dupy mają problemy z niewydolnymi 30 latkami, a jedynie czasem gołdy jest zbyt wiele...
"Chwila trwała z 1.5 h i była praktycznie nago pod pościelą, wybawiłem się piersiami ale na sex nie miała ochoty."
No widzisz, jak byś ją dobrze podniecił a nie się bawił, to ona sama by na ciebie wskoczyła.
9 - swoją drogą dłuższego nicku nie było.
Stary, a nie pomyślałeś, by zabrać ją gdzieś na miasto i tam pogadać? Sam bym się dziwnie czuł, gdyby mnie ktoś zaprosił na spotkanie "sam na sam" - w towarzystwie swoich współlokatorów - to się kurwa nie trzyma kupy!
Idąc mym tropem - mogła się nie zgodzić na seks, bo mieliście się kochać, gdy lada chwila ktoś wstanie i wejdzie do pokoju?
Nowa panna, to nowe miejsca do odkrycia, a na wprowadzanie jej w swój świat jeszcze masz czas. Najpierw tak jak pisali - bądź tym wartościowym człowiekiem - a potem myśl gdzie ją przelecieć - ostatecznie... Jak się pannie chce to nawet i w toitoi'u dacie rade!
Tak więc powodzenia i pamiętaj, że różnica wieku ma mało do gadania.
P.s
Mam wrażenie, że mogłeś trochę przyplusować tym , że się Nią zająłeś , gdy byłą pijana, a nie zostawiłeś - to się ceni
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".