Witam wszystkich tutaj zgromadzonych!
Mam taki problem, o ile to mozna nazwac "problemem" .
Szybko skroce cala sytuacje.
Pracuje na ulotkach na miescie i mam okazje codziennie do poznawania i podejscia do obcych kobiet. Ostatnio podszedlem do kobiety ktora wygladala na 18latke, i rozdawala tez ulotki (sam mam 18lat) w czasie rozmowy wyszlo ze ma okolo 22lat... Rozmawialismy o tym czym sie zajmujemy, naszych pasjach itp. Rozmowa trfała okolo 15minut. Pod koniec naszej rozmowy gdy musialem juz isc powiedzialem jej:
JA: Niestety musze juz isc, ale chetnie cie kiedys zabiore na kawe by cie lepiej poznac 
ONa: (Zdziwienie) Oooo... Oczywiscie chetnie..
Gdy wyciaglem swoj stary telefon zaczelem sie smiac z niego i wgl... Ona tez sie zaczela smiac i powiedziala: STUDENCI takie telefony maja...
Cala sytuacja dziala sie w Piatek dzis mamy Poniedzialek. Wziołem od niej nr tel ale sie do niej nie odezwalem do dzis. Z racji tego ze stwierdzilem ze jest odemnie starsza o 4, 5lat wiec nie mam szans . (tak wiec to bylo chujowe stwierdzenie no ale coz...)
Dzis przypadkowo spotkalismy sie na miescie podeszla do mnie pierwsza i zaczelismy chwile rozmawiac. Zapytala o ktorej koncze prace itp. Gdy jej odpowiedzialem, to powiedziala ze musi isc bo sie spieszy ale ze mam sie odezwac wieczorem.
A teraz do sedna co zrobic? Ona jest o 4, 5lat starsza. Co mam zrobic by nie wyjsc na pizde jak sie dowie ze mam 18lat
. Oprocz tego ze mam do niej zadzwonic i sie umowic to wiem. Ale co powiedziec jak sie na spotkaniu dowie ze mam 18lat? ....
Wybaczcie za chaos ale sie spiesze..
Dzieki i Pozdrawiam
Zadzwoń i się umów... Spotkacie się i w czasie rozmowy, tematu, któregoś tam, powiesz jej ile masz tych lat jak będziesz chciał, a jak nie to nie... W końcu nie bierzecie ślubu. Jeżeli jej to będzie przeszkadzać to nie będzie chciała w to brnąć, a jeżeli nie to możesz tylko skorzystać...
No tak a co jesli powie czemu nie zaprzeczylem jak powiedziala o mnie ze jestem studentem.....
Nic nie tracisz!!!
To nie Twoja wina ze jestes od niej młodszy! Skoro ona myśli, ze jestes starszy, to znaczy ze musisz mieć trochę poukładane w głowie i ze da sie z Tobą pogadać. Byc moze jej zaimponowales.
Jeśli chodzi o mnie - mi zawsze daje sie i dawano kilka lat wiecej ( raz nawet jedna kobieta dała mi 8lat wiecej!). Przeobraz to na swój atut. Działaj. Myślę, ze naturalnie wyszło Wam to spotkanie, wiec teraz do niej zadzwoń i sie umów!
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Miałem podobna przygodę ja miałem 18 ona 23, zadzwoniłem i nie żałuje. Dużo się wtedy nauczyłem, chodź nie byliśmy w związku to naprawdę było miłe doświadczenie

Więc nie czekaj tylko działaj, nie musisz się jej tłumaczyć z wieku zapytaj się ile Ci daje a ty powiedz ze tyle masz i tyle
Macie racje nic nie trace, a wiadomo ze praktyka czyni Mistrza...
dzieki za wsparcie 
Widzę ,że trochę boisz się tego ze wyjdziesz na dzieciaka przy niej ;P "Mistrzu" [to tak apropo nicku no offense :P] Zawsze za dzieciaka laski się chwaliły ze one szybciej dojrzewają ;p a tak naprawdę większej ściemy nie słyszalem;p Jak facet jest ogarnięty a podejrzewam ze jesteś skoro tu się znalazłeś
Bylem 3 lata w związku z kobieta starsza o 3 lata ;p naprawdę czasem miałem wrażenie ze to ja jestem starszy :PP Tak wiec telefon w dłoń i się umawiaj ;p ciesz się życiem:)
Nie wiem w czym tak naprawdę widzisz problem, bo problemu nie ma. Może ta laska leci na młodszych facetów, nawet młodszych te 4-5 lat. Tego nie wiesz, bo nawet się nie przekonałeś, z góry zakładając, że jesteś za młody i nie będzie chciała się z Tobą spotykać, podczas, gdy ona JUŻ wysłała Ci sygnały, że ma ochotę się z Tobą spotkać. Nie ma sensu gdybać, na starcie zakładać, że coś się nie uda, układać różnych możliwych wariantów wydarzeń, często negatywnych. Dopóki się z kobietą nie spotkasz, tak naprawdę nie będziesz wiedział, na czym stoisz. Tak więc nic nie stoi na przeszkodzie, abyś do tego spotkania doprowadził.
Skoro do tej pory w rozmowach i kontakcie między wami nie wyszedł temat Twojego wieku, a ona pomyślała nawet, że jesteś studentem, to nie wygląda na to, żebyś zachowywał się jak gówniarz i jednak musisz mieć coś sobą reprezentować, jakiś stopień dojrzałości masz, więc nie panikuj, bo jej nic do tej pory najwidoczniej nie przeszkadzało. Nie musisz też tłumaczyć się z tego, że ona założyła, iż jesteś studentem. Ty przecież nie skłamałeś i nie sugerowałeś jej niczego, tylko nie wyprowadziłeś jej z błędu. Nie ma problemu, nie musisz do tego wracać, nic się przecież nie stało i jeżeli tylko Ty nie okażesz zakłopotania z tego powodu, to tego zakłopotania nie będzie. Wiek jest tylko wyznacznikiem tego, ile czasu przeżyłeś, poza tym nie warunkuje Twojej dojrzałości emocjonalnej na tyle, żeby różnica wieku między Tobą, a tą laską była rzeczywistą barierą nie do przeskoczenia i uniemożliwiała Ci spotykanie się ze starszą kobietą, bo, jak wspomniałem, nie wiesz czy przypadkiem jej nie podobają się młodsi lub po prostu ta różnica kilku lat nie jest dla niej czymś istotnym, skoro jesteś na tyle poukładanym człowiekiem, tym bardziej, że nawet sama nie zauważyła tej różnicy. Coś w tym więc musi być. Poza tym, jeśli Ty nie będziesz odczuwał dyskomfortu z powodu tej różnicy i nie będziesz sam na siłę stwarzał problemu, to tego problemu nie będzie.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Nie liczy się metryka a osobowość i dojrzałość. będzie spora grupa 25-latków o 100% mniej od Ciebie ogarniętych życiowo. Zagadałeś, dała pozytywny sygnał- to się liczy. Na tym miłym etapie znajomości to nie jest Twój problem
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Heh. Ja notorycznie trafiam na starsze od siebie. Często też bywa, że starsze bywają znacznie konkretniejsze oraz bardziej doceniają pewne cechy i zachowania.
Dążę ciągle do samorealizacji i rozwijania się!
Wieki wieki wieki mijają
Ludzie rodzą się i umierają!
Cóż. Kolega z liceum, z którym nadal utrzymuję kontakt, będąc w mojej klasie, rzeczywiście był rok młodszy. No i mając 18 lat jest z dziewczyną, która właśnie skończyła licencjat. Można? Można. Po co stwarzać sobie sztuczne granice? Dobrze wam się rozmawiało? Dobrze się ze sobą czujecie? To po co to psuć?
Witam
Ludzie sami stwarzaja Sobie wlasnie problemy / granice a potem narzekaja na zycie czy na kogos...poprostu jest tak ze poznajesz osobe, zbudzasz zainteresowanie, wiek czy to jaka ona religie wyznaje nie jest tak naprawde wazne , wazne jest to jak wy sie dogadujecie (tY 18 a ona 23) powinienes sie cieszyc wohooo ! zainteresowales starsza, to juz jest cos w Tobie
+ potem pomysl o tym ze starsza to juz inaczej mysli, inne podejscie do zycia ma, z sexem nie jest wcale taki wielki problem (chociaz w XXI wieku to juz 15latki sie puszczaja), inny poglad na swiat ma
Swoje wlasne fantazje,marzenia, zycie inne niz te wszyskie mlode panny do 20 lat...masz tyle mozliwosci a ty sie zastanawiasz nad samym poznianem kogos kogo zainteresowales
wyluzuj i jak fajna oraz warta tego bo Ci sie spodobala to poswiec jej troche uwagi oraz wlóz energi w nia...kto wie co z tego bedzie 

pozdrawiam
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O