Na urodzinach u szwagra poznałem kobietę 13 lat ode mnie starszą(ja 21 ona 34), myślę że poświęcając się nieco mogłoby coś z tego być lecz mam wątpliwości, różnica wieku jest znacząca mimo tego że fizycznie jesteśmy na podobnym poziomie (wygląda dużo młodziej) co myślicie o relacjach z taką różnicą wieku?
Są tu faceci którzy mają doświadczenie w różnych sprawach i mogą ci konkretnie odpowiedzieć, ale powiedz coś więcej, bo pytanie jest w stylu "znalazłem kotka na ulicy, przygarnąć go czy nie?".
Jeśli mieć tylko milfa na sex to spoko. Jeśli sie masz zamiar zauroczyc to odpusc.
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Poruchać sobie możesz jesli zeczywiscie na cb leci , tylko w razie czego nie rób z siebie błazna i sie nie angazuj w to zbytnio
Sex przygoda
jak najbardziej, tylko ty młodziutki, wkręcisz się w coś, a ona będzie chciała przeżyć przygodę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Myślicie że w takiej sytuacji ciężko liczyć na coś innego niż na 'przelotną znajomość'?
Kobieta w tym wieku nigdy, ale to nigdy się z tobą nie zwiąże (jeżeli jest oczywiście zdrowa na umyśle), ponieważ szukają one jedynie kutasa lub dawcy nasienia jak kolega wyżej napisał i chcą się dowartościować. Kobieta w tym wieku szuka głównie stabilizacji jeżeli chodzi o związek a z facetem 13 lat młodszym nie będzie się czuła raczej bezpiecznie bo będzie żyła w przeświadczeniu, że w każdej chwili może pójść w odstawkę
Także odpuść sobie jakiekolwiek myślenie o związku i delektuj się dobrym milfem w łóżeczku 
Dzięki, panna tak jak kolega wyżej pisał całkowicie oddała się karierze zawodowej, szczerze mówiąc za pierwszym razem jak ją zobaczyłem byłem pewny że jest już z kimś związana (świetnie wygląda). Dobrze jest czasem posłuchać doświadczeń osób trzecich, żeby potem się nie przejechać. Macie jakieś porady jak by to rozegrać żeby ją ruchnąć? Nie mam w ogóle z doświadczenia z takimi przypadkami, a mniemam że trzeba podejść do tego z deka inaczej.
Jako przygodny seks. Whay not. Ale bez zauroczenia się. Wkręcania się i dywagowania nad wspólną przyszłością. Żadnego "może" nam się uda. Nie uda się. Będzie seks, będzie miło, ale z dystansem. Żadnego zatrzymania swoich planów "dla niej", żadnego wyskakiwania z miłością - wystarczy, że raz się zająkniesz i już koniec z seksem.
Ps. 34 - lata - leci na Ciebie ? Szuka przygody, ale pamiętaj, nie masz jej do zaoferowania nic więcej, niż inni. Traktuj pannę kulturalnie, ale z dystansem. Bez angażowania emocji i tworzenia wizji "szczęśliwej rodzinki". Jeśli taki będziesz, to wyjdziesz z twarzą i nowym doświadczeniem w łóżku. Jeśli zobaczysz ją z innym i zaczną się sceny zazdrości, zaangażowanie, chłodniki i inne, agresja, niepewność to koniec. Panna Cię spławi.
Ps. Możesz w to wejść o ile potrafisz trzymać emocje na wodzy, ale ... panna ma 34 - lata, to i w sprawach łóżkowych i w psychice mężczyzn obeznana, raz ją przelecisz, a raczej ona Ciebie ;P i może Ci się zrobić z mózgu gąbka.
W skrócie. Ona szuka przygody (cokolwiek by nie mówiła), Ty szukasz przygody i na tym pozostań. Nie wchodź na żaden wyższy level.