Cześć podrywaczom.
Kilka lat temu idąc na studia, trafiłem do mieszkania, w którym pomieszkiwała jedna laska. Od początku się dogadywaliśmy, ale jako znajomi, kumple. W pewnym momencie zacząłem odpierdalać, zachciało mi się jej, związku. Podejmowałem wiele różnych prób, nic z tego nie wychodziło, tylko się kompromitowałem. Nie było błagań czy płaczu, no, ale dobrze to na pewno nie wyglądało.
Później poznałem tą stronę, forum, dowiedziałem się wielu rzeczy, wiele się nauczyłem, choć oczywiście jeszcze długa droga przede mną.
Ostatnio wpadłem na nią na mieście. Nie widzieliśmy się pewnie ze cztery lata, kontakt się wtedy urwał. Poznała mnie, ale niby się zmieniłem, poszło parę komplementów w moją stronę, kilka minut gadki, koniec.
Ostatnio zabrałem ją na miasto. Kawa, piwo, normalka. Było dużo kontaktu fizycznego, ale część na poziomie typowych znajomych. Rozmowa o tym co się u mnie zmieniło, relacje damsko-męskie, klasyki. Dziewczyna powiedziała mi, że często mnie wspomniała, opowiadała mi różne sytuacje, kiedy razem mieszkaliśmy, te między nami, których ja w ogóle nie pamiętałem. Oczywiście część niezwykle żenujących
Dostałem niespotykaną ilość ST. Czułem się jak na polu minowym, naprawdę. Starałem się to odbijać, właśnie te wspomnienia, głupie teksty, kończąc na ‘kup mi piwo’, ‘podaj mi to i to’. W sumie ostatecznie to ona kupiła piwo mnie 
Nie byłem oczywiście ciągle w defensywie, poszło sporo negów, wypominała mi je do końca spotkania, nawet podliczała jako 'minusy'.
Próba KC nieudana, tylko jedna, na koniec, bywa.
Nie mam na dziewczynę żadnego ciśnienia, ale nigdy nie odnawiałem tak odległej znajomości, więc z ciekawości sprawdzę jak to jest : )
Oboje mamy 25 lat, ona miała w życiu tylko jednego faceta, była z nim 3-4 lata. Zerwali kilka miesięcy temu.
Jak to pchnąć dalej? KC+ dotyk +coś? W jej głowie siedzi mój stary obraz, jednak widzi, że już nie jestem taka ciapą. Jakieś pomysły jak jej wybić starego siebie z głowy? 
Dzięki, pozdrawiam.
"Oboje mamy 25 lat, ona miała w życiu tylko jednego faceta, była z nim 3-4 lata. Zerwali kilka miesięcy temu."
facet, w co Ty chcesz się pakować?, kolejny kandydat na plastra...
"Nie mam na dziewczynę żadnego ciśnienia, ale nigdy nie odnawiałem tak odległej znajomości, więc z ciekawości sprawdzę jak to jest : )"
jeśli na samym początku zaczynasz oszukiwać samego siebie i nas przy okazji, to faktycznie dużo nauki przed Tobą, już to spaliłeś... i tyle...
Będzie z tym cholernie ciężko. Musiałbyś całkowicie wymazać z jej głowy obraz dawnego siebie.
Umów się nią, jeśli ci odmówi to będziesz wiedzieć, że nie ma sensu dalej tego ciągnąć.
Jeśli się zgodzi natomiast, to rób to co jest napisane w "podstawach".
Po tym waszym spotkaniu po latach, z pewnością wywarłeś jakiś nowy wpływ, więc teraz będzie walić mnóstwo ST, żeby się przekonać czy naprawdę się zmieniłeś.
Spokojnie, nie będzie chciała to dziękuję, dobranoc
No niestety, na ST jestem przygotowany, staram się nie potknąć, chociaż jak będzie dalej strzelać jak z karabinu to się ewakuuję.
E: dalsze rady oczywiście mile widziane
Dzięki.
Nie chce się rozpisywać, bo tego typu tematów są dziesiątki/setki. Po prostu nie próbuj KC na samym końcu spotkania. Przemyśl to jak niepewnie wtedy wyglądasz w oczach laski.