Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Stały związek, a młody wiek

9 posts / 0 new
Ostatni
Leito87
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-02
Punkty pomocy: 4
Stały związek, a młody wiek

Witam
Domyślam się, że cześć z Was odbierze mój wpis jako pseudo problemy kolejnego gówniarza, ale bardzo mi zależy na Waszej opini ludzi bardziej doświadczonych życiowo ode mnie. Przejde do rzeczy za kilka miesięcy kończe 18 lat tak samo jak moja obecne dziewczyna. Jesteśmy ze sobą już prawie 8 miesięcy w tym czasie miała jeden skok w bok, a ja dwa gdzieś w środku tego czasu. Jednak od tego momentu naprawde jest fajnie rozumiemy sie nawzajem jak z nikim wszyscy mają nas za przykładową pare. Potrafimy spędzać całe dni ze sobą nie nudząc się. Miałem pare dziewczyn wcześniej i z żadną nie czułem sie nawet w 1/10 tak dobrze jak z nią i czasem z czego bym się kiedyś śmiał jestem gotów stwierdzić, że jesteśmy dla siebie stworzeni ( wiem, że to głupie sam śmiałbym sie z tego wcześniej, ale naprawde jesteśmy idetyczni). Żeby nie było widze jej wady, bo troche ich jest nigdy w życiu nie gloryfikowałem dziewczyn. Najgorsze jest to, że jesteśmy ze sobą bardzo blisko (wspólni znajomi, szkoła, znamy dobrze swoje rodziny, wspólne imprezy). Praktycznie cały lipiec spędziliśmy mieszkając razem, a to wspólny wyjzd nad morze, tydzien u mojej rodziny, a pozniej tydzien u niej. Nadal mi na niej zależy jednak inne tak mnie kuszą, ze czasami mam wrażenie jakby testosteron miałi mi rozsadzić żyły, kocham podrywać laski mydlić im oczy jest to czynność sprawiające mi taką satysfakcje jak mało która.
Ostatnio skoczyłem na piwko z nową poznaną koleżanką ze szkoły troche mnie poniosło i zacząłem ją uwodzić dużo kina widziałem, że tylko robi maślane oczka i czeka az ją domknę, na szczęście się powstrzymałem. Jestem dość ogarnięty fizycznie i po użytkowaniu na tej stronie nigdy nie mialem specjalnych problemów z dziewczynami. Jednak na nich mi nigdy nie zalezało i nie pakowałem sie w związek, z moją obecną jest inaczej. Bardzo mi na niej zalezy, ale cheć zdobywania kolejnych jest strasznie męcząca. Wiem, że nie wybierzecie za mnie, ale może byliście kiedys w takiej sytulacji i opiszecie mi własne doświadczenia. Pozdrawiam

Italiano
Portret użytkownika Italiano
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 19
Miejscowość: Na południu

Dołączył: 2010-03-11
Punkty pomocy: 783

Na takie sytuacje mój znajomy mówi tak: "To wszystko i tak się rozpierdoli, więc zróbmy zakłady...". Coś w sobie mieć musi bo przewidzieć rozpady potrafi.
Macie po 18 lat, wiadome że jeszcze nie wiecie do końca czego chcecie. Potwierdzeniem na to jest twój wpis, z jednej strony chciałbyś mieć oddaną i fajną dziewczynę, z którą będziesz czuć się wspaniale ale z drugiej nie chcesz kończyć z podrywaniem innych... Takie dylematy, jeśli inwestuje się w jakąś jedną relację to traci się coś na drugiej. Dlatego związku dla dzieciaków nie są, bo jeśli już w coś wkładać łapy po porządnie i do końca takie moje zdanie.
Nie sądzę, aby ktoś ci tutaj napisał konkretnie co masz zrobić, jak zrobić i gdzie. Bo jedynym problemem jaki tutaj widzę, to to że masz wątpliwości i nie wiesz co chcesz tak samo jak inni nasi rówieśnicy i właśnie cała ta otocza rozwoju osobistego polega na tym, aby odpowiedzieć sobie na pytanie.
A po drodze wszystko się wyjaśni i albo ci tak wielka miłość przejdzie lub zrozumiesz że szukasz jednak czegoś innego.

Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!

koksu1
Portret użytkownika koksu1
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-02-15
Punkty pomocy: 234

Kolego jeżeli podniecają CIe inne w tak intesywny sposób to widocznie twoja obecna kobieta nie zaspokaja Cie w 100%

Moim zdaniem jesteście jeszcze mlodzi i stały związek w tym wieku nie ma zbyt wielkiego sensu.
Masz niecałe 18 lat powinieneś się wyszaleć dopiero potem brnąć w stały związek

Pozdrawiam

"Strach" to tylko rzeczownik

Odox
Portret użytkownika Odox
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-01-14
Punkty pomocy: 137

"Bardzo mi na niej zależy ale idę w bok" ... Spoko ...

A teraz Twoja kobieta ma dokładnie identyczny tok myślenia. Postaw się w jej sytuacji.

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Cholera naprawdę wielki masz dylemat. Albo chcesz być z nią albo nie. Miej jaja i zdecyduj. Odpowiedz sobie na parę pytań, które ci w tym pomogą.
Czy ona jest warta, żeby poświęcać bądź co bądź jedne z najlepszych lat życia ?
Czy odpowiada ci fizycznie ?
Jeśli powyższe pytania są na tak to czy uważasz, że wytrzymasz w monogamii ? Zakładam, że jesteś jako tako przyzwoity i zdradzanie jej w grę nie wchodzi w grę. A podrywać chyba nikt ci nie zabrania tylko pamiętaj że okazja czyni złodzieja, a i ta twoja panna może się dowiedzieć, że do jakiś lasek na ulicy zagadywałeś.

Leito87
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-02
Punkty pomocy: 4

Myśle, ze mam jaja, ale brakuje mi doświadczenia życiowego stąd ten problem. Odpowiada chociaż wiadomo nie ma już tego podekscytowania jak na początku. Sporo chłopaków na nią leci, a ona każdego zlewa i szuka tylko okazji jak okazać, że jest ze mną. W łóżku też jest dobrze naprawde nie mam co się do niej przyczepić. Tego się boje okaże się, że jednak nie była i będę żałował. Z drugiej strony moge ją zostawić zająć się innymi, a po czasie uznam że to było coś wiecej. To mnie przerasta.

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Sztuka wyboru, Przyjacielu... Na tym m.in. polega "bycie dorosłym" - na podejmowaniu samodzielnych decyzji i liczeniu się z konsekwencjami. Nie można zjeść cukierka i mieć cukierka.
Sorry, że tak z grubej rury, ale i tak w końcu staniesz przed wyborem - być z Nią, czy szukać szczęścia gdzie indziej...

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

rydzykant
Portret użytkownika rydzykant
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: krk

Dołączył: 2012-06-26
Punkty pomocy: 529

ja mając 18 rzuciłem dziewczynę(po 1.5 roku),bo myślałem ciągle o innych. nastawiałem się, że nie chcę być w związku i chcę poznawać kolejne i kolejne, a była tylko jedna. zakochałem się. było cudownie. minęły 2 la ta i znowu to samo. przypomniałem sobie, dlaczego zostawiłem poprzednia i że nie spełniłem moich założeń. nie zdradziłem jej, bo to były cudowne dwa lata. przez 5 miesiący poznałem kilkanaście kobiet i uświadomiłem sobie, że nadal ja kocham, ale nie wrócę do niej. nie teraz. może za kilkanaście lat. wiem, że nie będzie czekać, ale nadzieję mam. rozumiem Cie, bo każdy chce zdobywać, poznawać kolejne(gdy się jeszcze nie wyszalał), nawet jeśli wie, że mógłby założyć z tą kobietą rodzinę, gdyby spotkał ją później.
kuzyn mi kiedyś powiedział: "najgorsze, co może spotkać to miłość w młodym wieku, bo pieprzeniem(chęcią) wszystko spieprzysz". wiek tu w sumie nie ma znaczenia. bardziej doświadczenie, przeżycia i to czy ktoś się wyszalał.

rydzykant

Leito87
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-02
Punkty pomocy: 4

Chyba zdecydowałem to nie ma sensu przy tych moich wahaniach wcześniej czy później to wszystku runie. Jutro jej to powiem trudno najwyżej będzie to moja najgorsza decyzja w życiu i będę tego załował, raz sie żyje.