Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

ST - czy sa jeszcze jakies szanse ?

6 posts / 0 new
Ostatni
SSBeyA
Portret użytkownika SSBeyA
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Zielona Gora

Dołączył: 2011-10-22
Punkty pomocy: 8
ST - czy sa jeszcze jakies szanse ?

Mieszkam w Niemczech lacznie juz jakies 9 lat, chodze do duzej szkoly tam jest jedna jedyna polka ktora poznalem, jest bardzo ladna i sympatyczna. Kilka miesiecy bylismy tylko na "Czesc - Czesc" od czasu do czasu rozmawialismy ze soba. Z koncem roku szkolnego zaczynalem czuc do niej coraz wieksza "miete" pod koniec roku szkolnego podszedlem do niej zagadac milo sie rozmawialo jak zawsze, zaproponowalem spotkanie, umowilismy sie spotkalismy sie, poszlismy do kawiarni spacerowalismy troche po lesie i po plazy pokazywalem jej moje male miasteczko gdzie spedzilem dziecinstwo. Bylo naprawde super jej tez sie podobalo, powiedziala ze jestem pierwszym chlopakiem ktory ja zabral do kawiarni i i tak ladnie zorganizowal dzien. Czulem ze nasze pierwsze spotkanie bylo udane, lecz mam problem z kontynuacja tego... Chcialem sie spotkac drugi raz zadzwonilem do niej i zaproponowalem spotkanie w piatek, jako ze w ten dzien mialem akurat wolne od pracy(byly juz wakacje i zawsze wtedy pracuje). powiedziala ze nie moze bo do niej przyjezdzaja dziadkowie z polski (tak, przyjechali).I potem zrobilem chyba maly blad powiedzialem ze moze za tydzien sie spotkamy, i tak wlasnie zrobilem odczekalem tydzien i znowu do niej dzwonie z propozycja o spotkanie powiedziala ze teraz jak sa jej dziadkowie to caly czas z nimi spedza itd...
Kolejny tydzien po tym napisalem sms'a(w sobote) czy ma czas we wtorek albo srode sie spotkac, nie odpisala nawet na ten temat nic. Na drugi dzien (niedziela) Wracam z roboty sprawdzam telefon a tam sms od niej czy mozemy sie dzisiaj spotkac, nie zrobilem tego bo po pracy nie mialem ochoty. Poszedlem wiec spac na nastepny dzien(poniedzialek)
zapytalem czy ma czas sie spotkac w srode powiedziala ze "nie" bo jedzie do berlina, zaraz po tym zapytalem czy ma czas we wtorek? powiedziala ze "nie" bo z kolezankami sie umowila, po tym jeszcze dopisala ze jej kalendarz jest "pelny" i ze przeprasza. Powiedzialem na koniec ze jak bedzie chciala sie spotkac to moze do mnie zadzwonic i ze zycze jej dobrej zabawy. Jak myslicie, czy zrobilem z siebie proszacego sie pieska? czekac teraz az ona zaproponuje spotkanie? czy wszystko juz stracone i lepiej dac sobie juz spokoj? nie wiem jak sie teraz zachowac, wydaje mi sie ze troche sie dalem zmanipulowac...

Brak cierpliwości w nieszczęściu jest gorszy niż samo nieszczęście.

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Za dużo prób podjąłeś. Dałeś się zmanipulować to fakt. Jeśli ona by czegokolwiek chciała , była by zainteresowana to co mają do tego dziadkowie czy głupia kolezanka???

Gdy mnie się podoba dziewczyna to nawet by mógł sam kanclerz przyjechac to miałbym to gdzieś.
Zachowaj troche dystansu do tej sytuacji i po prostu nie angażuj się tak.

SSBeyA
Portret użytkownika SSBeyA
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Zielona Gora

Dołączył: 2011-10-22
Punkty pomocy: 8

Troche emocje mna rzucaly, za bardzo sie "podjaralem" i stad tyle moich bledow...

Brak cierpliwości w nieszczęściu jest gorszy niż samo nieszczęście.

Olivierr
Portret użytkownika Olivierr
Nieobecny
Wiek: Z dnia na dzień coraz starszy
Miejscowość: Ełk/Olsztyn/Polska... WARSZAWA!!!

Dołączył: 2012-04-05
Punkty pomocy: 171

Jak myslicie, czy zrobilem z siebie proszacego sie pieska?

- Najpierw ją zapraszasz i organizujesz spotkanie.
- Potem zapraszasz ją dwa razy gdy, a ona ci odmawia.
- Następnie zapraszasz ją przez sms, zamiast zadzwonić dajesz jej 2 terminy do wyboru, a ona nawet nie odpisała.
- Pierwszy i jedyny raz ona proponuje spotkanie, na które byś poszedł, mimo tego jak się zachowała, gdyby nie był akurat po pracy.
- Znowu pytasz czy możecie się spotkać i podajesz 2 terminy na które, nawet ci nie odpowiedziała.
- A na sam koniec, powiedziałeś, że kiedy będzie się chciała z Tobą spotkać, to może zadzwonić i jeszcze do tego życzyłeś jej dobrej zabawy.

Odp: Tak zrobiłeś.

P.S Gdyby ktoś takich gierek ze mną próbował, to dla mnie ten ktoś przestałby istnieć, a już na pewno nie życzyłbym mu dobrej zabawy.
P.S2 Radzę ci też, odpuść sobie, bo nie dość, że w ten sposób laski nie zdobędziesz, to jeszcze sobie social psujesz.

-------------------------------------------
Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.
Oskar Wilde
-------------------------------------------

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Najpierw odpowiem na pytanie: Tak, zrobiłeś z siebie pieska.

Generalnie fajnie, fajnie, ale jak tak dalej będziecie ze sobą pogrywać, to mam nadzieję, że masz przynajmniej świadomość tego, że tak to będziecie się bawić do usrania. Najpierw ona "nie będzie miała czasu", później Ty, następnie na odwrót i jeszcze tak z 10 czy 15 razy, chyba, że komuś się pierwszemu znudzą te gierki w niedostępność. Rzecz w tym, że takie zagrywki relacji ni chuja do przodu nie popychają, ani milimetra chociażby.

Emocje, nad tym czasem ciężko zapanować, zdarza się każdemu, grunt w tym, żeby swoje błędy zauważyć i korygować w locie, to może coś jeszcze uda się z tego wszystkiego wysmażyć. Jest jedno "ale"- nie możesz już tak do bólu wręcz prosić się o spotkanie, bo ona w tym momencie się zapewne przyzwyczaiła, że będzie odrzucać z automatu kolejne propozycje, bo Ty i tak za moment znowu coś rzucisz. Odbij to trochę w ten sposób, że przez jakiś czas dajesz sobie z nią spokój, nie proponujesz spotkań, a tym samym, nie dajesz jej kolejnych okazji do odrzucania Cię, robienia z siebie gwiazdki, nagrody i zgrywania księżniczki. Zobaczysz, że po tym, jak usuniesz się lekko w cień i oddasz jej pole, za moment powinna sama zacząć szukać kontaktu. Jak nie, to sprawa wyjaśniona i lej na to ciepłym moczem.

"Don't trust the smile, trust the actions"

Theone90
Portret użytkownika Theone90
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 12

Dodam trochę od siebie, ja w sytuacji kiedy dziewczyna próbuje w jakiś sposób uniknąć spotkania, przekręcam sytuację korzystnie dla mnie prostymi żartami.

Na przykład kiedy pisze że ma zajęty harmonogram, odpowiadam czymś typu:
-No dobra nie będę cie prosić ale wisisz mi kawę.
Odpowiedzi są zawsze pozytywne, i praktycznie dają 100% pewność na następne spotkanie, tyle że kawę muszę stawiać ja Laughing out loud

Moim krajem jest Świat, a religią czynienie dobra...