Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

ST czy próba spławienia

11 posts / 0 new
Ostatni
atman
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-05-23
Punkty pomocy: 0
ST czy próba spławienia

Witam, to mój pierwszy post, wcześniej od paru miesięcy przeglądałem tematy na tej stronie.

Dziewczyna na mnie leciała, ale nic kompletnie nie zrobiłem.
Ostatnie 2 tygodnie: pojawił się pomysł zrobienia małej imprezy z pójściem do klubu. Ogólnie prowadziliśmy czat grupowy na którym sporo rozmawialiśmy. Kolega J. z koleżanką zapytali się czy impreza może być u mnie, zgodziłem się, ale poprosiłem poprzez sms żeby wcześniej przyszła mi pomóc
ogarnąć + zaproponowałem swój alko. W dniu imprezy zamiast przyjść wcześniej sama przyszła z 2 kumplami(pieskami) którzy mieli przyjść troche później, i tak straciłem okazję przy której chciałem porozmawiać na poważnie. Na imprezie był również jeszcze jeden kolega (nie piesek) z którym koleżanka P. miała bardzo mało kontaktów, przez całą imprezę flirtowała z nim, zadawała mu dużo pytań, poszliśmy do klubu, koleżanka P. zaczęła mnie już kompletnie ignorować, poza tym ponoć strzeliła jeszcze focha o to że zająłem jej miejsce, i wtedy usiadła temu nowemu koledze na kolana plecami do mnie. Nie chciała ze mną tańczyć, tańczyła tylko z tym nowym kolegom albo z innymi kolesiami w klubie. Być może chciała mi coś pokazać. Poza tym po imprezie zero wiadomości na czacie grupowym do dzisiaj - na którym bez przerwy pisaliśmy.

Co się stało dalej: gdy zobaczyliśmy się na zajęciach oczywiście znowu mega dystans, odwracanie się plecami do mnie i gadanie z jej pieskami. Na żarty powiedziałem koledze J. że P. chyba jest na mnie obrażona, tak że ona to usłyszała. W tygodniu pojawiło się wyjście do klubu po zajęciach z jej inicjatywy, o którym nic nie wiedziałem, okazało się że miałem o nim nie wiedzieć (i może się dowiedzieć i poczuć się z tego powodu źle) - Shit test? W dniu tych zajęć i wyjścia do klubu ona witała się do mnie podkreślając moje imie (w stylu cześć A.) co robiła ostatnio dość często tj żeby zwrócić na siebie uwagę. Pojawiło się również izolowanie moich kolegów (jej piesków) ode mnie, po prostu przestaliśmy razem współpracować. Poukrywała część informacji na fb - tak jakbym trafił do dalszych znajomych.

Chciałem porozmawiać, zapytałem się na żywo P. o co tu chodzi, że pojawił się jakiś problem między nami, powiedziała że nie ma nic i dalej tj zignorowała i poszła z kumplami ogarniać jakiś przedmiot z którymi wcześniej tworzyliśmy grupe w której współpracowaliśmy - normalnie zawołaliby mnie żebym pomógł. Dodam że pytałem się kolegi J. o co może jej chodzić z tym zachowaniem, niestety pomimo że ma z nią dobry kontakt (jest dla niej jak koleżanka) nie umiał mi powiedzieć. Powiedział że coś do mnie ma ale nie chce wyjść na kabla i mówił że również ona się pytała o co mi chodzi. Za to wygadał się koleżance że pytałem się jego o co jej chodzi, ona mi napisała tego samego dnia że o nic i że nie ma o co pytać że tj wszystko ok, nie odpisałem - nie prowadze poważnych rozmów przez Internet.

Ostatnio powiedziała koledze że jest na mnie obrażona.

Podsumowując.
Na żywo dziewczyna sprawia wrażenie bardzo zmiennego zachowania względem mnie, dużo sprzecznych sygnałów. Jej dystans sprawia że sytuacja się od dawna przeciąga, tak że sam nie wiem czy jej zainteresowanie to tylko wytwór mojej wyobraźni. Koledzy którym się podoba traktuje jak swoje koleżanki do rozmów, ich tak nie trzyma na dystans jak mnie (sama mówiła że nie mają na co liczyć w żartach - że za niscy, ja jestem np troche wyższy). Chciałbym z nią poważnie porozmawiać, tylko teraz nie wiem czy to dobry pomysł, jak dla mnie to już niezła patologia z tym wybieraniem kolegów itp.
Z perspektywy 3 osoby wygląda to tak że ja wyglądam na nie wzruszonego na pewno nie jestem needy z zachowania, na 100% dziewczyna zauważyła że się troche czaje, tj. iskrzy, ale ogólnie sprawiam wrażenie że się nią kompletnie nie przejmuje, poza tym że kolega kabel wszystko mówi, ale starałem się go trollować że np poznałem inne koleżanki itp. Możliwe że dziewczyna miała mętlik w głowie, wyobraziła sobie coś, a następnie mnie skreśliła. Ogólnie nie wiem czy sytuacja z ostatnich dni to nie jest shit test, może próba zemsty na mnie za brak działania, czy próba spławienia.

Dodam, że nigdy jej nie komplementowałem, było sporo negów w żartach (taki mam charakter).

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Taki esej o niczym. Nic, absolutnie nic interesującego nie zrobiłeś, ona też nie. Nie rozkminiaj tak dużo, jeśli ci się serio podoba to zadzialaj odwaznie, bez tych podchodow.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

j.w. Po prostu zadzwon i się umów w jakis wieczor sam na sam. Wtedy bedziesz wiedzial, na czym stoisz. Po odmowie ew. ruch należy do niej. Jeśli nie bedzie reakcji - raczej nadinterpretujesz jej zachowanie. Ale skłonny byłbym przypuszczać, ze jestes lekko prowokowany do konkretniejszych działań.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

friendsqwe
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: torun

Dołączył: 2011-10-08
Punkty pomocy: 1

Prawie jak amerykański serial... Jak już dziewczynę znasz to nie widzę żadnej trudności. Dzwonisz podajesz dwa terminy. Odmawia dzwonisz za 2-3 dni. Jak odmówi czekasz na jej inicjatywa i tyle. Nie ma co utrudniać.

atman
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-05-23
Punkty pomocy: 0

1. po co dzwonić skoro moge spotkać ją na żywo i zaproponować.
2. nie rozumiem dlaczego tak nagle i drastycznie ograniczyła kontakt ze mną, to słaba prowokacja, ale mocny sygnał.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

"Chciałem coś zaproponować, ale..."

Doczytałem do połowy i mam wrażenie, że ten zwrot pada w co drugim zdaniu. Postępuj tak dalej z kobietami i nie tylko to daleko w życiu nie zajedziesz...

EDIT. Doczytałem do końca... Pierdolisz się z tym jakby Ci kazano rozbroić bombę atomową. Jakbyś miał łep na karku, albo ciut więcej doświadczenia, to na samym początku wziąłbyś ją w obroty, umówił się, sprawdził, przekonał się czy coś więcej może z tego być czy nie, a tak to od bodaj pół roku bawisz się w psychoanalizę jakiejś totalnie rozchwianej emocjonalnie dupy, której chuj wie o co chodzi. Z tego co piszesz wynika, że ona sama siebie nie ogarnia, a Ty próbujesz to jeszcze rozbijać na czynniki pierwsze. Strata czasu.

Jakbyś był ogarnięty to już dawno wyłożyłbyś kawę na ławę, zobaczył na czym stoisz, przekonał się że księżniczka ma nierówno pod kopułą i zajmowałbyś się obracaniem normalnych dziewczyn, zamiast bawić się w podchody z jakąś zakompleksioną, egocentryczną małolatą z wianuszkiem facetów u boku, gotowych zachwycać się każdym jej pierdnięciem. Z tego co opisałeś to typiara jest z tych, które lepiej omijać szerokim łukiem, a Ty czaisz się na nią jak na Świętego Graala. Nie warto.

Aha i żeby Ci nie przyszło na myśl z nią "poważnie rozmawiać o uczuciach", bo stawiam wszystkie pieniądze, że Cię wyśmieje i obróci wszystko tak, że to niby tylko Twoje halucynacje były. Później opowie o tym wszystkim koleżankom i będzie piać z zachwytu nad swoją kobiecością, jaka to ona nie jest zajebista i jak to na nią wszyscy nie lecą.

Takie typiary jak ona, ściągają majtki dla totalnych skurwieli, których interesuje wyłącznie ruchanie i którzy mają w nosie jej osobę i to, czy ona będzie chciała z nimi coś więcej czy nie. Ty do takowych się nie zaliczasz dlatego wybacz, ale marne Twoje szanse.

Swoją drogą to interesujące z jaką mocą takie toksyczne dupy oddziaływają i przyciągają takich normalnych typów jak Ty. Eh...

Pozdrawiam.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

atman
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-05-23
Punkty pomocy: 0

-

atman
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-05-23
Punkty pomocy: 0

Na razie odpuszczam sobie laske, udaje obrażoną o nic. Więc będę zachowywał jakby nic się nie stało, jak sytuacja się wyklaruje to może coś zaproponuje jeśli mi nie przejdzie.

Tymczasem zapisałem się na kurs tańca na którym będę mógł poznać wiele nowych kobiet, mam nadzieje że to będzie dobra odskocznia, może kogoś poznam i mi się odwidzi sfochowana koleżanka.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Stary, ogarnij sobie trzy nowe koleżanki/potencjalne partnerki/sex przyjaciółki i zobaczysz jak problem sam się rozwiązuje jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Tak to już jest, że kobiety na kilometr potrafią wyczuć, czy dany osobnik jest sfrustrowanym seksualnie samcem, który ostatni sex pamięta gorzej niż Sahara ulewny deszcz, czy w pełni zadowolonym, seksualnie zaspokojonym facetem, który zawsze ma kilka opcji na sex/potencjalny związek z zainteresowanymi nim kobietami.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

atman
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-05-23
Punkty pomocy: 0

Okazało się że koleżanka obraziła się bo w klubie "dziwnie z nią tańczyłem, że jej niby jakoś ręce wykręcałem" Shock, impreza była 5 tygodni temu, koleżanka wtedy mnie ignorowała i ogólnie tańczyliśmy może max 5-10 sekund. - O to właśnie się obraziła.

Ponoć miałem się tego domyślić i ją za to przeprosić, dopiero teraz się o tym dowiedziałem.

Ponieważ olałem sprawe, hejt na mnie doszedł do tego poziomu że zaczęła obrażać się na swoich dobrych kolegów którzy ze mną rozmawiają.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

No i widzisz. Jebnięta dupa. Next. Wink

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Chce Cię ustawić pod swój poziom. Masz chodzić jak w zegarku i przepraszać z byle powodów. Widzisz otoczona jest samymi pieskami, którzy na jej skinienie przynoszą jajka na srebrnej tacy to i biedactwo obrosło w piórka. Uwielbiam wyraz twarzy takiej panny kiedy usłyszy NIE a tymbardziej nikt nie będzie tańczył pod jej dyktando. A i na nią samą poleci zlewka i brak zainteresowania.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.