Hej,
mam pytanie.
Spotykałem się z dziewczyną. Już na drugiej randce trzymaliśmy się za ręce i na do widzenia buzi w usta. Trzecia randka to dzień jej urodzin, które wypadały w niedzielę. Po sobocie byłem trochę zmęczony i nie do życia , ale postanowiłem , że się z nią spotkam bo kupiłem jej już jakąś pierdołę i czekoladki (ma słabość do słodyczy). Przyszła nieco schorowana, przeziębiona i jakoś to spotkanie nam się nie kleiło. Zarówno ona jak i ja się słabo czuliśmy. Poszliśmy do jej znajomych gdzie siedzieliśmy w pubie. Nagle ona zaczęła przy mnie opowiadać o jakimś zajebistym taksówkarzu , który ją podwiózł, jaki to był przystojny itp itd. Oczywiście zlałem to. Wychodząc z baru szliśmy razem z jej znajomymi i mieliśmy iść gdzieś jeszcze, a nagle ta powiedziała coś w stylu "ale słabe te urodziny" i odwróciła się i poszła do domu. Powiedziałem do jej pleców "to cześć" i wróciłem do domu. Minęły 4 dni dzwonie do niej i się pytam kiedy ma wolne , mówi że jutro , to się spotkamy tu i tu. "ok nie ma sprawy".
W ten dzień kiedy mieliśmy się spotkać 30min przed spotkaniem pisze mi "nie dam rady się spotkać". Odpisałem tylko "ok".
I teraz pytanie do Was - czy to jakiś shit test i zbyć go chłodnikiem czy po prostu stwierdziła , że nie ma sensu?
Ja 26 , ona 24 lata.

tak zrobię!
tylko pytanie kolejne - czy zachowywałem się dobrze , kiedy ona się zachowywała wręcz dziwnie? Pierwszy raz miałem takie sytuację i nie wiedziałem jak się zachować.
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
Królewna pachnie, królewna leży, królewna wymaga. Chcesz być paziem takiej panienki? Po co do niej dzwoniłeś. Po takiej chamskiej akcji musiałaby się mocno postarać, żebym w ogóle rozważył możliwość spotkania się z nią. Miej wymagania wobec kobiet. Laska pluje Ci w twarz, a Ty udajesz, że deszcz pada. Ojej miała pewnie ciężki dzień i słabo się czuła... Bidulka.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
hm... czy to księżniczka to bym się kłócił. Jest ładna - to fakt . Aczkolwiek ma trochę ciężki charakter - kilka miesięcy temu zmarła jej matka i teraz mieszka i utrzymuje się sama (ojca brak)
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
Ok Panowie - kolejna sprawa ,a nie chce zakładać kolejnego tematu.

Co do wcześniejszej akcji to odpuściłem kontakt , po kilku dniach sama napisała i zainicjowała spotkanie. Bardzo się postarała
było sporo dotyku i pocałunek w usta na do widzenia.
Od spotkania minęło 5 dni. Wczoraj do niej pisze kiedy ma wolne, mówi , ze jutro (tj. dzisiaj) , i proponuje spotkanie , na co dostaje tekst w stylu "dam znać jak nie zapomnę czy mi pasuje" Zlałem ten tekst typowym "ok" .
Kolejny shit test?
Warto tu dodać , że ona ma (delikatnie mówiąc) ciężki charakter. Całe życie miała więcej przyjaciół jak przyjaciółki i jakieś tam gierki nie wchodzą w grę. Taka trochę chłopczyca z niej , ale potrafi zachowywać się kobieco plus jest bardzo inteligentna. Na ostatnim spotkaniu powiedziała mi coś w stylu , że "musiałaby trafić na kolesia prawdziwego skur**la , żeby się ogarnęła"
To też oczywiście zlałem
jakie macie pomysły , żeby rozgryźć tę panią?
Dodam , że nie chce sobie z niej zrobić sex przyjaciółki , ale nie zamierzam też latać za nią.
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
"Dam znać jak nie zapomne czy mi pasuje". Księżniczka Ci łaske robi. Na pewno zapomni, Ty się przypomnisz i będziesz potrzebującym, a jej ego +10 jak napiszesz. Słabo ta laska wypada.
A tym "Ok" z Twojej strony to nie zlałeś żadnego ST tylko przytaknąłeś na to że ktoś może mieć wyjabene na Ciebie i Twój czas.
Slabo to wypada, bo typ daje jej miejsce i czas na takie akcje. Zamiast zadzwonic i konkretnie podac SWOJE terminy, to on sie jej pyta i to w dodatku przez sms. Malo tego, wkurwia sie jak widac o te gierki (tak kurwa, to sa gierki!) I zamiast pannie to wygarnac, to on siedzi z podkulonym ogonem. Ona mowi, ze potrzebuje skurwiela, bo widzi, ze z niego pizda, ale ma nadzieje, ze autor tematu obudzi w sobie buzujacy testosteron.
Fochy, olanie spotkania, celowe wzbudzanie niepewnosci - Kiepski start relacji jak dla mnie, smycz z Allegro powinna dojsc za kilka dni i wszystko wskazuje na to, ze bedzie przydatna, jezeli tylko Panne najdzie ochota.
Ona ma Cię głęboko w dupie. Daj sobie z nią spokój i rozglądaj się za innymi.
nie do końca zgadzam się ze wszystkim co napisaliście, ale dziękuje za odpowiedź
pozdro!!
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
Laska czeka az sie wkurwisz i zrobisz jej scene. widocznie potrzebuje w zyciu ciaglych klotni i darcia japy jak bardzo wiele niedojrzalych lach.
wydaje mi sie, ze ona faktycznie oczekuje takiej patologii jaka proponuje peter^.
szkoda nerwow.
Wchodzisz w coś bez przyszłości.
Panna ma ze sobą problemy, ewidentnie. Jeśli zmarła jej matka, brak ojca tym bardziej powinna doceniać drugą osobę.
Teksty typu że odezwę się jak nie zapomnę komentuj krótko - zapomnij.
Zostaw ją, panna jest rozpuszczona, myśli że wszystko jej się należy, masz skakać dookoła niej, a jak już zaczniesz, pozwoli Ci chwilę poskakać i zostawi. Tu innych scenariuszy nie ma. Musisz to zrozumieć.
Albo raz, konkretnie jebniesz w stół i powiesz że nie będziesz tego tolerował i ona to zrozumie albo już teraz odejdź i oszczędź sobie nerwów, a jej satysfakcji z rujnowania Ci rozumu - chociaż jej właśnie o to chodzi.
Przerabialem cos podobnego ostatnio,Panna wieczny Foch ,tylko sie wkurwic mozna
,pozniej udaje,ze nic sie nie stalo ...Pojdzie akcja za akcja jak w Finale Ligi Mistrzow...Stracony ,gol zrobi sie 2:0 ,pytanie czy po kolejnym Fochu stac Cie bedzie na dogrywke...Next!
don't ever give up...