Witam wszystkich w Nowy Rok. Z racji że chciałbym żeby 2014 był znacznie lepszy niż miniony, przychodzę z pytaniem. Kwestia niby banalna, bo dotycząca umawiania się na spotkania.
1. Jak wiadomo do umawiania się używamy telefonu i rozmowy, zamiast innych środków komunikacji. Niestety trafiłem na pannę, która nie odbiera ode mnie telefonów, za to następnego dnia odpisuje na Facebooku (nie mogłam odebrać, bo coś tam coś tam i kontynuuje jakąś gadkę). Dzwonię więc znowu. I znowu nie odbiera.
Czy Waszym zdaniem takie zachowanie może sugerować, że zacznie bawić się w facebookowe gierki? (niestety miałem taki przypadek - celowe nieodpisywanie na wiadomości, zwlekanie z odpowiedzią, jednym słowem cały ten komunikatorowy syf)
2. Co robicie, gdy panna Was zwodzi. Umawiacie się na spotkanie, panna stwierdza że jest zajęta. Mam zasadę, że proponuję wówczas maksymalnie 3 razy i odpuszczam. Dzwonię raz - nie, dzwonię drugi - nie, dzwonię trzeci - nie, ALE za tydzień będzie miała czas. Przystawać na propozycję, czy mimo wszystko olać? Czy jeśli przez 3 tygodnie nie potrafi znaleźć jednego wolnego wieczoru ma jeszcze jakiś sens kontynuowanie tego?
3. Pada propozycja spotkania. Panna zwodzi stwierdzając, że ani tak, ani nie, możliwe że będzie zajęta (wymówki pokroju rodzinnych spotkań, spraw do załatwienia, spotkania z koleżanką) ale jeśli może odpowie za 2 dni. Po dwóch dniach okazuje się, że wspólni znajomi robią imprezę i w związku z tym ona się na nią wybiera i zapewne ja też będę, więc możemy spotkać się tam. Biorąc pod uwagę, że nie interesuje mnie ona + grupa znajomych, tylko ona i jej poznanie w cztery oczy, olewać takie alternatywy czy wpaść w jej ramę i przystawać?
1. Żyjemy w czasach gdzie dla niektórych rozmowa przez telefon jest czymś abstrakcyjnym, znam takie co nie odbierają a potem piszą, wkurwia mnie to ale umawiam się według ich zasad. Czyt. facebook, sms.
2. Ja dzwonię max dwa razy, gdy dostaję w odpowiedzi, że nie może lub nie odbiera to po prostu to zlewam. W przypadku gdy ona potem sama się odzywa i proponuje termin to nigdy nie umawiam się na termin, który jej odpowiada. Proponuje przeważnie dwa dni po terminie który ona proponuje. Co do tych 3 tygodni to olać i iść dalej, no chyba, że jesteś zdesperowany.
3. Pogadać, pośmiać się wspólnie ze wszystkimi i obowiązkowo się dobrze bawić. Dobrze jest też otaczać się innymi a nie akurat TĄ panią non stop. Pewnie się wkurwi, co zaprocentuje.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
1. Miałem sytuacje, że nie odbierają, ale za chwile zazwyczaj dostaje sms z informacja, że pasuje jej spotkanie
No cóż niektóre może boja sie rozmawiac przez tel 
2. Proponuje 2 terminy, nie pasuje to rzucam tekst w stylu odezwij sie jak bedziesz miala czas. Odzywa sie daje termin a ja proponuje swoj...
3. Jesli kreci na poczatku wcale bym na takie spotkanie bym nie poszedl, albo poszedl zeby sie dobrze bawic, ale nie z nia juz
Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .
AI, skopiuj sobie wpis Ananasicy i gasimy światło, ok?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
OK, muszę powiedzieć, że idealnie wyczerpała temat. Dzięki
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Hmm to tak jakby teraz kolego powinieneś ruszać na łowy, a nie siedzieć przed kompem
, miało Cię tu nie być godzinę temu zgodnie z zaleceniem "Doktora Guest".
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".