Cześć. Mam okazję spotkać się z kobietą, zaproponowałem dwa terminy, ale kobieta przystała na ten "lepszy" - "no już lepiej ten wtorek "dla niej wtorek (wyglądała moja propozycja tak "skoro nie możesz w środę to chodź we wtorek na soczek"). Zaproponowałem wcześniej inny dzień środę, ale powiedziała że "się nie pisze na to ". Problem w tym że w ten właśnie wtorek ma tańce do 18:30, a od 19:30 zajęcia na uczelni, ale powiedziała że chyba wybierze się na imprezę ze znajomymi i mnie zaprasza!. To nasze pierwsze spotkanie. Co robić? Nie wiem jak to traktować, ja nikogo nie znam tam i to będzie wyglądało normalnie chociaż nawet dosyć niekomfortowo dla mnie. Ona tam idzie ze znajomymi, pewnie kobietami i mężczyznami nawet nie wiem gdzie
Co o tym sądzicie? W sumie mogę mieć dobrą okazję do poznania jej znajomych (nie wiem pewnie koleżanek) haha. Dodała z wykrzyknikiem zapraszam!
Ahaa dodała jeszcze w kolejnej wiadomości " a jeśli nie - w czwartek kończę o przyzwoitej porze :)"
Taka sytuacja że jej chęć spotkania opadnie do czwartku może i tego się obawiam
Do znajomych zapraszać jednak chce we wtorek jak napisałem :)W sumie napisałem że we wtorek nie mogę bo mam już plany i będę zmęczony. Napisała rozumiem i rzuciłem pytanie od której będzie wolna w czwartek? Napisała że od 15:30.
Dodała następnie zaraz po tej odpowiedzi - że w środę może się jej uda znależć czas, bo chyba do 22 zajęcia będzie miała na uczelni ,ale nic nie obiecuje. Na koniec "dam Ci znać" - JA na ten tekst dam Ci znać patrzę z góry, że to źle wygląda 
Czekam na jej odzew w takim razie.
Jak kobieta tak mówi dam Ci znać to raczej czasu nie znajduje bo to brzmi tak że ona ma się odezwać a one same się nie odzywają tak chyba to wygląda. Tak więc mam pytanie odnośnie tego czy takie zgadzanie się na imprezę jest dobre? Jak to wygląda w praktyce u Was? Aha i czy kobieta która tym krokiem idzie --> mówi w środę jeszcze może się uda, ale nie obiecuję i dam znać daje znać?
Imprezę ze znajomymi bym sobie darował. Ogólnie zależy od Ciebie, ale skoro zadajesz pytania na forum to wydaje mi się, że 1 na 1 coś więcej ugrasz i podziałasz, bo tak będzie latać do znajomych, Ty jak będziesz za nią chodzić to jakiś samiec stada coś rzuci i Ci popsuje wszystko. Dlatego uważam, że dobrze zrobiłeś decydując się na inny dzień.
Skoro w czwartek jest wolna od 15:30 to w czym masz problem, ustalasz czas, miejsce i się spotykacie, a nie kombinuj że dzień wcześniej, bo koniecznie musisz ją zobaczyć. Koniecznie to ochłoń przyjacielu, bo będziesz nią tak zajarany to nawet nie zauważysz jak Cię testuje i następne pytanie będzie czemu się nie odzywa. Zaplanuj sobie spokojnie jakoś to spotkanie w czwartek, gdzie pójdziecie, co będziecie robić, eskaluj i będzie fajnie.
Czasem "dam Ci znać" to serio "DAM CI ZNAĆ" a nie żadne techniki przyciągania Twojej uwagi. One same się nawet często odzywają, ale tylko jak chcą i muszą walczyć, bo jak nie muszą, to po co walczyć?
Stary, rozkminiasz tą laskę jak saper bombę. Lecisz normalnie czwartek, konkret godzina miejsce i bez rozkmin. Będzie wszystko git.
Pozdrawiam
P.S. Miło będzie jak dasz znać co się działo w czwartek.
Dobra, racja. Mogłem od razu ustawić 17:00 w czwartek, ale sama mi wyskoczyła z tą środą po tym pytaniu oraz z tekstem dam Ci znać. Co miałem jej powiedzieć skoro sama mi się wepchała z tą środą? Co miałem jej napisać nie nie nie dawaj mi znać, nie mam czasu w środę. Przecież proponowałem jej środę więc czas miałem i już nie mam TEGO SAMEGO dnia?
Ja zapytałem od której będzie wolna w czwartek to mi odpisała od 15:30 i potem SAMA wyskoczyła ze środą. Ja jej proponowałem najpierw tą środę, ale powiedziała że się nie pisze na to - jak to określiła. Ja ją nie naciskałem na tą środę więc to nie było needy.
To ona jest teraz needy bo kto mnie tutaj goni z "dam Ci znać"
Ja JĄ czy ONA mnie?
Walić to i tak się odezwie do mnie we wtorek, powie że ma czas w środę i git - mogę WTEDY POWIEDZIEĆ ŻE NIE MAM czasu w środę i to ZADZIAŁA na MÓJ plus, albo powie że nie może w środę jednak bo ma te zajęcia i nie da rady. Wtedy ja zaproponuję godzinę 17:00 w danym miejscu w czwartek. Nie ma problemu i tak już się raczej spotkam z nią w czwartek nawet jak mi da znać że w środę nie może
Mogłem od razu napisać o czwartku - byłoby po męsku, ale wyszło tak jak wyszło.
TERAZ PIŁKA z odezwaniem jest po jej stronie
ja pierdole...
Pięknie wpoiłeś sobie w łeb iluzję.
Jesteś kurwa tak needy, że jako handlowiec nawet sam bałbym się coś Ci sprzedać, bo jeszcze się zaangażujesz...
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
To ona jest teraz needy bo kto mnie tutaj goni z "dam Ci znać"
Hahahah xD
Ale dalej od niej zależy czy sie spotkacie.
Ona jak nie bedzie chciala sie spotkac to pewnie dlatego ze nie bedzie miala czasu,nie bedzie miala ochoty, bedzie miala lepsze plany. A ty to albo dlatego ze nie bedziesz mogl lub żeby cos ugrac specjalnie odmawiajac spotkanie, aby ujrzala Cie jako bardziej wartosciowego. Zajmij sie sobą i nie rozkminiaj. Bedzie chciala sie spotkac to sie spotkacie.
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
Czy przypadkiem nie jest to ta sama kobieta, którą opisałeś w poprzednim wątku?
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Haha tak, tak
Kobieta chce się spotkać ale jestem dręczycielem
Nie znasz mnie i moich osiągnięć to nie oceniaj
Ja nie latam tylko za pannami ale też mam inne rzeczy które robię i nie siedzę tutaj mimo że mam konto w 2015 roku założone. Każdy ocenia, a tu chłop 33 lata popełnia błędy, że zaczyna sobie wyobrażać co będzie i planuje przyszłość powodując że kobieta traci chęć na spotkanie. Ja przynajmniej doprowadziłem do sytuacji, że umawiam się z kobietą taką jaką chciałem bo mi się podoba. Inni nawet tego kurde nie potrafią zrobić. Uważam że muszę się dużo jeszcze nauczyć, ale na pewno nie dręczę kobiet.
Wracając do tej sytuacji ogarnę tą kobietę w czwartek na spotkaniu i spróbuję wrzucić eskalację dotyku i wpłynąć na emocje.
Powiem pannie jak mi w środę lub wtorek da znać co ze środą, ŻE JUŻ MAM I TAK ZAJĘTĄ ŚRODĘ bo się wybieram na Kopiec z KOLEŻANKĄ (ogarnąłem sobie przecież środę po jej odmowie w ciągu tych dni, zaprosiłem inną kobietę) i TYLKO mam czas w czwartek
No i co błąd "z dam Ci znać" który popełniłem będzie rozwiązany, a dziewczyna pomyśli że KTOŚ INNY JEST na horyzoncie bo byłem z inną dziewczyną na Kopcu
NAWET sama może mnie zapyta jak na Kopcu w środę i wtedy mogę sprawdzić czy ją ciekawi z jaką kobietą byłem.
Ciekawe czy odbierze mnie jako gościa który był z inną kobietą na spacerze za frajera nudnego który nie zorganizował sobie czasu w środę
staaaary... co ty pierdolisz?! Jakie osiągnięcia?! Chyba w hackowaniu stron porno i technikach samogwałtu. Po tym, co tu wypisujesz to podejrzewam, ze nadal myślisz, ze Chinki mają w poprzek!!! Kur... ogarnij się, bo zaczynam rozczarowywać się twoją osobą!!!
I chcesz jej napisac, ze zajęta sroda bo inna koleżąanka? Serio? Już wyobrażam sobie jej rechot po takim tekscie i twoje notowania osiągające wartości ujemne!!! Jeden mały tescik (np. powie, ze akurat w srodę tylko ma czas) i już cały plan się jebie... Bo zapewne się zgodzisz i skomentujesz, ze z tą drugą to na czwartek przełożysz...
Już lepiej nic nie pisz tylko działaj!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dobra Guest da mi znać że ma czas to wtedy się będę martwił
Nic nie będę teraz analizował bo pewnie I TAK BĘDZIE miała te zajęcia do 22:00. Sama mi wyskoczyła z tekstem że może w środę jednak będzie miała czas, ale nic nie obiecuje
Odezwie się że nie środa to JA ZAPROPONUJĘ czwartek - konkretną godzinę i miejsce. Odezwie się że środa jej pasuje to nie wiem zgodzić się mogę ale nie muszę... Ja na tą środę zamierzam się nie zgodzić bo to tylko dzień wcześniej spotkanie i pokażę jej że jestem needy bo przystaje na środę 

Będzie co ma być
Mówiliście żeby nie zgadzać się na środę - ja jej NIE BĘDĘ pisał środa mi nie pasuje bo z koleżanką idę na to wyjście (BO TO BĘDZIE SZTUCZNE jak mówisz) tylko powiem "mam już plany w środę" Mam już plany i wtedy umówię się na czwartek bo jest wolna od 15:30.
Żeby poprostu się spotkać trzeba tyle kombinować środa zła, w czwartek odmówię, piątek ona nie ma czasu, w sobote oboje nie mamy, w niedziele idziemy do kościoła itd.
Analiza zaproszenia na spotkanie lepsza niż Jacka Gmocha na euro 2016
co dopiero by było później...
Przecież to nie ma sensu na wstępie i nic z tego nie będzie.
Ale ona serio wie że ja idę na Kopiec. Sama mi napisała w niedzielę na moją propozycję Kopca, że nie pisze się na Kopiec i dodała musisz kogoś innego zaprosić. O pogodę jej chodziło
Jeżeli będzie miała czas o 19:00 to spotkać się z nią mogę bo wtedy wrócę z Kopca, ale jeżeli powie że jest wolna w okolicy 17:00 to wtedy wyjdzie że ZOSTAŁEM sam bez wyjścia na Kopiec bo wykryje miał iść na Kopiec - NIE znalazł nikogo, nie zaprosił nikogo na Kopiec:) Ja to tak widzę
Sami widzicie jak to wygląda 
Dobra będę chciał to się umówię z nią w środę na 18:00 czy tam 19:00, ale nie na godzinę 16:00 czy tam 17:00 bo to będzie znaczyło jedno dla tej kobiety. Czwartkowe spotkanie wchodzi i tak nam na 100% i tyle, zero presji
To tylko głupia dupa! Nic o niej jeszcze nie wiem zresztą
Może być o spieprzonym charakterze, obrażalska 
no już wystarczy tej edycji, pisiu. Kurwa nawet w tym jestes niezdecydowany
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"To tylko głupia dupa!"
Skoro nic o niej nie wiesz, to po co ją obrażasz? Obrażasz, a po fantastycznym czwartku założysz temat "kiedy do niej mogę znowu napisać, 3 dni czekać?"
Piszesz, że nie analizujesz i powiedz kogo chcesz oszukać? Szachista mniej analizuje...
A moim zdaniem przejrzałem ancymonka. Po pierwsze ma dwa konta (odpisał na mój post to samo praktycznie z dwóch różnych kont) a po drugie zakłada dwa tematy na temat tej samej dupeczki ale najlepsze jest to że w jednym i drugim każdy mu radzi co ma robić i to po x razy a ten i tak swoje.
Więc albo gościo jest trollem i prowo albo mamy do czynienia ze strasznie nierozgarniętym koleżką...
Do autora: I tak robisz swoje, więc na cholerę zawracasz tu dupę. Jeśli ta historia jest prawdziwa, to moim zdaniem nawet jeśli się z nią spotkasz to się obsrasz i nic z tego nie będzie...
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Jest na 100% prawdziwa. Radzicie się spotkać w czwartek widzę :)Nieogarnięty jestem, to przyznam
Dobra, bo robi się już to męczące...
Weź się z nią spotkaj w ten czwartek i zdaj relację jak poszło (pewnie coś w stylu: siedzieliśmy rozmawialiśmy, nie było KC - jeśli w ogóle się spotkacie).
Jakoś wydaje mi się że i tak wystawi Cię... a wtedy kolejny post o tym jak to masz ją w czoko...
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Albo napisze że opowiadał jej jak dzień wcześniej było na kopcu z inną koleżanką;)
Okay więc nie spotkałem się z tą dziewczyną - po prostu odwołała czwartkowe spotkanie. Miałem śmiech gdy mi na napisała, że kasuje to badoo i skasowało to badoo dziewczę faktycznie, ale spotkałem się z nią przez przypadek w autobusie w piątek. Tzn stałem na przystanku i byłem tyłem do niej ale obróciłem się i ona mnie nie widziała. Wiedziałem że to ona na 80%. Weszła drzwiami pierwszymi i ja też tymi samymi, ale mnie nie widziała dalej... Stała tyłem do do mnie a ja tak za nią. Był tłok, wysiadłem na jej przystanku i lecieliśmy do Galerii
Była sytuacja ale spieprzyłem i chcę wyciągnąć feedback na przyszłość. Więc zrównałem się z nią zaraz po wyjściu z autobusu i powiedziałem zwykłe cześć X. Było spoko - mój cel sprawić dziewczynie uśmiech na twarzy i doprowadzić do szybkiego spotkania. Weszliśmy do Galerii i chciała iść do sklepu. Wszedłem z nią ale powiedziała że nie będzie teraz chodziła po sklepie bo nie może się skupić. Patrzę na zachowanie - mówię chodżmy na kawę i śpieszyła się na korepetycje bo miała w innym mieście wyciągła telefon i autobus jedzie około 40 minut do niej, a tam korki. Widziałem że wali ściemę raczej ale sytuacja do końca życia zostanie jako fun - powiedziała sama w wiadomości na badoo "że nie chce znajomości w internecie", że może się spotkamy w autobusie podała ten sam numer autobusu haha albo na uczelni. Było to zajebiste uczucie dla mnie bo wiedziałem że już nie mam nic do stracenia. Poszliśmy na przystanek jej busa i normalnie zadawała pytania, uśmiechała się i taka sprawa że gdy przyjechał bus do jej miejscowości.... Wszyscy wchodzili i chciała wejść więc powiedziałem podaj mi swój numer telefonu, ale powiedziała znajdziesz mnie na fb (wiadomo jej imię i nazwisko). Zaakceptowała zaproszenie które wysłałem dzisiaj, ale nie napisałem do niej. Proszę o feedback jak wziąć ten numer od dziewczyny albo być stanowczym i ją zabrać mimo turbulencji czasowych na szybkie spotkanie? W sensie sytuacja podobna, ale chcę mieć ją w emocjach - od razu ją biorę na spotkanie... Facebook - z tym nic nie zdziałam już bo dziewczyna podaje fb dla wymówki...
Jak laska jest zainteresowana to przez fb też się umówi. Jak chcesz nr to napisz, żeby Ci go podała, bo masz do niej sprawę...wcinasz tekst, że dobrze się rozmawia, zrobiła na Tobie dobre wrażenie (jeden kij, bo to ty Miałeś na niej zrobić takowe) i dajesz te dwa terminy i tyle. Ale jak cisniesz ten temat miesiąc, to z moich fusoe wyszło, że "może po nowym roku, bo teraz święta i potem mnie nie będzie"
Nic z tego nie będzie. Po co miałaby podawać fb skoro mogła podać nr telefonu... Bo jej bus odjechał i ludzie wchodzili do małej miejscowości gdzie było tych ludzi około 40 na przystanku (sam widziałem i mi opowiadała o tym zresztą - wszyscy tutaj jadą do mnie)i nie miała czasu... Widziałem, że się wahała 3 sekundy. Lepiej jest zająć się innymi kobietami i wrzucić zdjęcia, gdzie jestem z jakimiś kobietami tzn np. jak się z nimi obciskuję. Wtedy sama się odezwie, bo będzie widziała że mnie olała ( zobaczy może na fb to zdjęcie i wtedy dostrzeże, że jestem chłopakiem wartościowym).
będzie to mega słabe z Twojej strony i ona wyczuje że to sztuczne i robione pod publiczkę...
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
polska język, trudna język...
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
@eldoka nic z kobietą już się nie da zrobić... Ten fb to tylko tak mi dała - zaakceptowała zaproszenie, odpisała na wiadomość którą wysłałem w niedzielę, ale skończyliśmy rozmawiać tego samego dnia w niedzielę jak do niej napisałem po raz pierwszy. Zaproszenie wysłałem w sobotę około 20:00 trzymając się szczegółu. Zaproponuję jej spotkanie to i tak odmówi. Musi zobaczyć jakoś że straciła wartościowego gościa bo o to tutaj chodzi i sami tak mówicie
Co mam jej proponować i po co na tym fb skoro odmówi i stracę godność. Rozmowa się zakończyła więc teraz trzeba odpuścić i zająć się innymi kobietami, a może sama będzie miała ochotę się spotkać. Od niedzieli nie piszemy ze sobą.
Widzę, że ktoś z okazji świąt Bożego Narodzenia, postanowił napisać nową Opowieść Wigilijną, tylko że jakoś nie widać happy endu na horyzoncie.
Stary jesteś ubabrany w bagnie po uszy. Zobacz co z twoją głową zrobiła jakaś dziunia, której wcale nie znasz i to w dodatku z... Badoo! Wyobraziłeś sobie jakieś niestworzone historie i nakładłeś iluzje do swojej głowy, a to wszystko z bardzo prostego powodu - to jedyna panna w twoim życiu, a jak wiemy tonący brzytwy się chwyta. Jesteś need-y jak skurwysyn, masz ciśnienie takie, jakbyś miał zaraz eksplodować i jeszcze piszesz coś o godności. Nie ugrasz tego, nie w tym życiu. Weź się za siebie, bo na razie to wygląda tak, jakbyś uparł się na pokonanie Heihachiego w Tekkenie i dostajesz bencki na okrągło, ciągle klikając tą samą kombinację ciosów, a jak już przegrywasz i masz 10 sekund na decyzję, czy chcesz spróbować ponownie, naciskasz "TAK!". Kliknij "NIE" i zmień coś wreszcie. Nie boli cię głowa od ciągłego walenia nią w mur?
Najlepsze jest to, że wszystko sprowadza się do magicznego "nie piszemy od niedzieli". No stary, mega poważna sprawa, nie piszecie na twarzoksiążce od niedzieli. Pewnie panna sobie z głowy włosy wyrywa i czeka aż się odezwiesz. Albo nie. Zapomniała, że w ogóle z tobą pisała.
"Musi zobaczyć jakoś że straciła wartościowego gościa bo o to tutaj chodzi i sami tak mówicie"
Ale po co? Czemu wszystko sprowadzasz do jakiejś jednej loszki z którą zamieniłeś dwa słowa na żywo? Czemu chcesz robić wszystko pod jakąś pannę, o której nic nie wiesz? Ogarnij się.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.