Cześć,
Zerwała ze mną dziewczyna jakies 2 miesiące temu i przez ten okres ja ani razu do niej nie pisałem, jedynie ona raz po raz sie odzywała. Przyczyną rozstania nie było moje pieskowanie czy "dobre serce", tylko to że zachowywałem się jak idiota, potrafiłem ją obrazić, zdołować, czesto za dużo mówiłem, a mimo to ona zawsze do mnie wracała przepraszając chociaz to była moja wina. Ona jak to powiedziała, czuła się jak gówno, w dużej mierze przeze mnie.
Nawiazalismy kontakt jakos w wigilie i sie ostatnio spotkaliśmy bo ona nalegała na spotkanie.
Spotkałem sie z nia i ona powiedziała ze mnie kocha, tęskni, ze wiele razy miała tak zeby do mnie napisac ale jednak nie napisała. Powiedziała, ze tera to nie jest jej czas, ze ona ma bajzer w głowie i nie chce byc ze mną teraz bo nie da z siebie 100%. Powiedziała ze to nie jest tak ze ona ze mnie rezygnuje tylko ze w tym momencie nie ma sensu bo ona widzi ze z nia cos jest nie tak i jak ona sie ogarnie to bedzie chciała ze mną spróbować. Powiedziała ze gdyby chciała to by mogła powiedzieć ze spoko, spróbujmy ale ona chce byc ze mną szczera i jeżeli ona sie ogarnie to do mnie napisze, a tak to nie mamy utrzymywać kontaktu, chyba ze ja będe chciał z nia rozmawiać. Mówiła ze chce byc ze mną ale nie teraz, tylko jak sie ogarnie. Powiedziałem jej ze mam nadzieje ze będe miał dziewczynę jak ona to ona odpowiedziała żebym tak nie mowil, ze to ciagle moze byc ona.
Spytałem sie jej dlaczego nie nosi pierścionka który jej kupiłem to powiedziała ze jakos nie czuła sie na sile, to jej powiedziałem zeby go nosiła bo to prezent i obiecała, ze bedzie go nosić.
Do czego ta dziewczyna daży i czego chce? Chciałbym zasięgnąć Waszych opinii
Ha ha, "chce być z Tobą szczera", a to dobre. Jesteś w 100% pewien, czy ta panna przypadkiem nie kręci już na boku z innym?
Ta sytuacja wygląda tak, jakby robiła z Ciebie koło ratunkowe na wszelki wypadek gdyby nie powiodło się z tym nowym..
Nie dawaj jej żadnych nadziei, że do siebie wrócicie. Nie odzywaj się do niej oraz nie obieraj od niej telefonów. Zajmij się swoim życiem, poznaj jakieś fajne dziewczyny, a w międzyczasie czekaj cierpliwie na rozwój sytuacji
Czyli ogólnie zawaliłeś, a ona ma teraz na oku jakiegoś typa. Sprzedała Ci bajerkę znaną od ponad dwóch tysięcy lat;)
Może jak się w nowej rzeczywistości dziewczyna nie ogarnie, to będzie próbować z Tobą.
Co cię obchodzi czego ona chce? Bawi się, one lubią się tak pierdolić... Jestem pewien, że jakbyś zaczął za nią latać zaczęłyby się fochy i tego typu akcje.
Pewnie po zerwaniu myślała, że zaczniesz prosić żeby wróciła a tu zaskoczenie
Olej ją, powroty nie mają sensu. Pojedziecie parę miesięcy i znowu to samo.
Zajmij się sobą i nie zwracaj uwagi na jej próby kontaktu.
To już chyba klasyka gatunku. Zerwała, ale ppdtrzymuje kontakt, żeby w razie potrzeby można było wrócić do Ciebie, bo przecież dziwnie bedzie jak nie wyjdzie jej z nowym typem i zostanie sama. Przerabiane tysiące razy na tej stronie, tylko dane personalne i okoliczności się zmieniają. Nie rób jej zadnych nadziei, ani tym bardziej sobie, bo bardzo dobrze wiesz, że w tej relacji masz pozamiatane. Miej jaja przyznać przed sobą, że to koniec, nie myśl i nie zawracaj sobie glowy tym co było. Inne są wokół i też mają.
"Powiedziałem jej ze mam nadzieje ze będe miał dziewczynę jak ona "
Takimi tekstami niszczysz swoją wartość w jej oczach.
Chciała wybadać teren co tam jeszcze do niej czujesz skoro nie piszesz, rozbudziła twoje emocje a ty łyknąłeś haczyk. Teraz tylko czeka aż zaczniesz wypytywać czy już się namyśliła, czy już wie czego chce.
Druga sprawa że może być już ktoś inny, a po takich tekstach-bardzo prawdopodobne.
Z byłymi sie nie spotykamy kolego.Energie i czas poświęcamy nowym kobietom.Byłe sa dla onnych juz nie dla ciebie.Zapamietaj to.
Jesteś na ławce rezerwowych, bezsprzecznie. Jeśli kobieta się waha, mówi nie wiem, może kiedyś to można przyjąć niemal za pewnik, że to oznacza nie. Kobiety są w sprawach d-m bardzo konkretne, jeśli myślą o mężczyźnie poważnie,ów działa na nie. Na tą nie działasz. Szkoda czasu, energii i zdrowia na nią. Ceń się, bo jeśli Ty się nie docenisz to nikt Cię nie doceni. Kobieta w Twoim kontekście myśli logicznie. Gdyby Cię pragnęła to by pędziła do Ciebie. nawet jakbyś był po drugiej stronie palącego się mostu.
Dobrze, że patrzysz na siebie krytycznie, ale nie zarysowałeś w ogóle sytuacji wzburzenia, przyczyn. Być może ta dziewczyna prowokowała Twoje napady złości. A może właśnie błędem było, że była taka miękka, przepraszała i ona lubi być tak traktowana wbrew pozorom. Być może potrzebujesz silnej babki, co jak do niej wyskoczysz to Ci zakręci ręką taki świder na worku, że zapiszczysz cienkim głosikiem i już poczujesz respekt. Trzeba spojrzeć też z tego punktu widzenia. Skoro byłeś z nią potworkiem to po co chcesz wracać do niej? Chcesz się wybielić? Chcesz jej pokazać, że jesteś jednak rycerzem na białym koniu? Powoduje Tobą poczucie winy? Czy może urażone ego, że ona zerwała, a nie Ty?
Najzdrowszą opcją jest pomyszkować po sieci i ogarnąć techniki uspokajające, wypracowywać je w codziennych sytuacjach,domowych, z bliski. Jeśli poczujesz, że jesteś gotowy, to spróbować z nową kobietą. Tam będziesz miał czyste konto.
"Spytałem sie jej dlaczego nie nosi pierścionka który jej kupiłem to powiedziała ze jakos nie czuła sie na sile, to jej powiedziałem zeby go nosiła bo to prezent i obiecała, ze bedzie go nosić".
Zerwała, zobowiązania jej względem Ciebie już nie istnieją, wygasły. Uświadom to sobie. Pogódź się z tym. Odpuść i poczekaj na nową kobietę otaczając się ich towarzystwem.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Miałem niemal że identyczną sytuację, tylko,że to ja zerwałem i ją zostawiłem bo nie wytrzymywałem, co najlepsze ta panna jest w mojej klasie, minęło prawie że 7 miesięcy od zerwania,a potrafi mi odpierdolić niezłą aferę o inne laski, nie warto, olej człowieku temat albo jak ja nakręcaj ją na siebie i się z tego śmiej
Niestety ale prawda jest taka, że nie da się już być drugi raz z Tą samą kobieta. Kobieta która straci zainteresowanie nie odzyska go już nigdy.
Ewentualne powroty świadczą jedynie o tym, że ona chce się przez chwilę dowartościować, zrzucić z siebie poczucie winy, lub nie ma innej opcji.
Powinieneś się z tym pogodzić, wyciągnąć wnioski i skupić się teraz na sobie, gdy już się ogarniesz ruszyć na...podryw.
nie ma spotykania sie z bylymi, inne tez maja moze nawet bardziej ciasne i mokre ze hej !
Dokładnie, działaj z nowymi !
Ja miałem też przed wigilią spotkanie z byłą laską. Ona odezwała się po ROKU !
Po jakimś tam pisaniu zaprosiła mnie do siebie. Myślę sobie, a co tam wydymam byłą. Tak też się stało. Podszedłem do tego bez emocji, z jednym celem: seks. Zerżnąłem ją aż miło. Zastanawiałem się jak ona później się zachowa. Tzn czy będą jej próby dalszego kontaktu, czy na tym spotkaniu się skończy. I spotkaniu ze 2 razy się odezwała, po czym po jakichś klikunastu dniach na znanym i lubianym portalu społecznościowym jej zdjęcie uśmiechniętej twarzy i opis: Twój telefon wywołał uśmiech na mojej twarzy, przyjedz i uszczęśliw mnie jeszcze bardziej 
:* Chwilę po naszym spotkaniu zaczęła pisać z typem, którego widziała kilka lat temu i który mieszka w Niemczech i ma przyjechać za 2 mies do Polski (tak wynikało z opisu). Powiem szczerze, że na mojej twarzy też zawitał uśmiech politowania i coś na zasadzie: ,,Ty z nią serio byłeś kiedyś byleś w związku :D" Dziecinada co laska wyprawia mimo swojego wieku. To tak apropo spotkań z byłymi. Jeśli chcesz poruchać byłą i wiesz, że nie dasz się wciągnąć w żadne jej gierki to ruchaj. Jeśli są w Tobie nawet minimalne uczucia do niej to sobie daruj. Będziessz myślałę, że jesteś panem sytuacji, a finalnie bardzo się zdziwisz.