Witam wszystkich,
Szybko opisze sytuacje:
Poznalem w pracy dziewczyne a w zasadzie kobiete (29 lat), ja (23). Zagadalem do niej w windzie, gdy poprawiala sobie makijaz przy lustrze mowiac "juz sie tak nie poprawiaj jest ok' owzajemnila usmiechem, dodalem 'usta tez swietnie, czerwien to jest to' rzucila tylko 'przestan, zawstydzasz mnie', ja dodalem 'nawet jeszcze nie zaczalem'. Puscilem ja przodem z windy mowiac 'ale perfumy to juz przesada, nie mozesz tak pachniec...' (fakt, swietne). Zaczerwienila sie, usmiechnela i uciekla. Pare dni potem dodala mnie na fb i cos tam pogadalismy wstepnie zgadujac na kawe. Niestety pozno wrocila ze swiat i kawa przepadla, ale tak sie zlozylo, ze w dzien sylwestra i jej i mi rozwalily sie plany i pogadalismy o tym w pracy w kuchni. Od slowa do slowa 'zalegla' kawe umowilismy sie u niej na mieszkaniu na wieczor sylwestrowy. Wzialem wino, ona miala 2.
Po pierwszej butelce wina zapytala 'jak wracam' odpowiedzialem 'taxowka', ona 'w sylwestra nic nie zlapiesz, zostajesz" ja 'zostaje'. I tak spedzilismy swietny wieczor, upojna noc. Bylo bardzo naturalnie i spontanicznie, a rozmawialo sie rano i pozniej bardzo milo to zostalem do 22 nastepnego dnia. Gotowalismy, sluchalismy muzyki, bilismy sie o koldre rozmawiajac o wszystkim i niczym. Zapytala czy mam ochote zostac jeszcze jedna noc (mieszka 3 przystanki od naszej pracy, to samo pietro). Mialem jednak ochote po prostu odpoczac i zrobic pare rzeczy w domu wiec wrocilem do siebie. Nastepnego dnia napisala mi sms:
"Wiesz co musze Cie przeprosic, ale nie uwazam, ze to dobry pomysl bysmy sie spotykali. Nie chce nieprzyjemnosci w pracy. Mam nadzieje, ze zrozumiesz' Odpisalem "Szanuje to, jasne rozumiem'. Pozyczylem dobrej nocy i tyle.
Generalnie fajnie sie z nia gada, milo spedza czas. Z checia spedzilbym jeszcze jakis wieczor z nia, przy ps3, winie i dobrym seksie. Ale nie wiem czy jest sens sie w to bawic czy po prostu uznac jako fajna przygode, usmiechnac sie pod nosem i dobrze wspominac.
Co byscie zrobili?
Odpisz jej w stylu '' bede Cię dobrze wspominał
''
a Ty tak samo - wspomnij jako dobrą przygodę, serio
...
znam takie przypadki i wspolczuje Ci ...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
A ma jakis powod, zeby nie chciec z toba kontaktow z racji pracy? Moze byles przygoda na te noce, tym lepsza ze mlodsza od niej
No wlasnie tak tez mysle, zreszta z takim nastawieniem tam tez pojechalem;)
Fajna przygoda. Ale czemu by nie zrobic epizodu 2 i 3.
Po prostu pracujemy na tym samym pietrze, jest pozycje ode mnie wyzej a bardzo mozliwe, ze na dniach bedzie 2 pozycje wyzej. Srednio na to patrza, rozumiem ja.
Anarky, czemu mi wyspolczujesz?
Moze boi sie ze rozgadasz, albo zbyt napalisz sie na nia
a byla szczera, miala chcice wykorzystala to, mozesz czekac na nastepna 
Wlasnie myslalem podobnie.
No i racja, dobry sylwester co narzekac. Zadzwonie najwyzej na nastepny weekend czy cos ogarniamy i tyle.
Dzieki panowie
Zostales u niej na noc pozniej na dzien. Zaproponowala kolejna noc i moze sie rozczarowala ze sexu nie bylo
Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .
Ja tu nie widzę nic dziwnego, kobieta po tym jak wyszedłeś, ochłonęła i zrozumiała, że ten mały romans może mieć negatywny wpływ na jej karierę zawodową. Dodatkowo, ma świadomość, że z tego big love nie będzie, więc wolała to zakończyć, aniżeli za chwilę zapomnienia, narażać się na nieprzyjemności w pracy.
Oczywiście, to nie oznacza, że ona nie chce kolejnych spotkań, po prostu w strachu przed problemami w pracy, delikatnie się wycofała. Zatem, jeżeli chcesz kolejnych spotkań, to musisz zmienić jej logikę myślenia, dać jej kolejną dawkę emocji, spowodować, że znowu się uśmiechnie, zaczerwieni i ucieknie
Jak w pracy poczuje się przy Tobie swobodnie i bezpiecznie, to pewnie dojdzie do kolejnego spotkania, natomiast, jak będzie niezręcznie, to raczej spasuje.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Capii seks byl ale sylwestrowej nocy.
Pentis nigdzie nie napisalem, ze to cos dziwnego. Po prostu zapytalem jak byscie podeszli do tego aby spedzic jeszcze jakis fajny wieczor wspolnie - tyle.
Wczoraj w pracy minelismy sie rano w kuchni, ja robilem kawe ona herbate. Powiedzialem jej, ze ma swietna koszule-drwala, takie jak lubie. Zreszta mowilem jej, ze mam do nich slabosc. Po czym zazartowalem, by szybciej robila ta herbate i korzystala z tego, ze zgrywam gentlemana i trzymam jej drzwi od wyjscia z kuchni. Sie bidulka postresowala wychodzac i oblala herbata inna dziewczyne. Smiszne.
Ubrała koszulę, która Ci się podoba, przypadek? Nie sądzę
Dziewczyna ewidentnie chce zwrócić na siebie uwagę. Oczywiście, sama raczej nie wyjdzie z propozycją, ale nie zdziwiłbym się, gdyby czekała, aż sam coś zaproponujesz 
Zatem, podobało Ci się, chcesz więcej, to działaj!
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Zadzwonie w tym tyg, albo w pracy rzuce, ze widzimy sie w weekend by odswiezyc nasz wspolny ulubiony film - Fight Club.
Dzieki Pentis, faktycznie z ta koszula nie pomyslalem. Glupi ja.
Dziewczyna po prostu nie chce, by w pracy ludzie się dowiedzieli.
Stres przed koleżeństwem w pracy zawsze jest. Mówisz, że Ona jest wyżej pozycją od Ciebie, więc to jest ta mentalność , że głupio sypiać ze swoim pracownikiem. Tak samo może boi się , że rozgadasz, że sypiasz ze swoją przełożoną.
Jak proponuje Ci zostanie na noc, to nie dlatego, że lubi robić Ci śniadanka, tylko dlatego, że chce byś ją porządnie zerżnął. Nie będzie czekać wiecznie, zwłaszcza, zę jest pewnie atrakcyjna, także rusz dupe i do niej idź!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Po co dzwonić i pytać? kup coś do żarcia, do picia , ogarnij dobry film i wpadnij spontanicznie w piątek wieczorem. Jej rekacja bd odpowiedzią na nurtujące cię pytania.
Uzupelnie temat.
Zadzwonilem z tyg temu do niej, niestety laska pozostala nieugieta w swojej decyzji. Wymienilismy od tego czasu jeszcze kilka seks-sms ale nic wiecej.
Daje spokoj z nia, nic na sile. Pare fajnych wspomnien wpadlo;)
Dzieki za rady jeszcze raz.