Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Spotkanie po latach - na mieście czy w domu

4 posts / 0 new
Ostatni
skubidubi
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Zadupie

Dołączył: 2017-11-15
Punkty pomocy: 0
Spotkanie po latach - na mieście czy w domu

Witam. Jakieś 4 lata temu poznałem pewną (nazwijmy ją Drunk dziewczyne. Po pierwszym spotkaniu od razu przypadła mi do gustu - ładna, ogarnięta z którą w zasadzie rozmawiało się z jak najlepszym kumplem. Nie siedziała jak księżniczka, ale sama wykazywała się również inicjatywą. Czułem, że może być z tego coś fajnego. Kilka spotkań i potem jednak zaczęło się coś psuć. Po cześci wydaje mi się, że to z mojej winy i zbyt mocnych nacisków... Było minęło powiedziałem, świat pędzi do przodu. Od tamtej pory byłem w jednym około półrocznym związku i spotykałem się z kilkoma kobietami jednak zawsze brakowało tego czegoś albo to były po prostu laski, których ulubionym zajęciem były zakupy i jazda po galeriach handlowych. Ostatnimi czas postanowiłem się odezwać do S i wymieniliśmy parę sms oraz telefonów i zaproponowałem spotkanie. Z racji, że nie mieszkamy w tym samym mieście, a mam do niej jakieś 70 km i generalnie nie znam jej miasta muszę kombinować i szukać fajnego miejsca na spotkanie. Po głowie chodzi mi jednak myśl czy nie lepiej by było gdybym po prostu zaproponował, że odwiedzę ją w domu. Chciałbym zastosować trochę dotyku czy całowania i może coś więcej. Generalnie nie chce jej przelecieć, bo nie zależy mi na tym, a bardziej na rozpaleniu w niej uczuć i żaru - podobnie jak kiedyś. Nie szukam kobiety tylko do seksu i garów. Ale czy aby na pierwszym spotkaniu po takim czasie taka propozycja to nie będzie strzał w kolano i po prostu umówić się, gdzieś na mieście, a jak potem będzie ok to dopiero drążyć ten temat? Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.

Gazda1415
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-11-11
Punkty pomocy: 233

Myślę że rozumiem Twój punkt widzenia.
Zależy jak się rozwinęła Twoja i jej relacja.

Byłem jakiś czas temu w podobnej sytuacji, zaproponowałem spotkanie na piwo nad rzeką.
Z takim nastawieniem że samo się potem rozwinie.
I tak było.Na piwie po 40 minutach zaczęliśmy się całować i dotykać. Po piwie poszliśmy coś zjeść, po jedzeniu pojechaliśmy do niej, a potem ogarnąłem na szybkości od kumpla działkę za miastem i w sumie spędziłem z nią cały weekend.

Nie znam waszych szczegółów.
Ale generalnie jeżeli raz coś nie pykło, to nie pyknie po raz drugi.
Uważaj żebyś jakiejś starej rany nie rozgrzebał, bo możesz czasem doprowadzić do potężnego zjazdu emocjonalnego u siebie. Musisz wiedzieć co robisz bo inaczej się poparzysz ;p

Hasano
Portret użytkownika Hasano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: miasto wojewódzkie

Dołączył: 2015-09-16
Punkty pomocy: 1084

Nie ma nic lepszego na rozpalenie uczuć i żaru niz seks... Jak bedzie sypiac z Tobą na pewno bedziesz blizej sukcesu czyli zwiazku LTR, niz tylko dotykajac ją w niezdecydowany sposob, bo moze sie obrazic.

|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|

lukas198820
Portret użytkownika lukas198820
Nieobecny
Zasłużony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2010-07-08
Punkty pomocy: 362

Wroc do podstaw i poczytaj bo widze ze nowi pomijaja je nagminnie..Pamietaj jedn
o.Najpierw raport dobry, emocje i seks potem zwiazek.Musi byc chemia.Badz kteatywny tego co brakuje i dzialaj,mysl.Inaczej żaru nie rozpalisz.