witam
Mieszkam na wsi w obrębie 20 km nie ma żadnego baru, miejsca gdzie można fajnie spędzić czas .Tydzień temu spotkałem się z dziewczyną ( mieszka ode mnie 8 km), pierwsze spotkanie luźna rozmowa nic więcej(była z koleżanką) , drugie spotkanie które było trzy dni temu zakończone pocałunkiem (spotkania w parku byłem autem), nie chce mi się jezdzić po barach , a dziś znowu jestem z nią umówiony
teraz pytanie do was jak można urozmaicić te spotkania bo siedzenie w aucie jest po prostu nudne ?
jak urozmaicić ten czas ?
To WYJDŹCIE Z TEGO AUTA NA SPACER I PODZIWIAJCIE TE WIDOKI, CO DRZEWA ZASŁANIAJĄ
!!!
Wczorajszy wieczór spędziłem z koleżanką nad rzeką, na kocyku w jakichś krzakach
... Oglądaliśmy pełnię księżyca, rozmawialiśmy, pieprzyliśmy się, oglądaliśmy gwiazdy, rozmawialiśmy, pieprzyliśmy się i sobie poszliśmy do auta, odwiozła mnie do domciu i sobie pojechała do siebie
Nie było NUDNO!!! 
W aucie, to rozmawiała już z wieloma kolegami, a z Tobą niech przeżyje jakąś przygodę!!!
Weź kocyk, herbatkę w termos do plecaka, może kanapki i idźcie w las, nad rzeczkę, na środek polany... Teraz się zrobiło ciepło, więc jest gdzie się wybrać... Zróbcie sobie piknik! Wiocha jest PIĘKNA!!!
Jak jesteś z panną
i masz kocyk
A auto zostaw na wypadek deszczu 
Monte, Panie, Monte!
Jeśli tylko pogoda dopisze, to cokolwiek, byle poza samochodem, i byle- ciekawie i z emocjami!
Spacer, zachód słońca, kocyk, 'Kubuś' i dwa kieliszki, wspomniane 'Monte', gril jednorazowy za plus minus 5zł.
Ba, myślę, że nawet głupia kawa w termosie ją pozytywnie zaskoczy!
Powodzenia
Zrób z nią wycieczkę rowerową nad jakieś jeziorko, z grillem albo zwykłe kanapeczki z masełkiem i pomidorkiem heh!
Tylko nie gadaj, że 8km śmignąć rowerem to zad dużo...
Powiem ci tak z włąśnego doświadczenia
wyjdź z nią z auta połóż ją na masce ty obok i pooglądaj z nią gwiazdy. Efekt zajebisty 
Bankowo na swoim terenie masz gdzie pójść. Wieś charakteryzuje się tym, że na pewno masz przynajmniej kilka miejsc, które są urokliwe, i gdzie możesz z nią sam na sam spędzić trochę czasu;)
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Weź ją Pan na ''opuszczone''. Tu masz mapke z obiektami forgotten.pl
Fajne są forty położone na łące. Możecie sobie połazić, możesz Pan tam jej poopowiadać coś o historii(ale wkladajac w to duzo emocji), a potem pierdolnąć se piknika.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Na wsi jest dużo ciekawych miejsc. Jakaś rzeczka, stary, skrzypiący mostek(skrzypiący jeszcze bardziej od ruchów frykcyjnych
), zachód słońca . Kurwa trochę kreatywności i będzie miała wspomnienia jak z bajki, ty zresztą też.
O masz to ludzie z miasta specjalnie jeżdżą na wieś,a Ty się nudzisz na wsi.
Też mi rozrywka siedzieć w aucie. Odwal jakiś piknik,opalanie się nad jeziorem / stawem, rower, rolki, spacer po łące itd.
normalnie irytacja się we mnie wzbiera, stary ja przy cenie 6 zł za benzynę śmigam po 40 km poza miasto w jedną stronę na wieś z dupami, bo wieś to nieograniczone pole do popisu dla kreatywności, podejrzewam, że 80% osób chciałoby mieć takie możliwości jak Ty na miejscu, a Ty narzekasz.
Zabierz ją na spacer do lasu, poopowiadaj o duchach niech dostanie gęsiej skórki, będzie się do Ciebie tulić przez cały wieczór.
Nad wodą rozłóż koc posiedźcie przy poświacie księżyca odbijającej się w tafli wody, przy akompaniamencie pieprzonych świerszczy.
Rozpal ognisko, połóżcie się na kocu i już macie atmosferę
Przecież pomysłów są tysiące na takiej wsi, nie wiem co byś zrobił jakby dookoła Ciebie blokowisko było...
gen niby tak ale do dymania powinna być otoczka, która sprawi, że ona będzie miała przed sobą jakieś usprawiedliwienie. Jakby tak nie było, to powiedziałby jej "chodź się dymać na tylne siedzenie" co by raczej nie poskutkowało, bo by pomyślała "co on sobie o mnie myśli", a tak to te debilne owady, zachody słońca itp. rzeczy dające nastrój i atmosferę usprawiedliwią ją przed nią samą. Nie wiem czy moje chaotycznie sklecone myśli są zrozumiałe, ale mam nadzieję, że wiesz o co mi mniej wiecej chodziło