Witam.
Od kilku miesięcy spotykam się z dziewczyną, jakiś czas temu powiedziała że ma chłopaka ( jest z nim krócej niż spotyka się ze mną) i od tamtej pory unikała mnie. Z tego co widać na osiedlu, internecie itp nadal są razem i wszystko jest u nich OK lecz sama odnowiła ze mną kontakt, proponuje spotkania, często wychodzimy na rowery za miasto. Na pewno ktoś był w takiej sytuacji. Bo sam nie wiem, skoro ma chłopaka, sama zerwała kontakt a teraz nagle go odnawia? Traktuję ją po prostu jako koleżankę odkąd ma tego chłopa. Ale dziwi mnie jej zachowanie i nie wiem czy mam ją normalnie próbować ogarniać, pozostać na stopie koleżeństwa czy całkiem zerwać kontakt?. Nie powiem, podoba mi się i mnie kręci. Z dotykiem bez problemu, legalnie pozwala się objąć, przytulić, jakieś lekkie pieszczoty po plecach czy udach. Dziwi mnie ta cała sytuacja bo nigdy w takiej nie byłem i proszę o porady 
Pozdrawiam.
Jeśli spotykasz się z nią i totalnie nic nie działasz w kwestii dotyku i KC to bądź pewien na 99% że to friendzone. Ile macie lat?
Ja 22 ona 20.
Ja bym dal sobie spokoj, laska ma Cie "na zapasowke" jak kolo w bagazniku samochodu. Olej. Napisz jej ze jak chce zapasowki niech jedzie do wulkanizacji I sobie kupi.
Z zajętymi działasz tak jak z wolnymi. Problem jest taki, że musisz mieć wielkie jaja i psychikę ze stali, bo poryjesz sobie beret. Nie chce mi się tu wszystkiego rozpisywać, ale jeśli jeszcze nie ogarnąłeś kontaktu intymnego, to zmierzasz do friendzone.
__________________________________________________________
Stado baranów prowadzone przez lwa groźniejsze jest niż stado lwów prowadzone przez barana.
Laska sama się odezwała akurat teraz nie bez powodu. Daję sobie małego palca uciąć, że zaczęło się pieprzyć w jej związku. Więc dla laski jest to czas szukania opcji awaryjnej, a że z tobą się już spotykała to najwygodniej było sięgnąć po ciebie. Jeśli jej związek w niedługim czasie pierdyknie to ona momentalnie przybiegnie do ciebie(lub do innego "awaryjnego" jeśli ma ich więcej).
Swoją drogą, jak się z nią wcześniej spotykałeś to było coś więcej niż głaskanie po rączce jak w bajkach dla dzieci? Bo jeśli nie to nie dziw się, że ona w czasie jak się z tobą spotykała znalazła innego faceta.
Było, według mnie wszystko szło w dobrym kierunku...
Właśnie kolego nie wiem... Widocznie jest w czymś lepszy ode mnie.
Nie, nie, nie. Coraz bardziej rozwijałem dotyk, masaże. Całowałem ją w szyję, kark itp. Wszystko pięknie ładnie i nagle taka niespodzianka
Chuj tam aj tam. Nie byłbym to ja gdybym nie spierdolił
Ogólnie cieszę się że się udzieliłeś w moim temacie bo śledziłem Twoje blogi i bardzo mądrze piszesz 
Do ugrania panna.. ale nawet jak Ci się ją uda odbić. to nie traktuj jej w 100% serio, bo jeśli serio coś się jej pierdoli w związku, a ona szuka sobie coś na boku. - no to pomysl,że identycznie będzie z Tobą..
Dobra no, trzeba ogarniać i się nie bawić albo do widzenia. Bo jak mówicie wiecznie nie będę u niej siedział do północy bez celu. Jeśli powie "nie bo chłopak" to nie
Dzięki za porady.
czekamy na sprawozdanie !
Także panowie, w piątek była u mnie dość długo. Pozwala na coraz więcej, "nie bo chłopak" lecz po chwili całuję cycki i zbyt bardzo nie narzeka. Za drugą próbą powiedziała stanowcze nie, więc masowałem resztę ciała plus pocałunki brzucha, uda itp. Dzisiaj natomiast dostałem smsa, że ona tak nie może, że ma chłopaka i nie powinniśmy tak robić. Chce się ze mną spotykać (nawet już jutro) lecz podkreśliła że bez całowania i tych innych zabaw. Co Panowie powiedzą?
Dodam jeszcze że podczas tego wszystkiego widać że jest w niebie i sama tego chce, wywija ciałem i uśmiecha się sama do siebie z zamkniętymi oczami. Lecz kurwa co chwilę jej się przypomina że ma chłopaka z osiedla obok... Znam gościa dość dobrze, raczej nie ogarnia nic dlatego panienka ma braki czułości. Ale jednak z jakiegoś powodu z nim jest.
Działasz dalej. Olewasz jej gadanie, wiesz, że one jedno mówią, a drugie myślą. Teraz ma moralniaka, a na kolejnym spotkaniu będzie mówić nie, jednocześnie pozwalając Ci na coraz więcej. Tylko nie wyjdź na napaleńca, musisz się tu pobawić Push and Pull-em. Musisz sprawić, że zamiast mówić Ci stanowcze nie, będzie chciała więcej. Czyli dotykasz ją tu i tam, po czym sam z siebie przestajesz, zanim jeszcze ona każe Ci przestać.
Za każdym razem jak ktoś opisuje historię, że spotyka się z kimś kilka miesięcy/kilkanaście spotkań (niepotrzebne skreślić), a ciągle nie poszli ze sobą do łóżka umiera jeden zagrożony gatunek.
Stanowczo za długo bez konkretów!