Cześć wszystkim. Ostatnio zacząłem spotykać się z pewną dziewczyną. Lecę wobec niej według podstaw. Pieskiem na szczęście nie zostałem, pojawił się dotyk jak i również buziaczki. Mimo wszystko dziewczyna uważa że w związku z tego raczej nie będzie, od razu zaznaczam że nie ja ruszyłem ogólny temat jakiejś bliższej relacji lecz dla mnie to nie jest panna z tych na przygodę. Pojawił się problem bo wiem że się z kimś równocześnie spotyka, tylko że jak dla mnie koleś jest właśnie z tych podlizujących się piesków. Podstępnie mały wywiad zrobiłem i gościu się bawi w jakieś podarunki, jęki że ona czasu nie ma dla niego, wysłuchiwanie Jej żali jacy to faceci są źli itd. Mimo wszystko ona nie chce sobie odpuścić gościa a mnie konkurencja zawsze denerwowała czego świadomie Jej nie pokazuję ( temat tamtego jakoś odbijam ) W weekend mam się z nią spotkać dlatego też prosiłbym o jakieś sugestie jak zakręcić nią i Jej głową na tyle żeby typa olała całkiem lub zaczęła olewać żeby koleś pękł ( troszkę chamskie )
"prosiłbym o jakieś sugestie jak zakręcić nią i Jej głową na tyle żeby typa olała całkiem lub zaczęła olewać żeby koleś pękł ( troszkę chamskie )"
Nie masz tego robic, nie masz z nim konkurowac. Masz miec wyjebane I nie starac sie o pozycje. Nie odrobiles lekcji na temat pewnosci siebie. To co ty teraz robisz to knucie ktora ostatecznie pozbawi cie naturalnosci I pamietaj ze jak bedziesz chcial go "gonic" to obaj zostaniecie z niczym.
"jak zakręcić nią i Jej głową na tyle żeby typa olała całkiem lub zaczęła olewać żeby koleś pękł"
Przeleć ją.
Ale "jej głową" za dużo nie kręc, bo jej jeszcze kark skrecisz.
Cala strona jest o tym jak spowodować, by panny nie mogły przestać o tobie myśleć po spotkaniu. A ludzie nadal oczekują, że ktoś im to wszystko streści w jednym pytaniu na forum.
Więc masz odpowiedź. Przeleć ją, a na pewno uzyskasz swój efekt (A jak do tego doprowadzic? Całą strona podrywaj.org)
Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.
Jest to panna na przygodę to skąd takie ciśnienie na nią ? Nie musisz nic udowadniać jej czy tamtemu,co najwyżej twoje ego prosi o pożywkę. Skoro to taki ciepły klucha weź ją w obroty doprowadź do sexu jak koledzy wyżej i wtedy będziesz miał pułap nie do złapania dla tego kluchy-wygrasz rywalizacje. Ale skoro ona nie chcę z nim zerwać kontaktu to też o czymś świadczy, może lubi atencję, może szuka parobka do związku kto wie.
Od niczego do czegoś po wszystko.
Rób swoje zamiast patrzeć na innych
Z niego ma męska psiapsiółkę, a Ty jej pod tym względem jesteś obojętny skoro już dostałeś taką informację w przedbiegach od razu wyczuła że planujesz kolor firanek w wspólnym domu. Myślę, że jesteś za mało pewny swoich czynów. Buziaczki i jakiś dotyk to za mało jak się widujecie regularnie. Weź się porządnie za tą relację, będąc pewnym i zdecydowanym.
Laska mówiąc Ci, że raczej nic z tego nie będzie to albo Cię sprawdza na ile jesteś silny samiec albo ma na Ciebie wyjebane. Rób swoje na spotkaniach, doprowadź do seksu. Jak ciągle będzie zgrywała niedostępną to ją odpuść, zobaczysz czy faktycznie była zainteresowana i Cię sprawdzała czy się bawiła Tobą. Szkoda czasu czasem, tym bardziej na laske która stosuje głupie gierki
Wejdzie we friendzone. Zobaczysz, że nic konkretnego z nią nie zdziała.
Nic nie mów o nim, tym bardziej nie wrzucaj na niego. Jeśli pojawi się temat, powiedz że to fajny, dobry facet - nawet pasowaliby do siebie. Czaisz? Odwróć kota ogonem, nie walcz z nim z pozycji rywala.
Już nie przesadzaj, że buziaki co kolwiek znaczą. Jesteś jej kolegą. Z niektórymi koleżankami się miziam bez żadnych podtekstów. Dotyk to też nie wszystko, bo co ten dotyk znaczy? Oczywiście, lepszy jaki kolwiek dotyk niż brak jakiego kolwiek dotyku. Jesteś jej koleżanką i on też. Ona to widzi, ona wie o tym, że Ty "się starasz" i on też. Ona ma o czym mówić koleżankom. Pewnie wozisz ją na pizzę, a on kupuje jej doładowania komórki. Pewnie Ty płacisz jej za bilet w dyskotece, a on wozi gdzie ona potrzebuje. Jak popsują się jej słuchawki, to raz dwa ona dostanie, od któregoś z Was prezent. Tak, właśnie tak ona traktuję tą "relację". Przecież powiedziała, że związku z tego nie będzie, a Ty wyskakujesz jak Filip z konopii i planujesz kolejne spotkanie i strategię Czerczila. To nie jest budowa rakiety kosmicznej. A teraz pomyśl co zrobić, żeby było inaczej. Masz przestać być pipą. Ona ma już jedną. Z tego co mówisz, to lekką ręką licząc ona ma już 3 pizdy. Masz robić to co facet robi w takich sytuacjach. Niestety, ale w tym wypadku nie możesz odpuścić na jakiś czas. Musisz kuć żelazo, żeby się zrobiło gorące. Domyślam się, że pocałować w usta, ani nie dasz rady, ani ona Ci nie pozwoli. Dlatego musisz to zrobić. Zabierz ją gdzieś wieczorem. Później weź ją na spacer w ciemne miejsce. Jakaś ławka w parku. Cisza wokół. Ciemno. Siedzisz obok niej. Weź jej rękę, pomiziaj ją. Pobaw się kosmykiem jej włosów. Jakieś takie zabiegi. Jeśli będzie siedziała sztywno to zrób tak, żeby to jej buzia była bliżej Ciebie a nie żebyś Ty miał szyję jak żyrafa. Niech się w Ciebie wtuli. Cały czas, coraz bardziej ją miziaj. Buzia bliżej jej buzi. No i próbujesz pocałować. Nie wiem, to jest jeden przykład, nie musi ta sytuacja przebiegać dokładnie w ten sposób. Tyle, że ja Ci próbuje przekazać taką myśl, żeby działać. Jeśli będziesz się jedynie spotykał i liczył na buziaki, to jesteś i będziesz jej kolegą. Na własne życzenie oczywiście