Witam wszystkich,
poznałem w pracy dziewczynę (po 30), nawiazalismy bardziej prywatny kontakt, poza pracą - w której widujemy się minimum przez 30 minut dziennie.
Myślę o zorganizowaniu spotkania, wiadomo w jakimś neutralnym miejscu, tylko mam małe wątpliwości, bo:
* ona kończy pracę o 18, niby luz, tylko rodzi się problem, że posiada dwójke dzieci, a dodatkowo mieszka około 30 km od mojego miasta, także z dojazdem się trochę schodzi i jak wraca ma zajęcie w chałupie.
Stąd prośba z doradzeniem jakiegoś miejsca na meeting, myslałem o tym żeby spróbowac wyrwać ją na 1h - 1,5h, kawa, herbata czy cos w tym stylu , chociaż wydaje mi się to zbyt banalne...
Dodatkowo może Waszym zdaniem jakich argumentów można użyć, aby zachecic na takie małe spotkanko, żeby nie było że dzieci płaczą i te sprawy.
Dodam, że nie miałem wcześniej takich relacji z kilka lat starszą dziewczyną, dlatego najzwyczajniej w świecie szukam podpowiedzi.
Wydaje się spoko, można się dogadać, także chciałbym chociaz zobaczyć czy cos z tego wyniknie, taki sobie obrałem cel można powiedzieć.
Także czekam na jakieś wskazówki 
'' może wezmiesz dzieciaki i uderzymy na jakies chustawki w weekend, proponuję nam taką forme rozrywki - co Ty na to
? ''
Kobieta z dziecmi? Uwazaj bo to straszny obowiązek i nie ma nagle '' a odwidzi mi się to sobie odejdę '' ...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
"* ona kończy pracę o 18, niby luz, tylko rodzi się problem, że posiada dwójke dzieci, a dodatkowo mieszka około 30 km od mojego miasta, także z dojazdem się trochę schodzi i jak wraca ma zajęcie w chałupie."
Kolego, jeśli będzie miała ochotę na spotkanie, to te przeszkody nie będą ważne - wszystko tak poukłada, że spokojnie się wyrwie, jeśli nie będzie chciała, to właśnie nimi będzie się usprawiedliwiać. Zbuduj takie relacje aby chciała... i tyle...
Mósisz wiedzieć czego chcesz seksu czy 2 dzieci na wychowanie ? Takie to są łase na kase
gen ma racje. Jak bd chciała się spotkać to dzieci nie beda przeszkodą. Jednak gdyby był taki problem to zawsze mojesz ja zabrać na "chustawki". dzieci zajma sie zabawa a ty bd mogl spedzic czas z dziewczyną
Jeszcze zadaj sobie pytanie dla czego została sama z dwójką dzieci.
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "
Przerabiałem temat z mamuśką około miesiąca temu... chłopaki radzili żeby spierdalać, ale wydawało mi się że Ona jest wyjątkowa. Jednego dnia było wszytko ok przytulała się, dostałem prezent (perfumy i czekoladki), poznała moich znajomych żeby trzy dni później wysmarować mi maila że nie idzie ze mną na wesele (miało być za 3 dni, nie ma z kim zostawić córki a wiedziała o nim z miesiąc wcześniej) i że ma nieciekawy okres w życiu i nie chce mnie angażować w to. Od tej pory jej nie widziałem. Mieszka na osiedlu obok moich rodziców i swoje rzeczy musimy wysyłać pocztą (od puntu pocztowego do jej mieszkania jest 300 m) bo nie ma odwagi spojrzeć w oczy i zamienić paru słów... Chłopie więc uważaj na takie kobiety!!!
nie koniecznie i ona może się tak zachowywać jak inne. Skoro ma szanse to dlaczego ma nie skorzystac. Jak nie wyjdzie.. mówi sie trudno, wkoncu uczymy sie na wlasnych błedach. pozdrawiam
Panowie, zapodałem temat, bez żadnego namawiania, że konkretny dzień, wieczorem do baru.
Odpowiedź: że z wielką chęcią, ale nie może obiecywać / planować, bo dzieci.
Shit test?
Także aż prosiło się o tekst Anarky69 z tymi huśtawkami, pasował idealnie.
Na to ona: zgadamy się jeszcze. Co skwitowałem krótkim "ok3j" i poleciała zmiana tematu.
problem w tym czy spotykasz sie z nią bo chcesz, czy dlatego że nie masz innych opcji ?
naprawdę 23 latek nie potrafi znaleźć sobie rówieśniczki bez dzieci ?
tu jest źródło tematu, pewność siebie, praca nad sobą, czytasz podstawy i tyle
P.s. a "trzydziestka plus" to nie dziewczyna tylko stara dupa (w tym przypadku z bagażem)
they hate us cause they ain't us
Sam podchodziłem do tematu (ma dziecko to nic strasznego). Kolego parę moich przemyśleń w tej materii (miałem kiedyś powód do takowych):
.
- nie ma czasu. Nie bedzie go mieć. Matka poświąca czas dzieciom. Dzieci chorują, wymagają opieki. Jeżeli są wspólne "wasze" to inaczej to wygląda (wspólna radość, wspólne poświęcenie). Wymiana obowiązków
- dzieci będą najważniejsze. Zero spontanicznych wyjść, zero namiętnego seksu (bo gdzie przy dzieciach, bo się obudzą). Wyobraź sobie teraz, że jesteś w związku z 20 latką i mieszkacie razem. Można się wyszaleć o ile podobne temperamenty
- dzieci są zazdrosne. Nagle pojawi się intruz i mamusia nie bedzie im poświęcała tyle czasu. Dzieci mogą być rozkapryszone, rozczeniowe (różne kombinacje). Nie masz wpływu na ich wychowanie nie Twoje mają geny (co wpływa na charakter).
- skoro Ci z natury dzieci nie przeszkadzają, wychodzę z założenia, że chciałbyś mieć swoje. Tu będzie problem, żadna baba nie jest na tyle głupia, żeby dosztukować sobie jeszcze jedno. Wychowywać tylko nieswoje! Chory pomysł. Za parę lat usłyszysz, że masz się "nie wtrącać" nie jesteś ich ojcem. Od dzieci albo od matki.
- związki się docierają, nie potrafiłbym prowadzić kłótni przy małych "obcych" dzieciach. Dzieci zawsze wezmą stronę matki.
- duże oczekiwania co do organizacji czasu całej "rodzince". Koszta, czas, mniej swobody.
- przywiązanie do dzieci (Jak nie wyjdzie?) Przywiążesz się Ty, przywiążą się one. Będzie ból jak cholera
- dodatkowe obowiązki, z czasem presja ograniczenie zawodowe ( z dziewyczną możesz sobie wynając pokój i wyjechać za pracą) z dziećmi temat jest mocno skomplikowany. Lokal, przedszkola, szkoły.
- takie kobiety nie zachowują się relacjonalnie, nie wiedzą czego chcą, zmieniają decyzje, podświadomie czegoś się boją. Są znerwicowane. Rozchwiane emocjonalnie (choć z początku tego nie widać). Tego racjonalnie nie potrafię uzasadnić. Odejścia parnetera (ojca) często nie jest bezpodstawne ( o ile nie mamy do czynienia z jakąś patologią)
- może ale nie musi pojawiać się biologiczny tatuś i cyrki z tym związane.
- Brutalne ale ona z biologicznego punktu widzenia jest już spełniona i według zegaru biologiczne STARA.
Kolego jakbyś napisał, że masz z 45 lat i jesteś po rozwodzie to bym przymknął oko. Jeżeli chcesz tylko seksu to buduj relację tylko na to (o ile jej taki układ będzie pasował). Jesteś młody, chcesz swoich przemyśleń, doświadczeń. Możesz dojść do nich szybko. Moim zdaniem szkoda czasu i tyle.Nie bierz sobie problemu na głowę. Możesz stracić czas, nerwy i za bardzo się w to wszystko wkręcić.
Oglądałeś Reich? "W tym nie ma nic złego. To jest bez przyszłości"