witam wszystkich.
Przejdę od razu do sedna z lekkim zarysem sytuacji.
z dziewczyną utrzymuję kontakt od ponad roku. fotka.pl-siedzenie z kolegami wypisywanie do dziewczyn alko etc. takie żarty. z dziewczyną utzymywałem kontakt gg o tak mi się zwierzała ze swoich problemów etc. z mojej strony wypisywanie roznych historii ktore sie przytrafialy w trakcie studiów z dziewczynami etc. taka wirtualna znajomość. w trakcie miałem dziewczynę . pod koniec stycznia propozycja z jej strony spotkania. stwierdzilem ze czemu nie i wybralismy sie na lyzwy. ok osoba calkiem mila i ladna ale bez fajerwerków. i tak spotkalismy sie do weekendu majowego 3 x bo z mojej strony 0 jakiejs iskry i spotykałem sie z innymi. jakos tak wyszlo ze nie mogła taka znajoma do której podbijałem pojechac na 2 dniowy wyjazd. reerwacja była stwierdziłem że szkoda więc zaproponowałem pannie z gg . zgodziła się o dziwo... i wiadomo bliższe poznanie seks po godzinie oporów od przyjazdu laska napalona
i odtąd spotkania 2x -3x w tygodniu wyjady na domki na każdym spotkaniu dochodzi do zbliżeni w każdym miejscu sama proponuje spotkania za wszystko za siebie placi seks brak odmów spotkań wszystko ok.
tylko że hm... byłem 2x w jej miejscowośći oddalonej o 60km ode mnie pod namiot etc. i ani razu nie zaprosiła mnie do domu. na urodziny które miała niecały miesiąc temu również mnie nie zaprosiła ogólnie to zbyła mnie gdy chciałem coś zaproponować. prezentu nie było z racji takiego zachowania stwierdzilem ze nie zasluzyla i nie pytalem co robi- moze jakis inny fagas kto wie. jako że poczułem się chujowo powiedziałem jej iż to mi się nie podoba i zapytałem dlaczego się tak zachowała (może niepotrzebnie?).. w odpowiedzi usłyszałem iż w domu byli ludzie a nie chciała poznawać osoby która za chwilę wyjeżdza {wyjazd za granicę na 2 miesiące praca). dodała że moje zachowanie w stosunku do niej nie było ok ... spóznialem sie na spotkania trochę byłem chamski. no tak trochę przeskrobałem ale nic więcej;p 0 wyznan milosci pieskowania tez nie było zbyt dużego kontaktu. tylko brak tego właśnie.
jak po powrocie to skalibrować wszystko? czy popełniłem gdzieś błąd? a może przesadzam. jestem za granicą i po prostu tak teraz po miesiącu mnie naszło:)dodam ze ona tez wyjechala do pracy na 2 miesiace zaraz po mnie... i tak dzwonimy do siebie nawzajem co 3 -4 dni. wczesniej ustalony wyjazd we wresniu 5 dniowy za granice. pff ona mieszka z jakims 46 letnim kolega jej mamy hmm.
sorry za długi wywód jeśli ktoś zechce niech podsumuje tego typu zachowanie urodzin i braku zaproszeń do jej domu (ma swój pokój dom ok wszystko jedynaczka).
pozdro
Pewnie chciala jakis uczuc jak to mlode osoby, sam stwierdziles ze byles chamski nie punktualny i ze tak powiem wykorzystales ja juz na maksa(sex)
ona ci mamroczy i zagrywa ale moja rada jest taka zebys ty wiedzial czego chcesz razem z nia osiagnac i nie zmienial sie na razie bo dobrze ci idzie skoro takie rezultaty sa, kobiety zawsze marudza ale nie zawsze oznacza to ze robimy cos zle, zwykle chce obnizyc twoja rame wiec bron jej jak twierdzy
pozdrawiam.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Doprowadziłeś tą znajomość do takiego momentu że musisz w jakiś sposób określić co to ma być. Jeżeli chcesz z nią być to pokaż trochę że ci zależy (nie mylić z pieskowaniem) i nie traktujesz jej jako "panienkę do ruchania". No a jeżeli tak ją traktujesz to wypadało by ją trochę uświadomić że to tylko układ Fuck Friends, żeby laski czasem nie zranić jak jej zacznie zależeć.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
tak teraz sobie przypominam iż ona po tym pierwszym razie zapytała się mnie "czy mam jakieś do niej pytania" stwierdziłem iż lepiej jeśli wszystko wyjdzie w trakcie czy coś w ten deseń . no i w zasadzie miejsca w jakich sie kochaliśmy były ostatnio niezbyt ciekawe ale tak przed wyjazdem wychodziło... pytała się czy traktuję ją poważnie odpowiedziałem że "tak" bo jej się coś wydaje... że spotykam się z innymi stwierdziłem iż "wymyśla"..że kiedyś jak kontakt był tylko gg że lubie mieć kilka koleżanek stwierdziłem żeby skończyła z takimi aluzjami. takie ... przepychanki. a ja nie krzywdzę i nie spotykam sie w taki sposob z innymi jesli mam stala partnerkę... może troche poprawić swoje zachowanie być bardziej czułym... tylko jak jest seks itd to czy warto zmieniać coś?
czyli z tymi urodzinami i brakiem zaproszeń do domu to po prostu taka zapora przed całkowitym oddaniem swojej osoby ? tak t traktować?
No sam potwierdziłeś moje słowa
Ona zaczyna się angażować i chce się upewnić czy traktujesz ją poważnie. Może pokaż że nie zależy ci tylko na seksie. Weź ją w jakieś ciekawe miejsce, wymyśl coś.
A z tymi urodzinami to ciężko powiedzieć. Laskom nieraz się coś uroi, może uznała że za wcześnie żeby przedstawiać cię rodzicom czy coś w tym stylu.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
Nie spinaj się tak tymi urodzinami, może ma rodziców "trudnych", może jakieś swoje doświdczenia przykre z jakimś chłopakie i trochę się blokuje... Sypiasz z nią, jesteś w stałym kontakcie nawet jak jej nie ma; ja tu widze - z tego co piszesz - więcej cegiełek z których można zbudować most a nie mur.
Nie szukaj na siłe dziury w całym
dymałem kiedyś mężatkę w separacji, wypisz wymaluj podobny scenariusz... skończyło się kiedy mąż zaproponował "powrót do siebie" i "odbudowę związku"...
to cyba nie to o byłych nie mówi... a ostatni o ktorym cos tam wiem swoja droga to 400km dalej mieszka wiec wiadomo.
kolego, jest jeszcze jedna opcja - dzidziuś mniej lub bardziej ślubny...
Nie pomyślałeś, że panna cię nie zaprosiła do domu bo ma tam patologię, albo gorsze warunki życia przez brak kasy i wstydziła się ciebię tam zaprowadzić ? Na przykład syf jak po huraganie, codzienne awantury z ojcem alkoholikiem czy z niedojebaną matką. Różne rzeczy się dzieją a sam nie takie ekscesy widziałem czy to u ziomka, czy to u dalszych znajomych. Pewnie się zdziwisz czemu ci nie powiedziała to od razu mówię, że dla niej prawdopodobnie to nie jest nic przyjemnego i potrzeba naprawdę dużego zaufania aby się czymś takim ,,pochwalić". Nie mówię, że tak jest na pewno ale radziłbym się dwa razy zastanowić zanim ją z powodu niechęci zapraszania cię do domu jakoś ,,ukarzesz" czy to chamskim zachowaniem czy werbalnie zanim sprawdzisz jak to u niej jest.
powoli się angażuje ale to chyba naturalne a uganiać się za króliczkiem zbytnio nie będę.
nie to nie to kasę ma w domu ok pokazywała mi jakieś tam zdjęcia a na zewnątrz sam jak raz ją odwoziłem widziałem.. ojciec za granica zarabia. chociaż mówiła coś że matka jak kupuje jakieś ciuchy to się na nią drze że kasę przewala takie pierdoły że teraz jak sama zarabia ikupuje to ma spokój może coś w tym jest... bo dzwoniła raz jak byłem u niej czy gdzieś mama wychodzi bo by mnie zabrała wtedy hm.
nie tylko jej po tym powiedziałem że mi się to nie podobało i nie drążyłem tematu. tak tylko teraz chciałem z boku sie zastanowić gdy mam "wolne" a to jakos mi nie pasowało.
w zasadzie jak pojedziemy na te 5 dni razem to pasuje porozmawiać i się jakoś zdeklarować czego od siebie oczekujemy jak myślicie?
hehe jeszcze w sumie miesiąc ale mnie naszło nagle i co zrobić.
dzięki za odpowiedzi
Teraz trzymaj tak jak trzymasz, na odległość nie wiele zmienisz... Jeśli oboje wrócicie do PL to wtedy możesz dążyć do klarownego związku. Jeśli chcesz iść w tym kierunku... Jeśli wiedziała w tym okresie urodzin, etc...że wyjeżdzasz może nie chciała nikogo świeżego wprowadzać do domu, chociaż problemem to nie powinno być. Nie zastanawiaj się nad tym, dlaczego tak wyszło a nie inaczej... Cholera wie co jej się uroniło Poprostu rób swoje.
odświeżam panowie ja to mam szczęście do tych dziewczyn jednak.
cóż dzonię po tygodniu dzisiaj... miałą zmienić pracę...
zacznijmy od początku
wyjedża do pracy do francji byłem przekonany iż do jakiejś rodziny.
w dniu przyjazdu okazuje się iż mieszka z kolesiem kolegą jej mamy 46 lat będdzie z nim mieszkać i u jakichś francuzów bawić 2 dzieci podejrzane no ale dobra nie wnikam i nie drąże ok. dziewczyna nie zna francuskiego angielski ledwo ledwo jak to po liceum hmm. dzwoni dzisiaj sorry za haos ale telefon:
"No bo przyjechał jego syn ma 38 lat i.dziewczyne rok starsza odemnie trochę ciasno się zaczęło robić i prace zmienilam wiec mam lepiej pozatym ten jego syn nie potrafi powiedzieć zdania w którym nie ma podtekstu erotycznego ale za to w co drugi wieczór sama siedzę bo wyszłam np dziś po 20 i już za mną arab w metrze szedł musiałam mu.spiepszac. I lipa trochę"
ja "kłamczucha"- na gg bo inaczej nie moglem
ona-"No mówię 38 wcielo mnie jak to zobaczyłam wgl koles waży 120 kg bo pracował w CBS dziewczyna taka mała drobna masakra taaa dobre wiesz jak się bałam"
JA "nic się kupy nie trzyma czmu kłamiesz?"
"ona----"Moja mama ma 46 na początku tak myślałam że.tyle ma bo to znajomi ale teraz się dowiedziałam że.więcej
Zresztą po co ci się tłumacze
Dobra nie wiesz naprawe nie mam nastroju na jakies twoje fochy"
co za kit ściema straszna. 2 tyg temu o tym kolesiu opowiadała i mówiła wyraznie ile ma lat etc juz tydzien tam mieszkala pierwsy raz jej klamstwo zarzucilem:0
w paryżu mieszka sama metrem się tłucze a zbyt ogarnięta nie jest w takich sprawach w 100 tys miescie sie gubi w mpkach języka nie zna....
ech te baby i już po sprawie jak dla mnie. te obłudne baby. cholera wie czym to się zajmuje
no tak bywa, lepiej późno niż później, tak to jest z tymi internetowymi znajomościami, na żywca szybciej byś rozszyfrował panienkę ... na przyszłość miej na to baczenie
they hate us cause they ain't us
pierwsza i ostatnia taka znajomość ale tak kłamać....
a tak na podsumowanie wiadomosci z gg ta jest z przed tygodnia
"ale wiesz narazie w tej francji jest tak sobie dzieci sa okropne jak Ci mowilam a pozniej to wiesz tak sama jestem niby ten pan zbyszek sie stara ale no wiesz jak jest ... dlatego narazie jest tak sobie ale na szczescie juz w tym tygodniu zmieniam prace jutro ma przyjechac jego corka z zieciem i druga takze towarzystwo jakies bedzie i mysle ze sie poprawi.ale wiesz narazie w tej francji jest tak sobie dzieci sa okropne jak Ci mowilam a pozniej to wiesz tak sama jestem niby ten pan zbyszek sie stara ale no wiesz jak jest ... dlatego narazie jest tak sobie ale na szczescie juz w tym tygodniu zmieniam prace jutro ma przyjechac jego corka z zieciem i druga takze towarzystwo jakies bedzie i mysle ze sie poprawi."
a ta z dzisiaj:
"No bo przyjechał jego syn ma 38 lat i.dziewczyne rok starsza odemnie trochę ciasno się zaczęło robić i prace zmienilam wiec mam lepiej pozatym ten jego syn nie potrafi powiedzieć zdania w którym nie ma podtekstu erotycznego ale za to w co drugi wieczór sama siedzę bo wyszłam np dziś po 20 i już za mną arab w metrze szedł musiałam mu.spiepszac"
no cóż urywam kontakt
pozdrawiam
i życzę jak najmniejszej ilości takich dziewuch na drodze