Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Spinam się niepotrzebnie?

10 posts / 0 new
Ostatni
Polsilver
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-17
Punkty pomocy: 23
Spinam się niepotrzebnie?

Witam wszystkich, Panie i Panów.

Nie chciałem pisać ale może popatrzycie obiektywnym okiem na tą relację... I wytkniecie mi co robię źle, a podtrzymacie w momencie kiedy robię dobrze.

JA: 29
ONA: 23

Opiszę mam nadzieję lakonicznie sprawę, ale będzie trudno.

Poznałem 3-4 miesiące temu dziewczynę (była w związku ze 4 lata), była jeszcze w związku, ale z tego co mówiła sypał się już długo wcześniej niż wtedy gdy mnie poznała. Byłem pewnie pretekstem do działania.

Zaczęliśmy się spotykać. Na którymś ze spotkań "rzuciła się na mnie" chcąc mnie pocałować. Chciałem też, ale widząc to zrobiłem mały dystans by tą relację pogrzać. Koniec końców pocałunek, wylądowanie u mnie i zbliżenie.

Od tamtej pory codzienne jej smsy, dzwonienia, tak co drugi dzień spotkania. Od początku widziałem że chce by było po jej myśli, teściki i inne zagrania. Odbijałem to raz lepiej raz gorzej. P&P w zależności od sytuacji. Kilka zaskakujących niespodzianek, ale bez przesady.

Były rozmowy o oczekiwaniach, o moich i jej wartościach w budowaniu związku. Co dziwne pokrywały się lub chciała mi przytaknąć.

Na mikołajki jej EX wysłał jej jakieś kwiaty i coś tam. Ja za to sam przygotowałem coś niewielkiego symbolicznego, a zależało mi na jej bardziej wkręceniu, wywołaniu emocji... Udało się!

Następnego dnia EX do mnie dzwonił, nie odbierałem bo to było na służbowy tel... Później zapytałem się jej czy to był jej EX. Potwierdziła mówiąc że co za kretyn, "widać w nim desperację".

Jakoś od tamtego czasu, a nawet kilka dni wcześniej. PODKREŚLĘ kilka dni wcześniej. Zaczęło się oziębienie z jej strony. Nie miała takiej ochoty na spotkania. Jak rozmawialiśmy i pytałem "czy się widzimy dzisiaj", ona "nie źle się czuję", "mam naukę", etc. Zrozumiałe i tak mówiłem. Za to zaczęły się smsy "Co tam", "jak w pracy", "jak mija/miną dzień" dostawałem je koło wieczora. Odpisywałem grzecznie, w różnym odstępie czasowym w zależności od tego czy miałem czas. Gdy zobaczyłem że na mój koło popołudniowy sms lub dzwonienie odpowiada dopiero wieczorem, zacząłem się zastanawiać.

Zaczęły się smsy, "To dla mnie za szybko", "chce spokoju by poukładać sobie wszystko", "Chcę swojego życia", "chcę by było jak dawniej", "dlaczego muszę podejmować takie decyzje", "Chcę relacji najpierw koleżeńskich później mi sie to opłaci" etc. NO SORKI...

Po wiadomości "Albo poczekam i dam jej czas i mi się to opłaci, lub jak chcę mogę odejść..." no qrwa nie wytrzymałem (a spokojny ze mnie facet w takich sprawach) odpisałem "Że jak tak dalej będzie się zachowywać to poważnie rozważę to odejście". Zaczęły się zajdy że co to nie ja... a później, że ona tam coś planowała razem i nie wie co ma teraz myśleć...

Następnie spotykanie się, miły czas, etc...

I znowu się zaczyna, wiem że siedzi w domu i ma czas. Dzwonie raz, dzwonie drugi, nic, więc piszę "jak będzie mogła rozmawiać, daj znać". wieczorem SMS że źle się czuje i inne głupoty...

Nie odpisałem nic, dzień, dwa i wieczorem sms: "Już wiem co dla Ciebie znaczę, ale ze mnie kretynka. Nie zbudujesz związku tak postępując..."

rano odpisałem bo spałem "ze jak tak będzie pisać to wszystko popsuje"...

qrwa z tydzień sie nie widzieliśmy, i znowu "Co tam", "jak minął dzień"...

Ze dwa dni wytrzymałem z takim odpisywaniem, ale w weekend nie wytrzymałem. W sobotę SMS "jak miną dzień, co z moim treningiem". zaraz po "Że tracę w jej oczach nie odpisując, baw się dobrze, beze mnie". Wybaczcie, ale jak dziecko. W niedzielę przed snem jej wysłałem sms "Nie tylko ja tracę. Musimy porozmawiać" (i noszę sie z tym od jakiegoś czasu, ale nie możemy się spotkać, ona zawsze coś). Dostaję SMS "To fakt musimy porozmawiać" i zaraz telefon: "O co chodzi, JA: że musimy się spotkać i porozmawiać, ONA: nie możemy przez telefon, JA: nie to nie są rozmowy na telefon, chodzi o nasze relacje." Nie pamiętam co i jak dokładnie było, ale chciała dowiedzieć się o co chodzi i dlaczego nie możemy tego załatwić przez telefon. Rozłączyliśmy się, ale nie w gniewie.

Dziś mamy poniedziałek, po wczorajszej rozmowie i nie odezwała się, a mam ochotę porozmawiać.

Pytanie:
- Czy się spinam niepotrzbnie i nic się wielkiego nie dzieje? (tylko sobie to wszystko wyolbrzymiam, chociaż nie sądzę)
- Nie zamknęła relacji z byłym i ma mnie na wszelki wypadek (wieczorne smsy "jak dzień") co mi do tego pasuje
- Czy potrzebuje czasu i ją to trochę przeraża?
- Czy qrwa co?

Dziewczyna wydaje się naprawdę wartościowa, ale zarazem nie wie czego chce.

Czekać, ja się nie odezwę, chociaż gryzie mnie bo chcę się spotkać i powiedzieć kilka prawdziwych choć dla niej krytycznych słów...

Czekam na Wasze negi lub to że robię dobrze!

Heniu
Portret użytkownika Heniu
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Podkarpacka dziura

Dołączył: 2012-01-09
Punkty pomocy: 65

Z tego co opisałeś to wydaje mi się że zostałeś jej plasterkiem. Rozeszła się z gościem i wykorzystała Cię jako pocieszyciela, jakiś sexik żeby zapomnieć o tamtym. Ale po 4 letnim związku nie da się tak od razu wymazać kogoś z pamięci, tym bardziej jeśli sie jeszcze cos czuje do drugiej osoby. Czytając to wnioskuje ze jesteś dość rozemocjonowany. W sumie trudno się dziwić. Ochłoń. Myśle że rzeczywiście niepotrzebnie troche się spinasz. Wg mnie najlepszym rozwiązaniem będzie jak potraktujesz to jako "jednorazową jazdę". Dlaczego? Sam widzisz jak laska się zachowuje, a przede wszystkim niezakończona sprawa z byłym. Wydaje mi się że jeszcze jakiś kontakt utrzymują i wiesz jak to jest, gadki szmatki, druga szansa itp.

"Nie zamknęła relacji z byłym i ma mnie na wszelki wypadek (wieczorne smsy "jak dzień") co mi pasuje" - Chyba chciałeś napisać co mi "nie pasuje". Myśle też że robisz błąd pisząc z nią smsy. Przerzuć się tylko na telefon i face 2 face. Przestań odpisywać.

Moja rada:
Na pewno powinieneś przestać się z nią teraz kontaktować i zobaczyć jak się sytuacja będzie rozwijać. Ja w takim wypadku wymagałbym od dziewczyny żeby załatwiła sprawe z byłym, inaczej nie bawie się z nią klockami. I traktuj sytuacje na luzie tj pisałem wyżej raczej jako"jednorazową jazdę"; nie obiecywałbym sobie zbyt wiele, szukałbym dalej.

Pozdro

Polsilver
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-17
Punkty pomocy: 23

Tak co mi "nie pasuje" Smile już poprawione.

Wiesz, wydaje mi się że jestem opanowany, emocje trzymam zawsze na dystans. Sama to zauważyła że utrzymuję spokój wtedy gdy inni by zaczęli panikować. Może tak wygląda wpis.

Ja sobie niczego nie obiecuję, wręcz przeciwnie.

Nie odpisuję, wtedy są te dziwne smsy, ja jej powiedziałem jednoznacznie że, jak rozmowa to face 2 face. I teraz czekam Smile

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Napiszę Tobie co ja bym zrobił. Panna wydaje się być całkiem rozechwiana emocjonalnie, chociaż jak czasem udało mi się przekonać to pomimo jakichś większych trudności ze sobą to jeśli trafi się dziewczynie ogarnięty facet to w dupie ma swoje przyrzeczenia, że na razie chce być sama. Regułą bym tego nie nazwał, a ta sprawa jest bardzo świeża. Do brzegu. Skoro nie chce się spotkać nijak to nie widzę sensu kontynuowanie tego. No bo co, będziecie opierać relację na smskach i rozmowach telefonicznych? Dobrze, że na fb Cię nie nęka jeszcze. Istnieje opcja, że może coś tam jeszcze montuje ze swoim byłym. Ujmę to tak: jak się nie ogarnie to jebał ją pies. Tylko nie idź na relacje koleżeńskie, bo wiesz jak to się potem kończy Wink

Pozdro

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Polsilver
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-17
Punkty pomocy: 23

Wszystkie jej reguły, przyzwyczajenia i przyrzeczenia poszły w las postępując tak jak zrobiła. I robiąc to po raz n-ty.

FC nie mam, skasowałem jakiś czas temu, co przyznam że wywołało wśród moich znajomych poruszenie. A głównie w niej. że jak, że dla czego...

Ja tu widzę aspekt EX i tego przyzwyczajenia. W sumie jej sprawa czy się ogarnie czy nie, wartość stawki zna.

A napisałem pytając się w upewnieniu czy dobrze postawiłem. Masz a możesz stracić, nie wiem, stracisz, daj mi czas, stracisz, nie szanujesz, tym bardziej stracisz

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

No i fajnie do tego podchodzisz, zdrowo i z dystansem. W międzyczasie bierz się za coś innego bo nie wiadomo, czy z tamtym swoim nie będzie miała nawrotu, a szkoda czas marnować Wink

Pozdro

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Polsilver
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-17
Punkty pomocy: 23

I no widzicie.

Dziś ją złapałem na mieście, chcę ją pocałować jak zwykle, Ona mi policzek. No to jej nie pocałowałem Smile

Gadka, gadka, mówi że to koniec, że nie chce ze mną być, nie chce się wieczorem spotkać, etc. że ja się przez 2 tygodnie nie odzywałem i takie tam głupoty powymyślane.

Odpowiedziałem, oczywiście grzecznie bo inaczej nie umiem Smile "Ok rozumiem, skoro taką decyzję podjęłaś, a szkoda bo widziałem w nas szansę. Powiedziałem szczerze że w takich relacjach nie będziemy się spotykać" Pożegnaliśmy się i poszedłem.

Widziałem że jak odchodziła ze smutną miną patrzyła na mnie. Nie mięło 15 min. SMS "Przepraszam, spotkamy się porozmawiamy? kawa?"

Odpisałem jakoś po 20 min. że jestem już umówiony i nie wiem ile to potrwa. Trwało krótko, to dzwonię nie odbiera. To myślę sobie a ***uj... Po 2-3 godzinach dzwoni, że co się stało, etc. Ja mówię spotkanie się skończyło szybko, chciałaś pogadać więc zadzwoniłem by może się spotkać. Gadka, gadka i się rozłączyliśmy.

Ona już nie kończyła rozmowy jak wcześniej, tylko już miło... Smile

No i Panowie i Panie:
Jak tego teraz nie spieprzyć, jak to do końca przenieść na moją stronę. Mam dość takich jej gierek i mam w sumie wyje***kę. No ale jak będzie po mojej myśli to może, może..

Tylko jak działać? Spotkać się, czy odmówić z raz, drugi??

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

'Mam dość takich jej gierek' Prosta sprawa, powiedz jej to, że nie tolerujesz takiego zachowania i jeżeli historia będzie się powtarzać to kolejnej szansy nie będzie. Bądź w tym konsekwentny, jak znowu zacznie wydziwiać to ją upomnij i powinno być git. Tak czy siak dla Ciebie do przodu - ogarnie się to dobrze, nie ogarnie to nie będziesz przecież czasu tracił, nie? Smile

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Polsilver
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-17
Punkty pomocy: 23

No pewnie że nie będę, klapek na oczach nie mam Smile

Zaczęło się bombardowanie sms-ami ;] Ludzie teraz to jakieś pokemony, tylko sms, komunikator, etc. Co do **uja jest z tymi ludźmi.

A co mam teraz robić? ignorować? na razie grzecznie odpisuję i odbieram jak już zadzwoni. Jak to rozegrać..?

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Nie odpisuj za szybko skoro Ci to nie pasuje Wink No rozegrać rozegrać teraz będzie się do Ciebie pucować więc cokolwiek nie zrobisz będzie ok. Skoro wyraziła chęć poprawy to jej nie ignoruj i się umawiaj, proste Smile To tak jakbyś dostał pałę ze sprawdzianu - bura od rodziców, a jak ją poprawisz, przychodzisz, pokazujesz - piąteczka, to chyba byś się zdziwił, jakbyś znowu zjebę dostał co? Smile

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie