Jak wyizolować target z setu, gdy jest się samemu... bez żadnego skrzydłowego...
Otwarcie... gadka szmatka... i potem nie wiem co zrobić.
Zauważyłem, że pytanie np. o numer przy znajomych najczęściej się kończy niewypałem.
Target jest spięty i zdezorientowany... nie chce przy znajomych... nie raz też zazdrosne koleżanki odradzają...
Tak samo izolowaniem... Trzeba je czymś zająć... próba izolacji i ich krzywe patrzenie, po czym target odpuszcza.
w "Grze" Neila Straussa jest duzo takich sytuacji. opisze to tak jak opisywali w ksiazce. Podchodzac do setu z poczatku ignorujesz target. Rozmawiasz z calym setem, a jak sie wtraci target to jakies nega zapodaj. Potem mowisz cos w stylu "troche zaniedbalem wasza kolezanke wiec pozwolcie ze nadrobie to z nia sam na sam". W ksiazce byla identyczna sytuacja. Powodzenia
A jak zapomne scenariusza to w razie czego co? Mam szcześcian zrobić czy test na najlepszą przyjaciółke ?
coz, przy takich sytuacjach najlepiej podejsc z ogarnietym wingiem..
co nie skresla mozliwosci dzialania samemu, dobry socjal i powinno byc ok.
jesli twoj obiekt pali, zaproponuj odejscie na bok i kontynuuj rozmowe przy fajce
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
Zapomniałbym dodać, że bardziej chodzi mi o DG i akcje plenerowe... typu festyny, imprezy otwarte, gdy set często nie ma się czym zająć.
podczas DG gdy jesteś sam i nie masz nikogo do pomocy to przydatna jest reguła/ zasada stada
- rozmawiasz ze wszystkimi oprócz targetu, ona będzie próbować się wtrącać to ją negujesz "ona tak zawsze ma?" albo "można ją łądnie ubrać ale zabrać do ludzi to nie bardzo" w przypadku gdy palnie jakąś głupote. Później mówisz że troche zaniedbałeś ich koleżanke- twój target- i zabierasz ją na stronę.
Z tego wynika że normalne poproszenie targetu na bok jest niewskazane, skoro nikt o tym nie wspomniał...?
"Musze Ci coś powiedzieć" i bierzesz za łapke w dal...
Jeśli dwu set "porywam Twoją koleżanke" i to samo.
Będzie zrobione z jajami- będzie ok, jeśli się nie uda no to trudno.