Witam,
Mam pewną koleżankę z którą kiedyś coś mnie łączyło ale ostatnio kontakt powrócił z którą trochę smsuje (wiem że dla was sms to zło). Chodzi o to że widujemy się rzadko bo raz na tydzień albo i rzadziej i chcę jakoś podtrzymywać kontakt żeby o mnie nie zapomniała. Na spotkaniach klei się do mnie i jest zawsze KC.
Ale do sedna problemu:
Ostatnio odpisuje tak jak by od niechcenia i to ja się muszę produkować ale nie zawsze mi się chce i np. przestaje odpisywać. Nie było by w tym nic dziwnego bo mogła po prostu stracić zainteresowanie ale to ona praktycznie zawsze do mnie piszę pierwsza więc o co chodzi?
Liczę na jakieś podpowiedzi co z tym dalej robić. Ale spodziewam się też hejterów;)
"Odpisuje od niechcenia i to ja muszę się produkować"
Ogranicz ta swoją produkcje bo popyt na Ciebie od tego nie rośnie
Spotkaj się z nią .
Powiedz że nie lubisz pisać sms .
Zapraszaj na spotkania trochę częściej .
Jak nie to zadzwoń .
Smsy sa bebe. Przez sms prawie wogole nie dajesz lasce zadnych emocji tak jak bys robil to na zywo. Tylko REAL !!
vka
A jak zamierzasz poprowadzic ta znajomosc? Tak sie spotykac raz na tydzien? Zastanów sie czego w ogole chcesz od tej dziewczyny, jakiej relacji.
No tak zdaje sobie z tego sprawę że nie dostarczę jej emocji przez sms ale kłopotem jest odległość i dlatego jakikolwiek kontakt chciałbym żeby został utrzymany. Bo przecież jak przez cały tydzień nie będę się z nią odzywał to już w ogóle żadnych emocji jej nie dostarcze a problem polega na tym że ona sama inicjuje kontakt a potem piszę od niechcenia.. i co tu robić panowie?
Mam to samo obecnie z jedna kolezanka ale wiem dobrze ze niema sensu produkowac sie zbytnio przez smsy i internet. Ograniczam to do minimum i jak bede mial czas to sie spotkam na realu, wtedy bede dzialal bo taki kontkat poprostu niema sensu ( nic tak nie zdzialasz) i Tobie tez to radze.
Tylko czemu kurwa zawsze Ci hejterzy na końcu mają rację? I koniec końców TYP pisze na priv: "Stary, widzę że ogarniasz temat. Udzielisz kilku indywidualnych rad?"
Chłopie pomyśl sobie przez chwilę... Spotykasz się z panna na same "całowanko i macanko" w miedzy czasie popisując jej sms'ki aby nie zapomniała jakim dobrym kolegą jesteś... Jakbyś od początku dążył do sexu, określił relacje w konkretnym kierunku, to nie byłbyś teraz kolegą do "macanka i całowanka". Taki emocjonalny materac... Tyle z mojej strony. Spadam na imprezkę poznawać nowe kobiety. MIŁEGO WIECZORU PANOWIE !!!
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Sam kiedyś dużo sms-owałem, w końcu się przejedziesz, taka kolej rzeczy, ale wpoisz sobie że sms-y to zło. Odpowiedź na pytanie które zadałeś, znajdziesz w zakładce Podstawy, w którejś z pierwszych 7 lekcji