Skończyłem studia na razie inżynierskie, mam wykształcenie, ale miałem poprawkę więc na magistra wybieram się dopiero w październiku, póki co mieszkam w rodzinnym mieście u rodziców mam lat 22.
I tutaj zaczyna się problem ! nie mam pracy, jestem biedny, tzn. rodzina moja absolutnie nie ! ale ja jako człowiek jeden sam to tak.
Od niedawna spotykam się z pewnym targetem, właściwie to jesteśmy w związku jest idealnie jak ma być, ale ona mieszka kawałek dalej od mojego rodzinnego miasta no jakieś 15 km, autobusy jeżdżą jest spoko, ona chodzi do technikum ma 17 lat. Ja biedak bez auta w przerwie w studiowaniu i bez pracy, załatwiłem sobie staż w pewnej firmie i będę zarabiał dopiero od czerwca, wtedy dopiero pomyślę coś o aucie, oczywiście prawko mam itd. ... jakoś tak dziwnię się czuje z tym że chodzę za ręke z tą panienką a inne panny z jej klasy jeżdżą autami z kolesiami co prawda typowymi needy czasami ale jakoś tak ciekawiej mają, boję się że przez takie dziecinne spotykanie się za rączkę po jej lekcjach mogę szybko stać się nudnym gościem choć takim nie jestem. Hmm
druga sprawa to taka że chce ją wziąść na chatę do południa jak mam wolną chatę i iść z nią do łóżka, tylko z drugiej strony trochę śmiesznie tak targać z pod szkoły laskę do domu za ręke a później ją odprowadzać na przystanek po seksie
? czy nie ?
No niestety poznałem fajną laskę w trudnym okresie mojego życia, który powoli się już kończy ale jednak jeszcze trwa, ambicje mam, pasję też i to sporo, jest ok, ale na razie no to żyje troszkę jak nieudacznik.
łapie mnie przez to czasami mega depresja tak jak w momencie tym teraz kiedy to pisze. Jak to widzicie ? pytanie głównie do tych starszych w moim wieku itd. bo goście z liceum inaczej na to patrzą, bo im wiek pozwala na wszystko.
p.s w sumie to jej to też powiedziałem co tutaj piszę, powiedziała że mnie kocha i to nie ma dla niej znaczenia, ale dla mnie i tak ma.
Seks? Ona ma 17 lat, więc uważaj
Poza tym, dlaczego tak do wszystkiego podchodzisz, jakby od tego miało zależeć to, czy przeżyjesz następny dzień? Jak Cię zostawi, bo nie masz auta, to tym lepiej dla Ciebie. Bądź ambitny, realizuj cele i rozwijaj pasję, a wartościowa panna się zawsze znajdzie
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
No cóż a pomyśl tak, że po udanym seksie jesteś tak kulturalny by ją odprowadzić, a nie wywalić za drzwi ;p
Boli mnie Twoje podejście... Weź piłkę pograj w kosza,rzuć parę trójek,przebiegnij 10 km. Zrób coś dla siebie. Rozwiń się. Nie mam auta i prawka a na głowie takiej katorgi jak Ty nie posiadam. Uwierz ,że atrakcyjniejsze jest przebiegnięcie maratonu 50 km po długim przygotowaniu jak bujanie się furą za kase rodziny i za bene od nich. Kumasz czy jeszcze nie?
Powiem Ci tak, wszystko jest w twoim umyśle. Jeśli będziesz tym swoim ciągłym depresyjnym stanem unieszczęśliwiał swoją kobietę to wróżę Ci szybki koniec związku. Na razie masz zbyt dobrze i dlatego Ci się w głowie przewraca. Masz dziewczynę, kocha cię, masz załatwiony staż, licencjat jest. Aaa ale auta nie masz a inni mają. Ty za to będziesz miał dobrą kondycję. Uzależniasz swoje szczęście zbyt mocno od dóbr materialnych. Szczęście jest w tobie. Nie masz depresji co najwyżej jakieś kaprysy i marudzisz jak baba. Zobacz sobie pana Nick Vujicic, on nie ma rąk, nie ma nóg. Nigdy nie obejmie swojej kobiety, nie będzie mógł biegać. A mimo to stara się dawać ludziom motywację, znajduje szczęście w tym świecie i zaraża nim innych. Obserwując świat stwierdzam że chyba niektórzy wolą być nieszczęśliwi bo tak jest łatwiej..