Witam wszystkich
Pisze, gdyż mam pewne wątpliwości co do tego jak i w jakim kierunku rozwinąć znajomość z pewna dziewczyna.
Po kolei, poznałem ja w zeszły weekend, kiedy spontanicznie z siostra przyjechała do mojej ciotki (ich mama jest u mojej cioci sprzątaczka, ale są bardzo zzyci)
We czwartek obejrzeliśmy mecz i zrobiliśmy mała rodzinna imprezę z ich udziałem. Popilem porozmawialiśmy potanczylem z nią. Był dotyk wspólne zdjęcia, ogólnie pozytywnie.
Na drugi dzien próbowałem z nią rozmawiać i naiwnac jakiś temat, ale widać było ze jest strasznie spięte spęszona i nieśmiała. Wynika to bezpośrednio z jej charakteru. Warto wspomnieć ze dzieli nas 6 lat różnicy, ona ma 19.
W pt rownież była impreza i wspólne tance, wszystko w jak najlepszym porządku.
A teraz kilka minusów wg mnie.
Wszedzie gdzie byliśmy ona przebywała z siostra przez co cieżko było z nią o czymkolwiek porozmawiać, wszystko sprowadzało sie do odpowiedzi w jednym zdaniu, co według mnie spowodowane może być: różnica wieku, jej niesmialoscia, obecnością jej siostry.
Rozmawiałem z ciocia na jej temat żeby chociaż czegokolwiek sie o niej dowiedzieć, powiedziała mi w tajemnicy, ze nie miała chłopaka, i nie ma
Kompletnie żadnego doświadczenia w tych sprawach.
Ciocia w związku z tym ze ma urlop organizuje kolejna imprezę w weekend na która przyjeżdża ich mama. One wstępnie nie planują przyjechać.
Tutaj moje pytanie. Jak zachęcić ja żeby przyjechała w ten weekend, ale z odpowiednim wyczuciem, nie chce jej wystraszyć ani speszyc gdyż to był 1 raz kiedy sie poznaliśmy.
Martwi mnie ze ona sama w sobie jest nieśmiała i nie będzie chciała przyjechać bez siostry,
natomiast jak przyjedzie z nią, to pewnie będzie znów
Taki scenariusz jak wcześniej i cieżko będzie
Mi ja wyciągnąć.
Czego oczekuje? Nie chodzi mi tylko o seks, to kobieta z która chce stworzyć związek.
Niemam jej numeru bo nie ma telefonu, fb to jedyny kontakt. Wysłałem zapro, przyjęła, ale jeszcze
z nią nie rozmawiałem.
Z góry dziękuje za rady, gdyby ktoś miał pytania doprecyzuje. Pozdrawiam
"Po kolei, poznałem ja w zeszły weekend"
"Nie chodzi mi tylko o seks, to kobieta z która chce stworzyć związek."
Boże wybacz mu albowiem nie wie co czyni.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Najpierw poznaj ją a następnie zdecyduj. Nie bądź needy, nie reaguj na karuzele emocjonalną i ją poznawaj.
"Jedynym sposobem, by uwolnić się od pokusy to jej ulec" Oscar Wilde
Dokładnie tak jak mówisz. Do tego dążę. Celem tego wpisu nie było jak doprowadzić do
Związku, tylko jak przekonać ja żeby przyjechała i żebym mógł ja lepiej poznać, a co z tego wyjdzie zobaczymy
Gościu, nie wciskaj nam tu kitu żeś się nie wkręcił. Wyraźnie napisałeś, że chcesz z tą kobietą stworzyć związek więc nie rób nas tutaj w cymbałki
Ależ ja nie mam w naturze robić nikogo z was w cymbałki

Chce z nią stworzyć związek bo poznałem kilkanaście kobiet i żadna nie miała tego czegoś co ma ona. To nie znaczy ze sie wkrecilem. Ale dziękuje za rady i
Wnioski
Po jednym dniu tak stwierdzasz!?
Nie wiesz co ona ma, bo jej tak na prawdę nie znasz - na razie tylko Ci się wydaje - nie spinaj się tak na samym początku bo to niczego dobrego nie wróży.
Dokładnie, do tego chce dojść z ta kobieta. Przez ostatnie pół roku poznałem kilkanaście dziewczyn, ale nie było żadnej rewelacji i tego czegoś co ma ona. Od razu to poczułem. Nie mył tego z tym, ze sie w niej zakochalem i mam zamiar robić tak jak mi zagra. Wydaje mi sie ze trzeba wiedzieć czego chce sie od życia, o coś zawalczyć. Spontan w związku jest dobry. Związek ze spontanu
Juz nie.
"i tego czegoś co ma ona"
Wszystko rozumiem ale po tym co piszesz śmiem twierdzić, że stąpasz po bardzo cienkim lodzie
Jak więc nazwiesz chęć związku z kobitą z którą rozmawiałeś dwa razy? Związek z nie spontanu?
Co do tematu, nikt nie zna panny, wątpię żeby wpadła do ciebie sama skoro ma taki charakter, już bardziej liczyłbym, że będzie z siostrą, zawsze coś.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Rozumiem co masz na myśli. Tak samo zaczął sie mój pierwszy dwuletni związek. Tylko ze teraz jestem bogatszy o pewne doświadczenia i błędy których w przyszłości nie mam zamiaru popełnić.
Ma to coś. Z pewnością poznasz kiedyś kobietę na która spojrzysz, usmiechniecie sie i to poczujesz. A za odpowiedz dziekuje, bo czegoś w tym kierunku oczekiwałem
z takim nastawieniem nie dziwota ze masz kilkanascie pseudorelacji w ciągu roku... Może weź trochę bromu?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie oglądaj się że ciocia odwali za ciebie całą robotę ,,Tak się gra jak przeciwnik da''
Artur dobrze radzi jedź do niej i działaj.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Doskonale wiem przyjacielu, że to jest bardzo słabe miejsce na podryw i czuję ten mezalians. W momencie kiedy się poznaliśmy, nie robiłem nie wiadomo czego, parę zdjęć zrobionych razem, dotyk, przytulenie do zdjęcia itp. Zero nachalności, czy typowego zainteresowania tylko nią, czyli podrywania. Troszkę więcej możliwości miałem, kiedy wyszliśmy potańczyć, natomiast też była bardzo nieśmiała i małomówna.
Numeru telefonu do niej nie mam, dlatego że ona chyba takowego nie posiada, albo mają jeden wspólny z siostrą. Mam jej fb.
Ona mieszka ok 300km ode mnie, więc dobrą opcją byłoby, gdyby przyjechała na ten weekend do mojego rodzinnego miasta, najlepiej bez siostry i może wtedy po naszym wczesniejszym poznaniu się, da się zaprosić na jakieś rowery wodne albo coś.
Nie wiem natomiast jaka postawę przybrać, czy być pewnym siebie tak jak dotychczas i wyluzowanym, czy może jednak troszkę dać się jej wykazać, być nieco nieśmiałym, żeby poczuła się pewnie...
Może krótka rozmowa na fb zapoznanie się trochę polepszy jej pewność siebie i dowiemy się o sobie więcej? Czekam na odpowiedź Dobrodzieju
Ok, dziękuję za info dobrodziej. Trzymaj się i pozdro!
"Rozmawiałem z ciocia na jej temat żeby chociaż czegokolwiek sie o niej dowiedzieć, powiedziała mi w tajemnicy, ze nie miała chłopaka, i nie ma
Kompletnie żadnego doświadczenia w tych sprawach."
Może właśnie tobie ona się podoba bo jest nie doświadczona i będziesz mógł ją no wychować, nauczysz ją to czego chcesz i będzie twoja tak może sobie ułożyłeś.
Jesteś od niej starszy o te 6 lat czyli masz 25 lat i nie wiesz co zrobić by ją zaprosić na randke masz jej fb napisz pogadaj zaproś to nie trudne nic ci się nie stanie jak zaryzykujesz napisać, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.
Wkręciłeś sobie na banie laskę mieszkająca 300 km dalej i po jednej wspólnej imprezie wyciągasz wnioski, że jest inna niż wszystkie "skromna, ma to coś w oku" Do tego dochodzi do takich absurdów, iż uważasz, że nie ma numeru telefonu.
Ogólnie wygląda to bardzo słabo. Jeśli się spotkacie i ma obstawę to poproś ją na chwilę na bok po byle pretekstem (pokaże Ci coś ciekawego lub whateva) i weź numer. Jeśli masz tylko fb to napisz i tak nic do stracenia.
Szczerze jednak na Twoim miejscu bym to olał 300 km to zdecydowanie za daleko, jeszcze z zalążkiem takiego needy myślenia skończy się na emocjonalnej pisaninie i ogólnie cyrkowaniu.
A teraz mniej kminienia i jak się decydujesz to więcej działania jak coś nie pyknie to nie pyknie i next.
Piona.