Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Skomplikowany związek... co dalej

5 posts / 0 new
Ostatni
EL.
Nieobecny

Dołączył: 2009-01-10
Punkty pomocy: 10
Skomplikowany związek... co dalej

Witam wszystkich. Od około 4 lat jestem bywalcem portalu, raz za mniejszą raz z większą częstotliwością . Trafiłem tu 4 lata temu z powodów kłopotów z dziewczyną co bardzo przeżyłem, dzięki lekcją i blogom z tej strony zakończyłem tą relacje, zastosowałem się do tego co dało mi oczekiwane efekty poświęciłem więcej czasu swojej osobie , co w skutki dało efekt tego że zaczęły się pojawiać inne kobiety w moim życiu, ale od momentu wakacji 09 gdy poznałem dziewczynę z którą jestem do tej pory nasz sytuacja dość się skomplikowała przez okres jaki jesteśmy ze sobą czyli ponad 3 lata. Teraz postaram opisać się nasz z wiązek od podstaw dążąc do sedna sprawy i z czym mam obecnie problem.
A więc pierwsze 2 miesiące naszego związku były traktowane przeze mnie z mocnym dystansem , spowodowane było to tym że nie chciałem się zbyt szybko angażować nauczony wydarzeniami z przeszłości. Dopiero po około 2 miesiącach zacząłem traktować ten związek poważnie, zaczęliśmy się częściej spotykać , nasze spotkania odbywały się coraz częściej w domu u mnie lub u niej , za owocowało to również częstszym seksem. Nie było w tym związku jakiś większych kłótni , zazdrości bądź braku zaufania, poza małymi sprzeczkami które każdemu się mogły wydarzyć, wszystko było porządku aż przyszedł początek roku 2010. Mojej dziewczynie spóźniaj się okres na początku trochę to bagatelizowałem, lecz nadszedł moment w którym musiała zrobić test, ponieważ trwało to już za długo. Okazało się że jest w ciąży , był to początek lutego. Nie bałem się tej sytuacji ani przez moment sprawiło to że zacząłem ją kochać jeszcze bardziej , czułem potrzebę tego że muszę ją wspierać i się nią opiekować ponieważ nie była to łatwa sytuacja dla nas , bo byliśmy bardzo młodzi koniec końców dalej jesteśmy. W Czasie okresu gdy była w ciąży było wszystko w porządku między nami nawet się nie kłóciliśmy , do momentu gdy urodziło się dziecko. Po urodzeniu dziecka chciała żebym się do niej przyprowadził za każdym razem jak od niej wychodziłem był wielki płacz. Po zamieszkaniu razem wszystko zaczęło się powoli psuć , częstsze kłótnie, monotonność , zmniejszenie zainteresowania sobą, coraz częściej zaczęło pojawiać się pytanie czy ja ją jeszcze kocham , ale kierowałem się wtedy tym że mamy razem dziecko. Zaczęliśmy być o siebie zazdrośni co wcześniej się nie zdarzało. W kłótniach między nami bywałem dość często agresywny , co skutkowało tym że moje rozumowanie pozbawione było logiki. We Wrześniu tego roku pojawiła mi się okazja wyjechania do pracy do Niemiec , z czego skorzystałem i wyjechałem na 6 tygodni lecz wróciłem po 3 tygodniach bo nie posiadałem kontroli tam tym co się dzieje w na miejscu źle mi było z tym , pyzatym moja dziewczyna po tygodniu płaczów i lamentów nad tym że wyjechałem po prostu zaczęła mieć mnie gdzieś, i był to jeden z głównych powodów mojego powrotu.
Gdy przyjechałem zpowrotem do domu , a byłem trochę rozbity emocjonalnie dowiedziałem się że spotkała się 3 razy z moim kolega, co mnie bardzo zdenerwowało ponieważ osobiście nie wieżę w przyjaźń damsko-męską bez podtekstów. W ten sam dzień gdy przyjechałem mieliśmy urodziny znajomego , na które poszliśmy razem. Urodziny jak to urodziny wiadomo ze jest alkohol, po kłóciliśmy się dość poważnie na tej imprezie poszło między innymi o te spotkania z moim kolega ona utrzymywała wersje ze to tylko kolega, po powrocie do domu sprawdziłem jej telefon chodź nie powinienem tego robić nie które smsy były dość nie na miejscu co mnie dość zdenerwowało. Nasze kłótnie o tą całą sytuacje trwały ponad tydzień gdy w tym czasie ona cały czas z nim pisała fb smsy, nie próbowała się spotkać bo wiedziała ze będę miał oto duży problem, w późniejszym czasie się to uspokoiło ale dalej się kłóciliśmy nawet można powiedzieć ze awanturowaliśmy, często traciłem nad sobą kontrolę, ponosiły mnie po prostu emocje stawałem się agresywny. Mówiłem jedno natomiast później zmieniałem zdanie, szczerzę mówiąc ze bałem sie ze ją strącę przez to, a teraz ona chce przerwy w związku na takie zasadzie że nie będziemy mieszkać razem , ale dalej się będziemy widywać może nawet w dzień w dzień bo przecież mamy dziecko i trzeba jakoś podzielić opiekę nad nim. Ona mi mówi cały czas że mnie kocha i chce ze mną być ale musi trochę ode mnie odpocząć przemyśleć że zniechęciłem ją do siebie swoim zachowaniem , i chce mieć więcej luzu oddechu bo uważa że ją za bardzo kontrolowałem , nie pozwalając jej chodzić na jakieś imprezy, Ostatnio właśnie ten typ zaprosił ją na domówkę w raz z 3 jej koleżankami oco tez się kłóciliśmy ,byli tam tez również inni moi znajomi, ona Niechciała żebym tam szedł ponieważ powiedziała ze musi mi udowodnić ze potrafi się normalnie zachować beze mnie .Normalnie się do mnie przytula sama mnie całuje , chce się kochać , mówi że uwielbia ze mną spać bo czuje się bezpieczna itp Ale jednak stwierdza że chce ode mnie odpocząć z nadzieją że będzie lepiej. Po wczorajszej szczerej spokojnej rozmowie prosto w oczy powiedziała mi że ztym typem co piszę i się spotkała nic ją więcej nie łączy oprócz relacji koleżeńskiej i nie ma zamiaru żeby ich coś więcej łączyło.

Mam nadzieję ze ktoś obiektywnie to oceni i mi coś doradzi , co mogę o tym myśleć, jak to traktować. Rozpisałem się tak dlatego że uważam ze sytuacja jest trochę skomplikowana ze względu na to że mamy dziecko i mieszkamy ze sobą ponad 2 lata, a ja poświęciłem temu związkowi dość nerwów i wyrzeczeń w swoim młodym wieku, a mógł bym być kompletnie gdzie indziej.
Pozdrawiam. Wink

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Przede wszystkim kolego zanim zaczniesz cokolwiek naprawiać, napraw swoje emocje bo przez nie ciągle przegrywasz. Po czterech latach na stronie powienieneś wiedzieć że to zły doradca.
Później edytuje i napiszę resztę. Pozdr.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Ice Man
Portret użytkownika Ice Man
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków / Kraśnik / Lublin

Dołączył: 2012-06-24
Punkty pomocy: 352

Co wynika z opisu, to że masz problemy z panowanie m nad emocjami - dajesz się doslownie nimi miotac i jak sam zauwazyles (i wiem to tez z wlasnego dosiwadczenia, co prawda bez dziecka ale mialem podobne 'burze' w zwiazku 5cio letnim) teog typ uzachowania nie przynosza nic dobrego i niestety rokuja ZLE. Dlatego pierwsza rzecz jaka musisz zrobic to zaczac pracowac nad soba, nad swoimi negatywnymi emocjami, jesli nei chcesz, zeby przez glupie zachowania szlag to wszystko trafil. Dostales odpowiedz na swoje pytanie juz od Twojej kobiety:
"...ale musi trochę ode mnie odpocząć przemyśleć że zniechęciłem ją do siebie swoim zachowaniem , i chce mieć więcej luzu oddechu bo uważa że ją za bardzo kontrolowałem..."
pachnei mi tu brakiem zaufania z Twojej strony, nie wiem czy uzasadnionym czy tez nie - nie jestem jasnowidzem, ale dziewcze to wyczulo. Ja jej sie wcale nie dziwie, ze sie zniechecila - jaka kobieta chce, aby traktowano ja pod wplywem negatywnych emocji, robiono jakies jazdy i wyrzuty przy znajomych itp? Kolego ZAUFANIE to fundament zwiazku (powtarzam to na tym forum juz po raz n+1..). Bez zaufania zwiazku nie bedzie, za to beda niedomowienia, podejrzenia, przesladaownia jednym slowem rzeczy chore, ktore miejsca miec nie powinny. Opanuj sie i uspokoj. Ten motyw kolegi mogla wprowadzic specjalnie, abys sie ogarnal, troche uspokoil ,wystraszyl i zaczal o nia zabiegac, jesli ja zaniedbales, ale tutaj warto uwazac, jak mowie nie jestem jasnowidzem, jednakze z mojego pktu widzenia wyglada to tak, jak pisze. Postaraj sie troche o nia, pokaz ta lepsza ,spokojniejsza strone, wyluzowana i bez nerwow i bedzie dobrze Wink Niech male rozwija sie w dobrej atmosferze, ale zeby tak bylo musicie ogaranc swoj zwiazek. I tu zaczynasz od siebie. Moglbys byc kompletnie gdzie indziej, ale nie jestes. Teraz masz role do spelnienia, pamietaj - kazdy moze zostac ojcem ,ale nie akzdy zostaje tata Wink Wszystko mozna pogodzic, uwierz. Ja zycze powodzenia i 3mam kciuki, jestem dobrej mysli, tlyko WEZ SIE CHLOPIE ZA SIEBIE I BADZ FACET Z JAJAMI!!!!!!!!
Pozzzdro! Smile

COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)

los danielos
Nieobecny
Wiek: 9
Miejscowość: cyncynopol

Dołączył: 2012-08-12
Punkty pomocy: 98

Moi znajomi, mają podobną sytuację. Mają dziecko, oboje chcą być ze sobą, ale coś cały czas zgrzyta. Wydaje mi się, że krótka przerwa dobrze zrobi wam obojgu.

Co do imprez kobieta w szczególności młoda, która do końca się nie wyszumiała i która większość czasu spędza z dzieckiem, ma bardzo ogromną potrzebę aby odreagować. Pójść z przyjaciółkami na imprezę, do klubu, poplotkować itp. Więc jej musisz pozwolić czasem gdzieś wyskoczyć nawet bez Ciebie (rzecz jasna z Tobą częściej). Nie może się czuć jak więzień w własnym domu, gdyż to będzie ze szkodą dla Was obojga i dla dziecka.

Co do Ciebie musisz koniecznie nauczyć się panowania nad emocjami i nad zazdrością. Poczytaj artykuły na ten temat, które są na tej stronie. Gdy czujesz, że za chwilę wybuchniesz po prostu wyjdź na świeże powietrze, przebiegnij się chwilę i postaraj się spojrzeć na problem z trzeciej osoby.

Mam nadzieje, że pomogłem chodź trochę.

EL.
Nieobecny

Dołączył: 2009-01-10
Punkty pomocy: 10

Z tym zaufaniem to jest dokładnie tak jak pisze kolega wyżej, mówiąc prawdzie w oczy po prostu jej nie ufam chodź chciałbym, ale za każdym razem pojawiają się jakieś domysły wątpliwości,być może czasem są to wyłącznie moje urojenia, argumenty ku temu może by i były typu pisanie czasami przesadzonych esemesów i wiadomości na facebooku. W obecnej chwili po prostu zebrałem się i na spokojnie pojechałem do swojego domu, mam zamiar odpocząć parę dni od tego wszystkiego i faktycznie ograniczyć kontakt z nią. Do południa mała będzie ze mną bo moja kobieta ma szkołę, a po południu z nią. Motyw kolegi moim zdaniem wprowadzony jest poto żebym był jednak trochę zazdrosny, i żeby mi pokazać ze ona może tez zrobić coś na co ma ochotę mimo tego że mi się to nie podoba. Jestem świadom tego że na ogarnięcie tego wszystkiego potrzeba sporo czasu.
Dzięki, za powyższe rady dają mi dosyć do myślenia. Wink Pozdrawiam