Witam,
Chciałbym wam przedstawić przebieg znajomości z ostatnio poznaną kobietą.
Poznałem ją w klubie.Była bardzo pewna siebie otwarta,szalona ,a nawet inteligentna. Po imprezie odwiozłem ją do domu. Następnego dnia zaprosiłem ją do znajomych na portalu internetowym, po przyjęciu do znajomych dziewczyna wysłała mi wiadomość z nr telefonu, który nie dostałem na imprezie.
Dziewczyna zwróciła mi uwagę na to, że jestem nieśmiały,wszystko robię normalnie i mam wysokie mniemanie o sobie.
Po 2 dniach umówiłem się z nią na spotkanie, znajomość rozwijała się szybko,na drugim spotkaniu doszło do namiętnych pocałunków...
Dziewczyna była krótko po rozstaniu z chłopakiem, mówiła ,że teraz czuje się wolna i się bawi.Poczułem, że mogłoby dojść tego dnia do seksu..., lecz nie wiem czy nie brała mnie na próbę. Nie było to dla mnie spójne.
Na kolejnym spotkaniu po 3 dniach umówiłem się z nią na długi spacer w parku, lecz ona udawała już niedostępną, gdy chciałem ją złapać z rękę, odmówiła. Zapytałem co się stało , odpowiedziała ,że myślała że już się nie zobaczymy.
Po kilku kolejnych spotkaniach( wyjście nad jezioro , lody itp.) nie angażowałem się tak jak wcześniej (wziąłem ją na dystans), dziewczyna ograniczyła też ze mną kontakt, nie pisała sms-ów już sama, tylko odpowiadała , bądź jak dzwoniłem.
Zaprosiłem ją do domu , była trochę skrępowana, ale źle nie było obejrzałem z nią film,który się jej nie podobał,zaproponowała wyjście na spacer. Po jakimś czasie się zgodziłem i pojechaliśmy na wycieczkę rowerową. Dziewczyna była bardzo szczera opowiedziała mi cały swój życiorys, że jest po kilku związkach i debili poznaje na odległość.Było naprawdę fajnie. Wyglądała na szczęśliwą. W pewnym momencie sama mnie przytuliła. Od tego momentu bardzo ją polubiłem.
Przy kolejnej próbie umówienia, odmówiła wolała spędzić cały weekend z koleżanką,gdy wiedziała ,że pracuje i mam te dni w tygodniu wolne. Ja byłem nachalny, pokłóciliśmy się.
Powiedziała ,że cały czas jej cisnę, nie szanuję ją i ograniczam. Stwierdziła,że ta znajomość nie ma sensu.
Następnego dnia zadzwoniłem do niej i ją przeprosiłem, że mówiłem co mam robić. Powiedziała, że mam się zastanowić zanim coś powiem.
Po 2 dniach próbowałem do niej zadzwonić, lecz odrzuciła mój telefon. Tego samego dnia dodała na portalu zdjęcia z imprezy z różnymi kolesiami w objęciach.Zerwała ze mną kontakt.
Po 2 tyg. do niej zadzwoniłem odebrała telefon, lecz nie chciała się spotkać, powiedziała że, dała mi szansę, lecz ją zmarnowałem, mam jej dać spokój i mam znaleźć sobie porządną dziewczynę... Powiedziała też ,że zachowuje się jakbym nie miał nigdy dziewczyny.
Wg mnie ona szukała tylko przygody, a ja czegoś innego,może później zmieniła zdanie, lecz nie byłem chyba idealnym partnerem w jej oczach... Żałuje ,że nie wykorzystałem sytuacji na drugim spotkaniu...
A Wy co o tym myślicie?
Poczytaj podstawy, bo tu nawet nie ma co wytykać pojedynczych błędów.
A jeśli chcesz motywacji do poczytania podstaw to masz: oczekiwała od ciebie, że będziesz facetem a nie cipką
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
Coraz bardziej popierdolone są te sytuacje... Czytaj podstawy i najlepiej będzie jak sam dojdziesz co zjebałeś, co mogłeś zrobić lepiej, czego nie powinieneś robić. Tą zostaw, szukaj innej. Dzięki tej i po przeczytaniu podstaw będziesz miał już jakieś doświadczenie. Ja mam takie zdanie że nie martwię się zjebaną sytuacją, wręcz odwrotnie - cieszę się bo mam nową wiedzę.
Trochę dostałem kopa po tej znajomości, pokazała mi ,że jestem zakompleksionym i zarozumiałym egoistą, który myśli tylko o sobie. Tylko ja jestem mega zły na siebie, bo dziewczyna była naprawdę fajna. Ciężko będzie mi drugą taką poznać...
Właśnie o to chodzi. Wiesz jaki byłeś że to było niedobre dla Ciebie jak i dla twojej "koleżanki". Poznasz inną na pewno, każdy wcześniej czy później przechodzi takie coś.
Tak jest w życiu, jak się czegoś bardzo chce to się tego nie dostaje.
Facet zawsze bardzo chce , taka natura. Nie wiń się tylko zastanów się nad tym.
Musisz zmienić swoje postępowanie , stać się bardziej obojętny i nie ulegać emocjom.
Okazuj tylko troche zainteresowania.
Nie pokazuj się bez maski bo spali cie światło dnia.
Po co rozmyślać o tej dziewczynie zawracać sobie głowę dlaczego tak a nie inaczej się zachowało i co może jej siedzieć w głowie. Ciebie to ma nie obchodzić. Musisz przez tą sytuację zrozumieć, że porażki w tym "biznesie" są nie odłącznym elementem i trzeba na nie trafiać bo pomagają nam one wyciągać wnioski. Teraz naszedł czas byś ty wyciągnął wnioski dlaczego mogło ci nie wyjść, co uważasz że w twoim zachowaniu było złe a przy następnej dziewczynie już tego nie zrobisz bo będziesz świadomy swojego zachowania... Więc najlepiej wnioski sobie zapisuj.
A teraz skoro dziewczyna ci wyłozyła otwarcie karty na stół, żebyś szukał sobien woej dziewczyny lub zajął się czymś innym niż nią to tak zrób. Baw się, doskonal swoją osobowość, patrz na świat zawsze inaczej z innych perspektyw i rozwijaj się. Jak jest już utwalone, nie ta to inna... bardziej pasująca do twojego charakteru się znajdzie. Ale nie trać i możliwości wykorzystania nadarzającej się szansy bo być moze na mieście już czeka lub idzie sobie jakaś dziewczyna nowa jeszcze lepsza!
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Masz rację powiedziała mi wszystko, tylko ja się za bardzo przywiązuje do ludzi, zdziwiło mnie to że zrobiła to z taką łatwością.
Robiłeś prawie wszystko na odwrót, dlatego stwierdziła że dała Ci szanse i ją zmarnowałeś. Zobacz że dziewczyna liczyła na coś w formie romansu, nie szukała związku. Powiedziała Ci to dosłownie. Chce się zabawić. Krótka znajomość. Pewnie liczyła na seks. Słuchaj lepiej i staraj się wyłapywać czego dziewczyna oczekuje. Potem kalibrujesz swoje zachowanie aby jakoś dopasować się do niej nie zapominając o SOBIE.