Witam! Po minionych świętach w moim portfelu przybyło troszkę pieniędzy
Mam 18 lat więc no dostałem trochę od rodziców miałem też troche swoich.Aktualnie myślę by nie wydać wszystkiego na imprezy lub ciuchy tylko zrobić coś innego.
Z kolegami chcieliśmy jechać na kogarty, ale za 16 minut jazdy płacić 70 zł jakoś mnie to nie kręci.Mam ze dwie stówki i myślałem właśnie o bungee bardzo chciałbym w sumie skoczyć, ale hamuje mnie jedna rzecz lęk przed urwaniem się linki.Słyszałem, że były takie wypadki.
W jaki sposób podejść do takiej sytuacji i się zmotywować do skoku?
Może znacie też jakieś inne sposoby na fajną rozrywkę, ale naprawdę fajną 
Ja skakałem razem z kolegami i nic sie nie urwalo. W takiej cenie najlepsze emocje będą na bungee. Polecam.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Zamiast wydać hajs, pomyśl jak z dwóch stów zrobić cztery stówy
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Nie wiem..Jeżeli się tym interesujesz z chęcią poczytam.
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
O tym się nie czyta, o tym się myśli. 99% Ludzi którzy będą się rwali, by Tobie pokazać jak zarobić, tak naprawdę chce zarobić na Tobie. Reszta to rodzina i mega bliscy znajomi, którzy rzeczywiście chcą Ci coś pokazać
Ostatnio w 6 godzin obrociłem tak ośmioma stówami, że wydymałem z tego 2000 na czysto.
A chociażby dzisiaj ze 150 zrobiłem 6 stów. A i tak nie uważam, że to jakiś mega imponujący wynik.
Chce pokazać, że się da. I pamiętaj, na samodzielnym myśleniu zarobisz najwięcej. Patrząc jednak na Twoje tematy to jeszcze nie ta pora Twoje na szare comórcy
Niemniej jednak, warto je rozgrzać!
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.