Wiele lat temu byłem uczestnikiem zlotów PENIS, szkoleń z uwodzenia, jak i angażowałem się w rozwijające się wtedy środowisko PUA (Wtedy jeszcze jako 20stko latek zachłyśnięty metodami uwodzenia). Wiele lat nie miałem kontaktu ze środowiskiem a czuję, że potrzebuję zaktualizować swoją wiedzę by poprawić swoje relacje z kobietami. Czy możecie mi podpowiedzieć gdzie szukać rzetelnej naukowo wiedzy by nie zrobić sobie krzywdy wkładaniem do głowy w żaden sposób nie zweryfikowanych "opinii i przekonań"? Sam skończyłem psychologię i seksuologię stąd jest dla mnie ważne co "wkładam" sobie do głowy.
Czy jest ktoś kto uczy metod zweryfikowanych naukowo? Czy jest książka która została oparta o rzetelne badania?
Pozdrawiam
Wojtek
Czy bardziej wiarygodnym źródłem wiedzy o uwodzeniu będzie dla Ciebie naukowiec, który przeprowadził sto ankiet czy gość, który przespał się z setką kobiet?
Naukowiec, który spał z setką
Koleś który spał z setką może śmiało nazwać się naukowcem, badania już przeprowadzone
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Oczywiście naukowiec ale lepiej żeby badania były bardziej rozbudowane niż deklaracje w ankietach.
Wybieram go ponieważ poświęcił sporo czasu na poznanie tematu od strony mechanizmów na, które miał dowody naukowe. Następnie utworzył hipotezę by wiedzieć co dokładnie chce badać a projektując badanie zadbał o jego rzetelność i trafność. Zebrał fizyczne dane które był wstanie uczciwie porównać. A wyniki opublikował w takiej formie by środowisko naukowe mogło je zweryfikować i obalić jeżeli dopatrzyli by się błędów.
Jeśli słuchałbym opowieści gościa, który twierdzi że przespał by się z 100 kobiet to wartość rad była by jak gra w totolotka.
1.Nie mógłbym sprawdzić czy mówi prawdę czy koloryzuje żeby szpanować jakim to nie jest uwodzicielem a w środowisku mamy wielu "ekspertów"
2.Jest tak wiele elementów które mają znaczenie, że nie sposób jednemu człowiekowi kontrolować co było istotne do odniesionego sukcesu. Poprawcie mnie:
Otoczenie:
Natężenie światła i kolory
Muzyka i inne dźwięki (Zakłócające, tworzące nastrój)
Pozycja względem siebie
Zachowanie osób dookoła
Kobieta
Poziom energetyczny/zmęczenie
Typ emocji
Cechy osobowościowe
Pasje
Etap życia
Preferencje
Dzień cyklu miesięcznego
Stopień upojenia
Samoocena
itd
Mężczyzna;
Bogactwo
Wzrost
Budowa ciała
Głos - Natężenie, Barwa
Pozycja społeczna
Ubiór
Zapach (Perfum + komunikaty MHC w pocie)
Umiejętność rozmowy, mowa ciała
Tak sobie wymieniam ale dobrze wiemy że jest tego znacznie więcej. Nie ma sposobu żeby bez chociaż minimalnej próby wzięcia pod uwagę takich czynników mówić o tym że ktoś jest obiektywny.
3. Jeśli nie mam pewności jaki mechanizm stoi u podstaw to wzorując się na koledze który chce mnie czegoś nauczyć będę to robił powierzchownie. Być może udając zachowanie które nie jest dla mnie albo nie rozumiejąc co leży u postawy i popadając tym w śmieszność. (Kult cargo)
Tak pokrótce. Badanie mechanizmów które leżą u podstaw relacji damsko-męskich daje większą możliwość bycia elastycznym a nie takim jak jakiś gość.
Z pewnością środowisko wypracowało wiele skutecznych metod i przypuszczalnie wiele śmieci i zmyślonych historii albo co się komu wydaje. Dobrze jest pozostawać krytycznym i szukać przede wszystkim informacji o dużym prawdopodobieństwie, że są prawdziwe (zweryfikowane naukowo).
Moim zdaniem bzdura, jeśli chcesz zaciągnąć dziewczynę do łóżka, to wszystkie badania, które nie kończą się seksem są o kant dupy potłuc. A wszystkie badania, które kończyłby się z seksem byłyby okrzyknięte jako "nieetyczne".
Na przykład - ludzie dążący do szybkiego seksu napotkali i nazwali "LMR" czyli opory pojawiające się tuż przed seksem w sytuacjach, gdy wszystko dzieje się za szybko. Podali sposoby zarówno na unikanie LMR, jak na jego "rozbrojenie". Setki ludzi próbujących zrealizować to w praktyce zweryfikowało co dla nich działa, a co nie.
Na tej podstawie można pokusić się o stwierdzenie, że są czynności, które średnio statystycznie zwiększają szansę na albo uniknięcie LMR, albo jego "pokonanie". Żaden naukowiec nigdy tego nie odkryje, bo i jak?
Co do wszystkich tych zmiennych, o których pisałeś - tak, mają znaczenie. Natomiast niektóre mechanizmy widać jak na dłoniach na odpowiednio dużej próbce.
Kwestia zweryfikowania czy gość, który głosi takie, a nie inne teorie jest wiarygodny. Tak samo, jak musisz zweryfikować wiarygodność naukowca.
"Dobrze jest pozostawać krytycznym i szukać przede wszystkim informacji o dużym prawdopodobieństwie, że są prawdziwe (zweryfikowane naukowo)."
Informacje o dużym prawdopodobieństwie "ze środowiska" nie będą zweryfikowane naukowo, ale przez dziesiątki i setki osób, które się do czegoś zastosowały i osiągnęły spodziewane rezultaty.
Twoja w tym rola, żeby odsiać ziarno od plew.
Hmm jeśli mówimy o Last Minute Resistance to z dużym prawdopodobieństwem możemy przypuszczać owa reakcja jest generowana przez ciało migdałowate.
Wikipedia
Ogólnie zasadne jest stwierdzenie, iż odpowiada ono za generację negatywnych emocji, agresji oraz reakcje obronne, ponieważ pobudza układ współczulny. Odgrywa ważną rolę w przetwarzaniu informacji w sferze kontaktów międzyludzkich, o czym świadczy fakt, że objętość ciała migdałowatego u ludzi jest pozytywnie skorelowana z wielkością sieci społecznej.
Bickart, K. C., Wright, C. I., Dautoff, R. J., Dickerson, B. C. & Barrett, L. F. (2011). Amygdala volume and social network size in humans. Nature Neuroscience, 14(2), 163-164
By ciało migdałowate nie wzbudziło reakcji obronnej należy przedstawiać człowiekowi zadania subiektywnie łatwe do wykonania. Wtedy reakcji obronnej niema.
Wiem, że niektóre metody radzenia sobie z tym oporem przez PUA sugerują zignorować w tym momencie dziewczynę i zająć się czymś np komputerem do czasu aż nie odzyska ochoty. Czyli defakto karanie i szantaż emocjonalny (ignorowanie jest emocjonalnie dotkliwsze od wyrażenia krytyki). Gratuluje tym co stosują szantaż emocjonalny bo dostać seks.
Nie wiem jakie ty metody miałeś na myśli ale nieznajomość paru łatwo dostępnych badań dla wielu członków środowiska może się wiązać ze stosowaniem takich metod i robieniem dziewczynom krzywdy emocjonalnej zamiast prostego przedstawiania kolejnych małych kroczków aż do odbycia pełnego stosunku.
Czy ten mechanizm widać jak na dłoni? Czy widać że dziewczyna przejawia opór, konflikt wewnętrzny, obawy może strach a koleś zaczyna ją ignorować żeby dostać seks?
Proszę powiedzcie mi że przez 9 lat od kiedy się tym interesowałem już się nie robi takich rzeczy.
Robi się.
Nie ma badań na temat na temat uwodzenia.
Nawet jeśli ktoś zrobiłby badania to będą one nierzetelne, ponieważ będą one przeprowadzane na zwykłych śmiertelnikach i wyniki będą dopasowane do społecznych uwarunkowań oraz przeświadczeń na temat uwodzenia.
Badania dla nas (dla uwodzicieli) byłyby rzetelne gdyby przeprowadzało je 15 dobrych uwodzicieli.
Powiedzmy, że każdy robi 100 dobrych podejść. Następnie zebranie 1500 podejść i analiza wyników. To dałoby realne wyniki dotyczące jednej rzeczy, jednego mechanizmu, ale nikomu tego się nie chce robić, bo to bez sensu.
Uwodzenie to z grubsza rzecz biorąc zestaw działań mających na celu szybkie zdobycie uległości kobiety i doprowadzenie do seksu.
Mechanizmy, które wykorzystujemy: zaangażowania i konsekwencji, wzajemności, dowodu społecznego, przełączniki atrakcyjności i inne są narzędziami, które są zaczerpnięte z ogólnej wiedzy o psychologii i możesz sobie je przestudiować czytając literaturę ogólną.
@bartoszdadok
coo??????????? xDDDD
a 'zwykli śmiertelnicy' to już nie uwodzą? xD
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Zwykli śmiertelnicy uwodzą, jednak chyba łatwo zauważyć, że podejście zwykłego śmiertelnika do kobiety jest dokładnie odwrotne do podejścia PUA.
Jeśli się za tym nie zgadzasz to włącz TV.
Czy uważasz, że budując relacje z kobietą wykorzystujesz inne mechanizmy niż te naturalne? Zastrzyk do mózgowy z fenyloetyloaminy?
Fajnie, że podejmujesz dyskusję właśnie w tym kierunku czyli rzetelności badań.
Mam takie przekonanie że budowanie relacji z kobietą wykorzystuje naturalne mechanizmy wytworzone w procesach ewolucji, socjalizacji i wychowania człowieka.
Dobra ich znajomość i umiejętność wykorzystywania może dawać lepsze efekty.
Zgadzam się z tobą w 100%, że badanie nad relacjami są bardzo trudne i mało kto się ich podejmuje. Stąd są bardzo cenne i zastanawiam się czy ktoś był na tyle pracowity by zbudować warsztat w oparciu o nie. Czy może wszyscy bez wyjątku bazują na opinii jakiś guru, kolegów i pospolicie znanej psychologi ogólnej. Bo oczywiście tych badań trochę jest tylko trzeba się wczytać.
Wszyscy bazują na opiniach innych.
Nikomu się zwyczajnie nie chce tego robić. Każdy woli wyjść do galerii i poznać 3 kolejne kobiety niż bawić się w prowadzenie doświadczeń.To oczywiste i zrozumiałe.
To co dzisiaj działa na kobiety jest w dużej również mierze efektem aktualnej kultury i społecznych uwarunkowań, a nie tylko ewolucji.
Za 200 lat uwodzenie może być całkowicie inne niż jest teraz.
Bardzo jasne i konkretne stanowisko w temacie. Dzięki serdeczne!
"Badania dla nas (dla uwodzicieli) byłyby rzetelne gdyby przeprowadzało je 15 dobrych uwodzicieli.
Powiedzmy, że każdy robi 100 dobrych podejść. Następnie zebranie 1500 podejść i analiza wyników. To dałoby realne wyniki dotyczące jednej rzeczy, jednego mechanizmu, ale nikomu tego się nie chce robić, bo to bez sensu."
Jakiś argument na te liczby i tę konkretną, choć lakonicznie opisaną, metodologię?
Bo jako specjalistę w temacie statystyki i ogólnie badań społecznych/marketingowych, to trochę mam wątpliwości, co do "realności" wyników.
"Uwodzenie to z grubsza rzecz biorąc zestaw działań mających na celu szybkie zdobycie uległości kobiety i doprowadzenie do seksu."
Tu przydałaby się definicja słowa "szybkie".
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Volantification - sex catcher
Dzięki serdecznie za polecenie!
Dlaczego właśnie tę książkę polecasz?
Choćby z tej strony.
Heathcliff przykra sprawa z tym błędem ortograficznym pewnie Cię bardzo kuje w oczy i stąd zgeneralizowana krytyka mnie jako absolwenta psychologii. Zawsze byłem słaby w ortografii. Ten akurat bardzo szybko dostrzegłem ale nie potrafię na razie edytować tytułu tematu.
Za to dostarczasz nam świetnego przykładu błędu poznawczego nazywanego generalizacją. To właśnie między innymi przyczyna mojej nieufności do opinii ludzi jak uwodzić.
Dostrzegasz jedną cechę i na tej podstawie dobudowujesz opnie o całym człowieku albo grupie ludzi.
Widzisz, że dziewczyna jest mało atrakcyjna więc pewnie jest też zjebana pod kątem innych cech. Inteligencji, poczucia humoru itd.
Widzisz śpiącego na ławce mężczyznę i zakładasz, że to kolejny pijaczek. Nie weryfikując czy nie zasłabł i potrzebuje pomocy.
Błędy poznawcze popełniają wszyscy i nie pije tu do Ciebie Heathcliff ale do ludzkich ograniczeń w budowaniu sądów, przekonań.
Jak kobieta Cie odrzuci to tez zaczniesz jej tlumaczyc ze popelnila blad poznawczy. I ze to przez to ze jest ograniczona jako czlowiek?
Haha
dobre. Jeśli kobieta kiedyś nie będzie zainteresowana moją skromną osobą i będę miał nastrój na dowcipkowanie to z pewnością wykorzystam przynajmniej będzie zabawnie 
(Pomijając fragment, że "jest ograniczona jako człowiek" z mojej perspektywy to dość brzydkie stwierdzenie. Brzmi trochę jak pocisk w jej kierunku. Nie widzę sensu w obrażaniu kogokolwiek)
Skoro już odbiegliśmy w tym wątku od głównego tematu i sobie śmieszkujemy to pomyśl sobie o takim przykładzie.
Jakiś koleś słyszy od dziewczyny na imprezie że fajnie wygląda. Ma na sobie marynarkę, t-shirt, i spodnie dżinsowe. Mówi kolegom, że to na pewno taki typ ubioru sprawił ten jego fajny wygląd. I niedługo potem wszyscy jego koledzy ubierają marynarkę, t-shirt i spodnie dżinsowe.
Heathcliff - ostrzegam Cię. Jeśli masz dodawać komentarz, który jedynie wytyka braki w umiejętności władania językiem polskim - zostaw go dla siebie. Nie mam problemu, jeśli to będzie dodatek do wpisu, ale szanujmy 10 punkt regulaminu, szczególnie fragment o merytoryczny poziom wypowiedzi.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Źrudeł nie znam ale najlepszym źródłem są doświadczenia z kobietami w świecie realnym(net się nie liczy). Potem doświadczenia znajomych a na końcu ludzi w necie bo:
a) w necie każdy może napisać co chce i nie masz pewności czy to dobre rady czy kłamstwo(anonimowość)
b) wiedze z netu i tak musisz testować bo właśnie nie masz tej pewności.
Dlatego najlepiej wyciągać wnioski na podstawie własnych doświadczeń i uzupełniać je wiedzą zz źródeł trzecich(fora takie jak te, blogi, książki itd.)