A więc, pisałem kiedyś o siostrze bratowej, jak ją poderwać itp. poleciliscie, żeby normalnie zaprosić na kawę, ale.. nadarzyła się okazja, jedziemy na koncert kaliego rodzinnie (sami młodzi) prawie wszyscy palą, a ja nie, pyta dlaczego - tłumacze, że grupa terapeutyczna itp., że narazie nie mogę, ale kiedyś zapalimy na pewno. Grupa terapeutyczna się skończyła, oferuje żeby zapalić, zgadza się bez zastanowienia (nie, to nie głód, pali bardzo rzadko), ok, w środę jesteśmy umówieni, pytam o numer w razie czego żeby się ugadać końcowo, dostaję, odczekuje do wieczora i piszę na rozpoczęcie rozmowy, że nie paliłem 7tygodni i że szybko się upale po takiej przerwie, gadka szmatka, pisaliśmy do wpół do 1 w nocy, usnalem i dziś piszemy, trochę negow, lekki flirt, wplatanie "zboczonych" słów niewinnie w zdania, żeby pobudzić wyobraźnię i piszemy dalej, rozmowa schodzi na "nagrodę", za jakąś tam głupotę i podpowiadam, że uwielbiam mizianie po plecach, a ta, że na to trzeba zasłużyć, odbijam piłkę i piszę, że, żeby móc to zrobić to pierw trzeba zasłużyć, bo nie pozwalam na to byle komu i że jak ugotuje coś bardzo pysznego na gastro, to że może jej pozwolę, na co zareagowała, że postara się ugotować coś naprawdę pysznego.
No i teraz kwestia, jak ugotuje coś dobrego i jej pozwolę to co dalej?
Myślałem, żeby po 2/3 minutach powiedzieć "dobra zmiana kladz się, teraz ja ci zrobię masaż" i coś zdziałać, myślicie, że to dobry pomysł?
No jest git. Ja bym poczekał do końca masażu. Może sama zainicjuje bzykanko. Jeśli nie, rozpal ją masażem i słowami.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
myślę, że jak to coś nie będzie do końca dobre, też możesz pozwolić (ostatecznie..)
Septo, pozwolić...? Co ostatecznie? Nie skończyłes zdania, coś ci ucieło.
heh
tak se zażartowałem, bo zapytałeś, czy jak zrobi coś dobrego do żarcia, to pozwolić pierdolnąć sobie masażyk.. no ja myślę, że nawet jeżeli nie dogodzi Ci zbytnio kulinarnie, to może nadrobi w inny sposób, i powinieneś pozwolić nawet jeżeli zaserwuje panierowane muchomory 
akcja z zamianą w trakcie wydaje się naturalna na maksa = Wiesz, co robić - wystarczy zluzować trochę poślady i będzie spox.
pozdro
Nie myśl o tym tak bardzo, nie staraj się układać scenariusza, bo potem może to wyjść nie naturalnie, i będzie dziwna, drętwa atmosfera. Jest dobrze, więc teraz spokojnie czekaj na spotkanie, działaj zgodnie z obrotem sytuacji, i pomału do bazy
Dzięki chłopaki, motywujecie mnie do działania, kiedys bym nawet nie pomyślał, żeby poderwać akurat ją, kiedyś podrywanie było mi obce, podrywałem ale na facebooku... Teraz podrywam siostrę bratowej, znajomą, z którą jestem umówiony po testach, a moim głównym celem jest zrobić tak żeby moja była za mną latała jak głupia sama z siebie (pomimo tego, że ja zerwałem
)
Coz za ambitny cel.
Spoko, że to napisałeś 4x dotarło, to mój cel, nie twój, jeśli on mnie uszczesliwi, to dlaczego miałbym go nie zrealizować
? W ogóle co robisz na portalu o uwodzeniu, jeśli pisze, że moim celem jest uwodzenie, a przy tym dobra zabawa i ulepszanie samego siebie poprzez trening np. Na byłej, którą chce spowrotem rozkochać w sobie, dla lepszego samopoczucia, jeśli krytykujesz takie wpisy?
Jajnik to nie jest krytyka tylko subiektywna ocena starszego kolegi. Jestes mlody, wiec zobrazuje to dla Ciebie na podstawie przykladu: Jedni chodza na studia po to, zeby zdobywac wiedze, poszerzac swoje horyzonty, ksztalcic sie w danym kierunku, podnosic kwalifikacje zawodowe. Drudzy, traktuja studiowanie jako czas w ktorym chodzi sie na imprezy, zalicza pare dupeczek, ma sie szerokie acz powierzchowne grono znajomych, czy bierze udzial w roznych wypadach. Jedni i drudzy uczeszczaja na te sama uczelnie, lecz roznia ich cele i ambicje. Przemysl to.
Peter fajnie mi to zobrazowales
.