A więc tak jak w temacie, siostra bratowej wydaje mi sie być bardzo interesującą dziewczyną, lecz niestety, jest to juz tak jakby rodzina i blokuje mnie to do wszelkich kontaktów, nawet do zwykłych sms'ow bądz pisania na facebooku, bo nie daj Boże napisze coś "nie tak", to odrazu brat i bratowa beda wiedziec. Chciałbym sie jakoś zblizyc, zacząć podryw, ale nie wiem jak to zacząć aby potem nie było niesympatycznych sytuacji. Wiem, ze wy macie w tym większe doświadczenie i będziecie wiedzieć jak to rozegrać, brat sam sugerował, ze w sumie to niewielka między mną, a nią jest różnica wieku i moglibyśmy kręcić, ale zawsze zbywalem temat, bo nie wiedzialem czy mówi serio czy żartuje.
A co nie ma innych dziewczyn? Jak by to wyszło to spoko, ale jak się nie uda, to w przenośni, nieźle sobie nasrasz do własnego gniazda.
serio ?

wyobrażasz sobie klimat na rodzinnych spotkaniach jak wam nie wyjdzie ?
they hate us cause they ain't us
No właśnie o to chodzi.., nie jest to tak, ze o musi być ona, ale fajna z niej dziewczyna i gdyby nie ta sytuacja to bym podbijał. W sumie macie rację "Inne też mają"
.
A teraz takie kolejne pytanie, ide na wesele mojego brata, bo teraz biorą ślub kościelny z kolezanka mojej kuzynki, znamy sie juz jakiś czas i tak mialem pomysły podbijac, ale nigdy nie zaczynałem. Jak to wszystko zrobić dobrze skoro idziemy razem na wesele i widujemy sie, ale tylko w towarzystwie mojej kuzynki, nigdy sam na sam, a jak wiecie, jedynie sam na sam da sie poflirtowac, nie wyobrazam sobie sytuacji flirtowac w towarzystwie kuzynki, która siedzi od nas pół metra i wszystkiego słucha.Jakiej propozycje jak to dobrze rozegrać
?
moment moment... a dlaczego nie próbować? Chodiz tylko o to, zeby robić to z wyczuciem. Nie wchodzi w gre direct, ale przecież nikt nie zabroni Ci utrzymywania kontaktów.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
To znaczy o co Ci dokladnie chodzi? Ale jak to rozegrać, żeby chociaz, ten facebook był, bo jak dobrze rozkręce rozmowe, to jak przyjedziemy do nich (czasem jeździmy z bratem tam do jego teściów, a ona mieszka z nimi) to kontakt wzrokowy, uśmiechy, flirt bez słów poprostu będzie, bo póki co to nie ma powodów, żeby flirtowac, ledwo sie znamy.
Ja tam nie widzę w tym nic złego, w końcu nie jesteś z tą dziewczyną spokrewniony ;p Fakt- jeśli nie wyjdzie to przez jakiś okres Wasze relacje będą nie co czerstwe, jednak z czasem zapomnicie o całej sprawie.
Jak się za nią zabrać? Cóż, nie będę oryginalny- zaproś ją na kawę. Ja z każdą dziewczyną idę na pierwszą randkę na napój rodem z Ameryki Południowej i raz spotkanie jest udane, a innym razem nie zbyt.
Cóż- życie
Ale czy zapraszać tak na kawę odrazu to nie zbyt takie hmm. Nie wiem jak to ująć - odpowiednie? Bo wydaje mi sie, ze lepiej by było znaleść jakiś powód, żebym musial napisać i pociągnąć tą rozmowę dalej, jeśli będzie sie jej ok pisało to zaproszę na kawę, ewentualnie powiem, ze wpadne na kawę do niej, bo mam niedaleko do niej, a mieszkanie jest puste przez chwilę jak wraca ze szkoły.
Panie, a rób pan jak chcesz!
Ale czy to nie jest czasem tak, że po prostu nie masz odwagi by ją gdzieś zaprosić? ;> Ja Ci tylko podsunąłem propozycje jak bym to rozegrał, jednak do tego trzeba mieć pewne doświadczenie i być odpornym na odrzucenie ze strony kobiet. Dopiero teraz zauważyłem, że masz 17 lat i są to Twoje początki z płcią piękną. W tak młodym wieku bardzo ciężko znieść kobiecą zlewkę.
Masz rację, ale jeśli chodzi o kobiece zlewki to nie rusza mnie to zbytnio "inne też mają", nie wyjdzie z tą to z inną, bardziej tutaj liczy sie sytuacja w której jestem, ze to tak jakby rodzina, nie więzy krwii, ale jednak rodzina i troszke większy strach jest przed tym co będzie potem. Zaprosilbym na kawę, ale czy ona nie będzie zaskoczona tym, ze ją zapraszam, może mieć te same odczucia co ja i troszke sie wystraszyc sytuacja, rozumiesz chyba o co mi chodzi
. Z bratowa mam dobry kontakt , wiec w dalszej znajomości bym mógł mieć większe pole do manewru, bo wkońcu komu by sie zwierzala jak nie siostrze, a wiem, ze mowila by mi to i owo jeśli by sie czegoś dowiedziała
.
Ziomeczku, Ty chyba sam nie wiesz czego chcesz. Zdecyduj się- albo w jedną, albo w drugą stronę. Nie możesz być taką marudną miągwą. Co Cię obchodzi zdanie bratowej? Przecież nie robisz nic złego.
"Zaprosilbym na kawę, ale czy ona nie będzie zaskoczona tym, ze ją zapraszam, może mieć te same odczucia co ja i troszke sie wystraszyc sytuacja, rozumiesz chyba o co mi chodzi"
Tak rozumiem o co chodzi, ale skąd my mamy wiedzieć czy panna będzie zaskoczona czy też nie? Czy się wystraszy sytuacją czy nie? Przecież my jej w ogóle nie znamy. Może być też tak że Ty jej również wpadłeś w oko, ale ona nie wie jak do Ciebie podbić.
Wiesz co, masz rację. Przecież spotkanie to nic złego. Przejmuje sie tym jakbym sie musial jej oświadczyć na tym spotkaniu. Tylko teraz tak, napisze do niej jak będzie na facebooku, bo innej możliwości kontaktu z nią nie mam i co napisać tzn. Jakbyś to ty napisał, jakbyś był na moim miejscu
?
Kiedyś naczytałem się PUA poradników i unikałem portali społecznościowych jak ognia. Po zebraniu doświadczenia stwierdzam że ta forma wymiany kontaktu z kobietami jest spoko. Co prawda nigdy nie podrywałem dziewczyny bezpośrednio przez neta, jednak potrafiłem godzinami pisać na gg z poznanymi dziewczynami i było spoko.
"Jakbyś to ty napisał, jakbyś był na moim miejscu"
A widzisz kolego, to nie takie proste. To znaczy- to co bym napisał samo w sobie jest bardzo proste, ale prostym nie jest zrozumienie dlaczego właśnie tak a nie inaczej. Nie wiem czy jasno napisałem, więc posłużę przykładem:
T- Ty, O- Ona
T: Siema
O: No cześć
T: Co tam u Ciebie?
O: A spoko
T: Chciałbym się z Tobą wybrać na kawę, pasuje Ci ... (i tu wpisujesz datę)
Jak się zgodzi, to ustalacie termin a jak nie to piszesz: "Ok, miłego dnia ;)"
No i tyle. Bezpośrednio i naturalnie. Może taka forma wyda Ci się dziwna, ale człowiek rozumie pewne rzeczy po czasie kiedy to nabierze odpowiedniego doświadczenia i dystansu, oraz pozna dużo dziewczyn. No i to wypali pod jednym warunkiem- musisz być autentycznie przygotowany na odrzucenie ze strony kobiet. Jakiekolwiek ściemnianie i fałsz nie przejdą. Powodzenia.
Nie sądziłem, ze takie proste odpowiedzi mogą sie okazać przydatne, chyba naprawdę nic nie kombinując można osiągnąć większe efekty niż by sie mogło wydawać
. A jeśli by sie zgodziła to zachowywac sie jakby to, ze jesteśmy rodziną nie miało miejsca czy jak? Bo czytałem i w takiej sytuacji mam unikać rozmów właśnie o jej siostrze, o bratanicy itp. tzn. Tych tematów związanych ze wspólną rodziną. 
W sumie dobry pomysł, tylko to tak dziwnie by wyglądało przy całej rodzinie zaprosić ja na spacer. To z flirtem niewerbalnym to dobry pomysł
.
A co z calowaniem, jeśli pójdziemy na 1, potem 2 i 3 spotkanie , a ja będę chciał ja pocalowac? Co jeśli wyjdzie niezręcznie bo ja będę chciał a ona nie? Nie przejmował bym sie tym gdyby nie byla siostra bratowej, a tak to mam ograniczone pole manewru, przynajmiej w mojej głowie tak jest.
Bylem wczoraj u niej z bratową i okej było, zlapalismy kontakt wzrokowy, jeden nawet na dłużej, w sumie nawet dość długo trwał ten kontakt wzrokowy, jak wszyscy poszli do sklepu to rozmawialiśmy bez przerwy z 5-10min., ale wrócili i nagle atmosfera wróciła do normy i juz potem nie rozmawialiśmy, szkoda, bo naprawdę fajnie sie nam rozmawiało
.