Ostatnim razem pisałem na forum o korepetytorce - sprawa wyjaśni się 6-tego stycznia na kolejnych korkach(gdy zaproszę ją gdzieś), więc nie o tym teraz.
To było wczoraj w niedzielę. Przez 17-letnią kuzynkę poznałem jej przyjaciółkę z klasy(7 w skali), która pochodzi ze wsi. Był jeszcze nasz kuzyn też w ich wieku, ja tylko starszy o 4 lata. Takie o to spotkanie w gronie rodzinnym + jej przyjaciółka.
Na początku nie chciałem jej podrywać, byłem przekonany że ma chłopaka(nie ma jak mi potem kuzynka powiedziała), a poza tym to jej najlepsza koleżanka z klasy. Nie dawała żadnych oznak zainteresowania, bo sam nic nie zaczynałem.
Na początku poszliśmy na kręgle w 4rkę - nic się nie działo, ja gadałem z kuzynem, kuzynka z nią. Potem poszliśmy na bilard. Ona grała pierwszy raz w to, więc podśmiałem się z tego jak trzyma kij. Od tamtego momentu zaczęła się uśmiechać gdy coś mówiłem, kilka razy stanęła blisko mnie, raz dźgnęła mnie palcami w bok gdy mówiłem kuzynce "skuś". Gdy pytałem się z kuzynem co postawić im do picia, ona zażartowała do mnie "zaskocz mnie" po czym roześmiała się. Gdy zostaliśmy sami pierwsza zaczęła się pytać o to co robię.
Potem poszliśmy napić się wódki w 4rkę. Po kilku kieliszkach wpadłem na pomysł by udawać pijaną parę na przystanku pełnym ludzi - nie miała żadnych oporów, poprawiała włosy gdy zaproponowałem. Szliśmy przy ludziach z wódką, obejmowałem ją i śpiewałem, a ona śmiała się nonstop.
Później nic się nie działo, byliśmy w sklepie po warzywa bo miała kupić w mieście.
Wkrótce rozeszliśmy z kuzynem i kuzynką i przez 10 minut zostałem ja z nią bo czekała na autobus na wieś. Porozmawialiśmy trochę o tym co ja robię, czego ona się uczy itp bzdury. Raz palnąłem pytanie(po alko się zdarza -.-) co ona o mnie myśli(ale ująłem to żartobliwie), to ona rozgadała się że jestem zabawny, rozrywkowy, miły, fajny itd (nie wiem jak to odebrać). Pod koniec jej postura była skierowana do mnie, nie zauważyliśmy jak kuzynka odjechała z przystanku na przeciwko.
Niestety jak przyjechał jej autobus to migiem przytuliła się i sunęła do autobusu. Nawet nie zdążyłem wziąć numeru od niej. :/
Poznaliśmy się dzięki kuzynce, nie widziałem jej wcześniej. Na początku zero oznak zainteresowania, potem po bilardzie trochę więcej.
I teraz mam pytanie, czy waszym zdaniem te kilka znaków zainteresowania od niej to wystarczająco jak na 17-stkę?
Jeśli tak to czy mam znowu się z nią spotkać przez kuzynkę(a rzadko się widujemy), czy specjalnie wpisać do znajomych na FB za kilka dni i zaprosić gdzieś tylko w dwójkę?
Yhm, czyli koleżanka kuzynki się do ciebie uśmiechnęła, dźgnęła cię w plecy i na pytanie co o tobie sądzi powiedziała, że jesteś fajny (postawiona pod murem raczej nie mogła odpowiedzieć inaczej). Według mnie to nic nie świadczy, to o niczym nie znaczy #Łona. Tylko, że nie jest ważne co ja o tym myślę, tylko co ty o tym myślisz. Jeżeli myślisz, że na ciebie leci to prędzej czy później tak będzie nawet gdy w tym momencie to nie jest prawdą. Będzie tak dlatego, że masz poczucie, że jest tobą zainteresowana. Będziesz się dzięki temu swobodniej zachowywać w jej towarzystwie, będziesz odważniejszy itd. I w końcu się w tobie zakocha. Twoja postawa jest bardzo ważna. A co do pytania coś tam o fb, to masz odpowiedź na górze strony. Miej jaja by mówić i robić to na co masz ochotę. Masz ochotę napisać - napisz. Masz ochotę udawać niedostępnego - udawaj. Miej jaja i sam zadecyduj.
Pomogłem? Odwdzięcz się* *komukolwiek
To nie rozumiem. Na stronie pisali, że jeśli dziewczyna poprawia włosy, testuje Cię, jej postura jest skierowana do Ciebie i reaguje pozytywnie na dotyk, to że coś znaczy. A Ty piszesz że to nic nie znaczy... Co miałaby zrobić byś uznał to za znak?
Zauważyłem, że towarzyskie i pewne siebie dziewczyny tak się zachowują w stosunku do większości chłopaków, niezależnie czy chcą z nimi się przespać czy nie. Lubią zachęcać, to sprawia im przyjemność. Znak? Np, taki że pozwala trzymać rękę na..., całuje się ze mną i nie zwraca na innych uwagi. Wiesz, ja się raczej nie zastanawiam nad znakami tylko się fajnie bawie z dziewczyną i staram się być w pełni obecny podczas spotkania a nie odlatywać myślami i się zastanawiać, że może się podrapała po uchu więc chce się ze mną przespać.
Pomogłem? Odwdzięcz się* *komukolwiek
Z doświadczenia wiem, że są to oznaki zainteresowania, ale wiem też, że często kobiety robią to celowo, by się kimś pobawić. Sprawdź, a przekonasz się.
Setki było pytań w tematach odnośnie facebooka. Teraz mam podobną sytuację, chciałbym napisać do jednej, ale tego nie robię. Dlaczego? Niech za odpowiedź posłuży zdanie jednego z użytkowników tej strony, które brzmiało mniej więcej tak "to Wy macie się poznać, a nie Wasze komunikatory, człowiek jest istotą stadną i rozmowy na facebooku nigdy niczego dobrego nie przynoszą".
Najważniejsze co chciałem napisać - siedzieliście tyle czasu razem, najpierw kręgle, potem bilard, a następnie jeszcze zostaliście sami na przystanku, a ty, przepraszam za wyrażenie, kurwa, nie wziąłeś od niej numeru telefonu. Nie wierzę. Przyznaj, że bałeś się zapytać.
Teraz sobie wyobraź, co sobie dziewczyna pomyśli, jak napiszesz do niej na facebooku, pogadasz i poprosisz o numer telefonu, albo lepiej zaprosisz ją na spotkanie. Pomyśli, że nie miałeś odwagi zrobić tego jak widzieliście się osobiście.
Podsumowując, jeśli chcesz, to pisz na facebooku. Tylko miałeś szansę wziąć numer, a jej nie wykorzystałeś. Jeśli jest ładna, to ktoś bardziej rozumny zrobi to za Ciebie.
Pozdrawiam.
Grish - zapomniałem naprawdę ten jeden raz.
Dobra, czyli nie powinienem pisać, nie powinienem się spotykać, bo jak zwykle spieprzyłem z kolejną dziewczyną... Widać rady z tej strony nic nie dają, skoro w kółko mi nie wychodzi.
LibertyPolak - tak trochę zjebałeś , panna ewidentnie Cię polubiła, skoro się do Ciebie tuli. Ale na Boga - byłeś z nią sam na sam i nic? Mogłeś Ją chociaż przytulić i tak gadać, próbować KC ,czy coś - przecież to Ona zaczęła Cię podrywać!
Dobra... Jebać ten numer - nie wiem jak ale spotkaj się z nią po raz kolejny i załatw to jak należy.
Przede wszystkim - One wiedzą ,że my wiemy o ich odruchach, więc sama teoria nie wystarczy, ale jak panna się do mnie klei to z reguły jej łatwo nie puszczam
Powodzenia, ale następnym razem myśl!
P.s
. Zapomniałeś? To zapomnij przez chwilę o zasadach i żyj chwilą!
Numery już się kołowało gdy byłem w gronie 4 osobowym , także Ty mi nie mów, że nie było jak i kiedy
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Napisałem na fb wczoraj kuzynce, że polubiłem jej przyjaciółkę i byśmy się zobaczyli w trójkę w najbliższym czasie. Napisała że spoko, co chyba znaczy że jest świadoma, że się tamtą interesuję i jej to pasuje.
Może nie na darmo ją wtedy przyprowadziła skoro wiedziała że razem nikogo nie mamy?
To się spotkaj w tej grupie i zachowuj się naturalnie - baw się dobrze.
Obowiązkowo bierz numer od swojego targetu i już, a przy okazji wyizoluj ją trochę od tej kuzynki - pewnie zrozumie
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".