Witam. Byliśmy razem ponad rok. Zdecydowaliśmy się roztać, a właściwie to zostałem zostawiony
Typowa akcja opisywana na tej stronie. Może nie byłem jakimś wielkim pieskiem, ale jednak.
Minęło trochę czasu, zaczęła pisać do mnie sms, przytul mnie, tęsknie itp w stylu "co nie będziesz teraz pisać". Na początku nie odpisywałem na nic, później normalne zdania w stylu czesc, co slychac, nic o tęsknocie, miłości itp. Po jakimś tam okresie, zaprosiłem ją na wspólne odwiedzenie grobów w nocy 2listopada. No i tak to się zaczęło znowu.
Powiem tak, przez okres kiedy byłem sam, chodziłem dużo na różne imprezy, spotykałem się ze znajomymi, dziewczynami i czuję, że teraz jestem inaczej do niej nastawiony i ona też to widzi
i właśnie o to chodzi. Przejdę do sedna sprawy.
Wczoraj dostałem od niej sms, który mniej więcej przekazywał coś takiego" jak ja się nie odezwę pierwsza to ja też nie..." Odp, fajnie że tęsknisz. Ona, że już coraz mniej. No i tak zeszło kilka wiadomości, odpowiadałem jej aby sobie nie wymyślała, że jeżeli liczą się dla niej tylko głupie smsy to niech mnie zostawi. Dostałem w odpowiedzi tekst, że od czasu gdy ona wyciągnęła do mnie ręke do powrotu, prawie się nie odzywam, że ją olewam i chyba mi o to chodzi. Zdenerwowałem się trochę i postawiłem jej sprawę jasno, że jak ma odwagę to niech to zakończy, a jak nie to skończy pisać, niestety nie potrafiła odpowiedzieć na moje pytanie, napisała tylko że jak ja nie chcę to znajdzie sobie kogoś, kto będzie "przynajmiej" jej odpisywał, powiedziałem ok, ona odp że już nie będzie mi zawracała głowy, jak nie chcę z nią rozmawiać.
I co Panowie/Panie, olać to i czekać? Zadzwonić za dwa dni np i zaproponować spotkanie, czy czekać aż sama zacznie się odzywać, bo powiem że mnie to zirytowało trochę. Na pewno nie chcę wpaśc w tą samą pułapkę co kiedyś...
Wiesz dlaczego nie warto wracać do byłych, właśnie między innymi przez takie jazdy. Zacznij się starać i angażować, usłyszysz że ona jednak się pomyliła, że jednak to nie to.
Spierdalaj do innej/innych
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
"dwa razy do tej samej wody się nie wchodzi"
Jak tego będziesz przestrzegał, to nigdy się w żadne gówno nie wjebiesz, a przynajmniej to ograniczysz.
PIONA!
"beube" sęk w tym, że na spotkania to ja się z nią umawiam, ona żadko. Chodzi jej, o jakieś smsy w stylu co słychac, jakies usmiechy...Kiedyś to robiłem, teraz postanowiłem, że nie będę tego robic. Ona mówi, że jest kobietą i nie będzie latać za facetem. Odpowiadając na twoje pytanie, tak chcę z nią być. Na spotkaniach jest super... Chociaż powoli widzę to co piszą koledzy, że po powrocie lawina testów, a później że to jednak nie to...
W 100% potwierdzam to, co napisał kokoskop!
Miałem identycznie jak Ty. Gdy ja coś chciałem miała mnie gdzieś, gdy nagle przestałem się odzywać, to sama zaczęła mnie zasypywać mnóstwem SMS'ów i telefonów. Dwa dni to zlewałem praktycznie na 0 kontaktu. Potem coś jej zacząłem odpisywać, po jakimś czasie relacja pozornie się pogłębiła i nagle... ona nie czuje tego, co kiedyś, to już nie to, nie potrafi zapomnieć i wybaczyć.
Laska tylko sprawdza czy nadal Ci zależy, jeśli tak to podbuduje sobie Twoim kosztem swoje chore ego i kopnie Cię w tyłek, podobnie jak mnie, ale ja byłem cwańszy i po prostu, gdy potem znów zaczęła mnie atakować takimi tekstami, to zlałem to mówiąc, iż o wiele lepiej mi samemu i przeszłość to przeszłość, nigdy też do siebie nie wrócimy, bo ja już tego nie chcę.
Nawet nie wyobrażasz sobie jej zbicia wtedy
Wygrałem. Od tamtej pory mam spokój i cieszę się własnym życiem 
*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie
No dobra PatrickPatrick, zgadzam sie w 100%, ale co zrobic, kiedy panna pisze i chce sie sprobowac raz jeszcze?
Odpisywanie i spotkania skoncza sie tak jak piszesz - podbuduje sobie ego i zleje jak kundla.
Olewanie i chlodnik skonczy sie jej brakiem zainteresowania i zanikiem tesknoty.
W takim razie najlepsza recepta wydaje sie ten zloty srodek, czyli trzymanie na dlugo dystansu, podtrzymywania jej w niepewnosci i w momencie kiedy jest gotow sie poddac dac jej szanse?
PatrickPatrick dobrze pisze polać mu
ona chce zrobić z ciebie pieska a potem i tak jeb cie w kąt bo uraczy swoje ego ze zrobiła z tobą co chciała więc olej ją ja widzę po tym ci napisałeś że chcesz żeby wróciła do ciebie ale to jest głupota ale każdy uczy się na swoich błędach
Zastanawiam się tylko, czy nie robisz czegoś, co mogłoby się jej kojarzyć ze złymi momentami z 'poprzedniego razu'? Często osoby próbujące odzyskać ex, na początku widzą swoje błędy i pracują nad sobą, po czym szybko zapominają, co w konsekwencji sprowadza się do tego, że jesteś w jakimś stopniu taki sam jak byłeś poprzednio i laska to widzi, stąd też jej niepewność.
Co do pieska - jest takie prawdopodobieństwo, ale wcale tak być nie musi. To, że się pierwszy odezwiesz automatycznie nie robi z Ciebie jej 'slejwa'. Nie jestem zwolennikiem sztywnego 'do tej samej wody nie wchodzi się dwa razy', gdyż z własnego (i nie tylko) doświadczenia znam przeróżne tego efekty od zajebistych po jeszcze gorsze.
Koniec końców, powroty do byłych to delikatna sprawa, i trzeba naprawdę dobrze umieć to wszystko kalibrować do danej sytuacji oraz balansować, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo
Zastanów się czy na 100% chcesz jej z powrotem. Jeśli tak, to włóż w to moim zdaniem troszkę więcej. Co wyjdzie się zobaczy. Pytanie, czy jeżeli nie spróbujesz, to nie będziesz później myślał 'co by było, gdyby'?
Powodzonka!
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)