Witam wydaje mi sie ze to dobry dzial...
Panowie prosze was o porade bo ja juz sie gubie,mimo ze znam strone,znam podstawy,zmienilem sie wzgledem mojej never ending love,ale -no własnie...
Ostatnio wzialem ja podd ch**a mowiaz ze mam inna i to zadzialo,sama zechciala wrocic i wgl-przez 2 dni bylo pieknie-tak jak kiedys,chciala duzo,oj bardzo duzo sexu,wczoraj od 17 do 2:00 kochalismy sie 6(!) razy i dopiero miala dosc...
Ale w czym problem gdy dzis sie obudzila to znow byla taka jakiej jej nie cierpie,wyjebane we wszystko,nic ja nie obchodzi,i jej tekst jak wychodzila(umawialissmy sie wczoraj ze idziemy do pubu)
JA-To co 19 bede po Ciebie
Ona- Chlopie ja jeszcze od Ciebie nie wyszlam a Ty juz planujesz...
A wczoraj przytakiwala,myslicie ze to kurna,dalej te jej gry i testy? Czy moze po prostu rozdwojenie jazni? Po kazdy moj znajomy jak poznaje nasz historie to mowi jedna-ze juz by wyladowal u czubkow...
Nie analizuj, nie proponuj codziennych spotkań, daj jej żyć.
"biegałem, biegam i będę biegał za byłą, bo taki słitaśny ze mnie piesek..." Podpis masz mistrzowski, przeczytaj go kilkanaście razy, wyciągnij wnioski a wtedy Twoje problemy same się rozwiążą.
Tu nie chodzi o naciski z mojej strony-kiedys byly,obecnie nic takiego nie ma miejsca!
Chodzi o to co mowi a to co robi.
Mowi wczoraj idziemy,spoko,potem kasyno i do Ciebie jedziemy,a dzis odpala taki tekst i tak za kazdym razem jest i to mnie irytuje,czy nie jest ze mna tylko dla sexu ....
Stary odpocznij od niej na dłuuuugi czas. Ogarnij swoje życie w końcu. Zastanów się co jest dla ciebie ważne. Powiedziała że idzie z tobą do pubu to po co się znów pytasz? Takim czymś wychodzisz na needy. Niczego się kurwa nie uczysz. Wszystko jak krew w piach.
tępy jesteś, lunatico.... no żal!!!
pusciłeś sciemę, a panienka przeprowadziła prosty test - zamachała tyłkiem i cała twoja intryga poszła w piz... Ona wie, ze sciemniales... Wszystko wroci do normy - ty latasz, ona - jak bedzie miala ochote - kiwnie palcem to przybiegniesz po kosc...
To przykre, ze jestes facetem...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Przykre , nie przykre who cares?
Prawda jest taka że owa Panna wie ze jak sie rozstaniemy to ona na tym straci nie ja,i sama to mowie,ale kurwa ja chce tylko normalnej relacji -sczerej prawdziewej,uczciwej-ale sadze ze tu nie ma szans na to,prawda?
z tobą, mięciutki? Z tobą? A po co? Ty jestes zawsze... Ty zawsze polecisz, bo nie masz charakteru i jaj... ty sie jej nie przeciwstawisz, bo jestes zesrany bardziej niz ona... Ona swoim 10 zmyslem juz dawno wyczula, ze w zyciu jej nie zostawisz. No i rozdaje karty... Jej posunięcie z tym seksem - mistrzostwo swiata. Rozjebala cie jak Bayern Barcelonę...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
jeszcze nie ogarnąłeś że ona doskonale wie że jej nie zostawisz?????
panna cie opluje a ty powiesz ze deszcz pada i skoczysz po parasol dla niej?
To nie jest osoba do stworzenia takiego związku jaki chcesz. Zakładasz tu temat, oczekując odpowiedzi. Chłopaki piszą, chcą ci pomóc. Wyciągnij jakieś wnioski z tych rad. Jak nie chcesz rad, to nie zawracaj dupy.
No na to wygląda. Zawsze możesz ją po prostu dymać, a o czułościach z innymi kobietami rozmawiać, skoro ta tylko tego chce, nie rozumiem w czym problem. Facet jesteś, czy baba?
Nawet do dymania bym jej mu nie polecał, bo któregoś dnia po 10 latach seksu zapyta, czy wyjdzie za niego.
Nie rób z siebie Wertera, tylko zakończ te relację i się zajmij sobą przez jakiś czas, nie tydzień, nie miesiąc, tylko serio na poważnie ćwicz duchowe jaja. Jak już je będziesz miał, to panna, która da Ci i seksu i czułości sama się znajdzie.
A teraz nie zwracaj gitary, bo to już się robi nudne, tylko rób co facet powinien.
Time is a flat circle...
Odpowiedz mi na pytanie. Mając co chwilę proponowaną rozrywkę nie znudziłaby ci się aby ? Ta twoja for-ever jest inteligentna i widać ,że zależy jej na tobie skoro ci pomaga utrzymać piękno chwil za ,którymi się tęskni.
Hahaha weź sznurek zaczep ją do siebie i będziecie jednością
Takie masz teraz nastawienie. Nie chcesz się zmieniać ! ,więc powiem wprost BĘDĄC taki jaki jesteś teraz NISZCZYSZ ZWIĄZEK i tylko ty możesz się temu przeciwstawić.
Skoro twój system biegania za nią jest świetny to po co szukasz rady wiedząc ,że i tak się do nich nie dostosujesz ?
Jak Bayern Barcelone ? No teraz to troche poleciales az mi przykro...:<
och jejku jejku jejku.... Ty naprawde taki 'miętki' czy se jaja robisz? No weź sie ogarnij...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Spokojnie panowie, za ktoryms razem wkoncu pojmie, ze cena jest zbyt wysoka zeby ja zaplacic.
Guest ogar,ogar ...
Tylko sprawa wyglada tak,ja bym mogl jej powiedziec elo,ale ta relacja jest zbyt fajna aby z nia skoncyc...
I chyba wiem jak to powinno wygladac
zero angazu z mojej strony,ona ma byc tylko malenkim dodatkiem
Relacja po prostu rewelacyjna. Panna wali ci chamski tekst a ty rozkminiasz, zamiast jej odpowiedziec tak zeby jej w piety poszlo. Dałeś jej sobie wejść na łeb i skrzetnie ona to wykorzystuje.
Ty nie mogl byś odejść od niej, bo zakochany jesteś i tyle. Jak byś nie był obsrany na jej punkcie, to nie zakładał byś co chwile tu tematu, bo po prostu by ci na niej nie zalezalo.
z czystej ciekawości ile razy już wracaliście do siebie ,rozstawaliście się itp ?
Ty masz styczność z jedną kobieta w swoim życiu, że sie jej tak uczepiłeś?
ile razy ? nie mam pojecia, hef-nie mam stycznosc z wieloma ladniejszymi ale nie chce mi sie od nowa budowac relacji z nowymi ,bo ta relacja z obecna jest swietna-jesli sie normalnie zachowuje
wez tak szczerze pomysl ile jest tych dni swietnych a ile do dupy.
Bo tu napisales ze dwa dni byly swietne i sie spieprzylo.
To nie jest świetna relacja z kobieta.
"mam stycznosc z wieloma ladniejszymi ale nie chce mi sie od nowa budowac relacji z nowymi ,bo ta relacja z obecna jest swietna-jesli sie normalnie zachowuje"- przecież to sensu nie ma.. po co wkładać energie w naprawianie czegoś co i tak sie zjebie? Ona kiwnie palcem- Ty wracasz etc. etc.
Zdecydowanie lepiej wkładać energie w budowe nowej relacji z kobietą być może ładniejszą, ale przede wszystkim taką, z którą będzie Ci lepiej
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
hahah nie wiem nie wiem,ciezko ocenic ;p
ale kiedys trzeba przeciac pępowine ;p
"Prawda jest taka że owa Panna wie ze jak sie rozstaniemy to ona na tym straci nie ja"
To Twoja iluzja, koledzy wyżej Ci dobrze radza.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Powiadamwam-spojrz na swoj opis ahhaah
Roswell,jak ja cię widzę,to nasuwa mi się tylko jedno. Ja pierd*le.
Mam tak samo jak Ty...
A ja się zastanawiam skąd potem pomysły na serial "trudne sprawy" czy "ukryta prawda ... " pracujesz dla tvnu ? ;D
Ehh barney barney, cos mi sie widzi ze nie tylko ja zauwazylem, ze danie Ci kolejnej szansy na wypowiadaniu sie tutaj to blad, polowe dobrze napisales, ale ty masz cos w tych swoich wypowiedziach ze jak patrze to mnie oczy bola ;] ile ty masz wlasciwie lat, ze tak madrzysz sie uparcie i natezasz jakbys mial zaraz pierdnac i wyburzyc sciane( musialem;p)
Chyba bardzo lubisz te "grube rury" i "bezpośrednio" ???

Spoko, ja zrozumiałem to co miałeś do przekazania, bo twoim głównym przekazem było "pisać z grubej rury, bezpośrednio itp." zgadza się??
Tylko jak dla mnie to ten twój post to PRZEROST FORMY NAD TREŚCIĄ, bo równie dobrze twoją wypowiedź można było zawrzeć w jednym prostym zdaniu, a nie nieskładnie napisanym poście na kilka zdań, który ledwo można przeczytać bez bólu oczu...