Cześć, Panowie miałem to pytanie zadać Wam już jakiś tydzień temu - po ostatnim NG, lecz z braku czasu robię to teraz. Hipotetyczna sytuacja: jesteście z kumplem w klubie/pubie/lokalu gdzie jest parkiet, jest mnóstwo setów składających się z TRZECH dziewczyn z czego każda jest bardzo dobra! Jak działacie? Bo z moich obserwacji wynika, że jeśli podbijamy do trzech dziewczyn we dwóch to z góry skazani jesteśmy na porażkę, bo jedna zawsze będzie próbowała nam przeszkodzić (odciąganie koleżanek, "musimy iść", "XYZ musimy porozmawiać", itp.)
Jak rozgrywacie takie sytuacje?
Po prostu...jak jest na parkiecie jakaś dziewczyna która mi się podoba to podchodzę i się pytam czy zatańczy ;p Nie interesuje mnie czy tańczy samotnie, czy może jest w secie 2, 3, 4, 5 czy 12 osobowym. Co to ma w ogóle do rzeczy ;p Nawet jeśli ją te koleżanki odciągną to sobie idę do następnej.
Proste rozwiązania są najlepsze.
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Staraj sie robić tak, aby nie zostawała jedna z koleżanek sama. są dwie? idź we dwóch, są trzy? możesz iść sam lub z 2 wingami... ale nie doprowadzaj do tego by jakaś dziewczyna została sama
chyba ze tańczą we dwie, nie ma opcji podejść z kimś to podchodzisz do koleżanki i mówisz coś w stylu ''nie będziesz miała nic przeciwko jak potańczę z Twoją koleżanką?''- jak jesteś w miarę trzeźwy i masz uśmiech to reszta z górki 
A nie mozesz porozmawiac z obydwiema? Podtrzymuj kontakt i rozmawiajcie w ,,trojkacie,,. Potem bierzesz bardziej interesujaca na parkiet i masz pole do popisu- 1v1.
Skoro jest MNÓSTWO potrójnych setów to ty podbijasz do jednego setu a kumpel do drugiego. Gdzie jest problem? Nie będziesz chyba trzymał kumpla za rączkę tańcząć ze swoim targetem.