Piszę od jakiegoś czasu ze swoją byłą nauczycielką. Widać, że są takie dni, że jest strasznie rozpalona i napalona. Piszemy o różnych rzeczach, przede wszystkim o seksie. Lecz kiedy wchodzę (albo ona) na temat, co by było, gdyby pomiędzy nami zaistniała taka sytuacja mówi, że ze mną nie pójdzie do łóżka, bo jestem "kolegą". Piszemy o wszystkich dewiacjach, nie jest w ogóle skrępowana, nawet tym, że kilka lat do tyłu mnie uczyła...
Mówi, że by pójść ze mną do łózka musiałaby być między nami chemia, a jej nie ma...
Co mam począć ? Dać sobie spokój, czy jednak jakoś ją do siebie przekonywać ?
Nie podpalaj się tak. Nauczycielka to jest trudny temat bez względu na poziom znajomości. Ona cały czas ma Ciebie w głowie jako swojego ucznia. Zakładam, że wiek w profilu jest tym aktualnym. Tym bardziej zluzuj. To co mówi, pisze, z jej perspektywy jest czystą zabawą. Ty też to tak traktuj. Ja bym to tak odbierał. Zrobisz co zechcesz.
Kolega Narcisse ma troszkę racji - troszkę luzu. Skoro piszecie ze sobą, macie kontakt telefoniczny czy internetowyto umów się z nią normalnie na kawę. Spędzicie razem czas a przy okazji będziesz miał okazję wybadać w rzeczywistości jak na nią działasz. A potem... albo pozostaniecie w takich relacjach jak dotychczas lub się prześpicie ze sobą. Chyba że Cię ona nie interesuje to nie zawracaj gitary.
A na koniec bardzo ważna maksyma którą powiedział mi kumpel: Żeby zdobyc kobietę, trzeba umiec ją stracić.
Co innego miałaby Tobie napisać? Mimo wszystko bez skrępowania rozmawia z Tobą o seksie. Pytanie czy poza tym masz dobry raport. Pytanie czy rozmawiasz z nią tylko o jej fantazjach czy o tym żeby je spełniać.
Spróbuj NLSu w kierunku komfortu i właśnie spełniania fantazji. Widzisz ona też zaczyna temat tego żebyście poszli do łóżka, a jednak się z tego wycofuje. Wydaje mi się że gdzieś w tym momencie robisz błąd (needy?) albo działasz niewystarczająco zdecydowanie (to że ona była Twoją nauczycielką nie oznacza że ona ma dominować, mimo wszystko Ty jesteś facetem). Warto byłoby doprowadzić do spotkania.
a w jaki sposob moglbym dzialac ? piszecie NLS. czytalem o tym, ale nie posiadam tej umiejetnosci, nie po 20 minutach czytania..
w jaki sposob moglbym dzialac na nia, na poczatek, poprzez pisanie ? co pisac ?
Napisz : Siedzę w domu, piszę razem z Tobą, w głowie mam milion myśli a mój pindor stoi jak na wezwanie. Wiem że do niczego nie dojdzie bo przecież się nie możemy spotkać jak ludzie z ludziami - jesteśmy kurwa inni.
ŁOPATĄ W ŁEB CZY CO?
Znajdź głupi pretekst do spotkania skoro bywa taka mokra po waszych wymianach literek. Idź poprzestawiać jej abecadło.
Na początek... A co to jest początek? Podanie dłoni? Poznanie imienia? Czy szybki niespodziewany seks?
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)
Lol kurwa z...
Co wy to sobie możecie uprawiać co najwyżej cybersex... :/
Trochę zjebałeś pytając o seks między wami.
Nie wiem, czy w takiej sytuacji to możliwe, ale pomijając twoją gafę;
Umawiasz się na spotkanie. Potrzebujesz pretekstu. Nie wiem- browar, sklep, kino... Może ona zasugeruje, że będzie w jakimś miejscu, Ty, że się tam "niespodziewanie" pojawisz, akurat w tym samym czasie. No i sprawa najważniejsza- zapewnienie jej komfortu w realu! Tak jak to robisz dotychczas na komunikatorze. Kobieta poczuje się przy Tobie dobrze- możesz działać jak przy normalnym podrywie, jeno w przyspieszonym tempie skoro takie tematy macie już za sobą.
Powodzenia!
Moim zdaniem, skoro to nauczycielka, to zachodzi możliwość, że nie chce napisać nic takiego poprzez media, które mogą to w najłatwiejszy sposób udokumentować. Trzeba takie coś rozegrać inaczej - rozpalać, manipulować dwuznacznościami i co najważniejsze, spotkać się na żywo. Lecisz na nią w ogóle? Być może masz w głowie udoskonalony obraz i zawyżone oczekiwania, fantazje? Na żywo też nie rzucać się jak Reksio na szynkę, tylko spokojnie przyciągać do siebie, spotykać w dogodnych lokacjach, dążyć do dotyku itp. Zgadzam się z Neofitą - spaprałeś pytając wprost, być może nieodwołalnie lub chociaż na długo. Jeśli warto - walcz! Pozdrawiam
---Women addict---