Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Seks z ex nie dla beks

12 posts / 0 new
Ostatni
Krystians
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Jarosław

Dołączył: 2017-03-13
Punkty pomocy: 7
Seks z ex nie dla beks

Witam. Wtrafiłem na ten portal jak większość ludzi. Pieskowanie , bieganie ,które przynosiło odwrotnie zamierzony cel. Już tu jestem od stycznia i naprawdę doceniam ludzi, którzy tu się udzielają i mają naprawdę ogromne doświadczenie z kobietami. Teraz postanowiłem założyć konto i się podzielić swoja historią.

W grudniu rozeszliśmy się z moją byłą partnerką. Ja 24 lata ,ona 26. Byliśmy razem 3,5 roku. Powód standardowy. Coś wypalało , rutyna , a ja zamiast odczekać na spokojnie ,to chciałem się do niej zbliżyć tzw. "pieskowaniem". Teraz z tego mogę się śmiać ,bo wyciągłem wnioski i sam się śmieję z siebie. W styczniu spotkaliśmy się oddałem jej rzeczy i w drugą stronę i to zjebałem ,bo zaproponowałem powrót. Ona stanowczo nie ,a więc pogadaliśmy jeszcze chwile i się pożegnaliśmy. Z mojej strony 0 kontaktu od niej wiadomości. Odpisywałęm klka godz potem ,ale nie ,że pisaliśmy ich dużo. Kilka wiadomości na messengerze i przestałem pisać. Emocje opadały ,spotykałem ,poznawałem nowe cele , imprezowałem. Nooo leczyłem sie. Na początku marca miała urodziny. Napisała koło 23. Co u mnie ,że tęskni. I tak od słowa do słowa. Zaprosiła mnie do siebie. Powiecie ,że złapałem haczyk? No nie do końca. Ja jej pisałem ,że nie będziemy już razem ,bo to nie ma sensu. Też myślę ,że ją to nakręciło. Okey przyjechałem do niej wziąłem po piwku. Od rozstania mineły 3 miesiące , a ja widze ,że ciągle moje albo nasze wspólne zdjęcia na ścianie w pokoju. Sobie myślę pewnie nie miała czasu ,albo zapomniała ściągnąć to zresztą mało ważne Smile. Tak sobie gadamy na loozie , obserwowałem ją. Miałem spać w drugim pokoju ,bo po piwku nie bede wracał do domu. Jak się skończylo? Zajebistym seksem. Spędziliśmy teraz dwa weekendy razem. Układ dość prosty i nawet na chwilę obecną przyjemny. Dobry seks , 0 uczuć z mojej strony. Myślę ,że teraz ja daje jej gierki nie świadomie i mam looz nie boję się jej i tego układu stracić.

Jak to działa na nią? tak jak mentos w butelce coli. Ma mętlik ,ale widzę ,żę jest przy mnie szczęśliwa. Jestem takim typem bad boya. Wiem ,żę to też lubi. Ogólnie kręci się jakiś typ koło niej ,ale wiem ,że nic nie działa z bardzo dobrego źródła. Gość taki spokojniutki raz się zdarzyło ,że go poznałem. Zrobiła mu troszkę meksyk w głowie ,bo chłop za nią biega ,jak jestem z nią co chwile wiadomości piszę ,a ona go zlewa. Jak dla mnie dopompowuje swoje ego. On piszę ,ja rucham.

Obecnie sytuacja wygląda tak ,że ona inicjuje kontakt. Czy chce wrócić? Czas pokaże. Powiem szczerze mam takie myśli ,ale narazie emocje na bok. Nie boję się stracić tego układu. Jej rodzice są zagranicą. Jej siostra powiedziała przez tel im ,że znowu czasem przyjeżdzam do mojej przyszłej nie doszłej. Strasznie się cieszą ponoć. Zawsze byli za mną. Tylko ten piesek co biega za nią zaprosił ją na wesele ,a ona się waha jeszcze czy iść. Tu nie chodzi ,że zazdrosny,bo mówię jej nie ma problemu. Tylko jej rodzice wtedy będą w pl i jak się dowiedzą znowu mnie to zblokuje ,abym do niej przyjeżdzał, bo jak to tak. Będą myśleć ,że ze mną się znowu spotyka ,a z nim na wesele idzie. Wiecie takie ich myślenie. Ogólnie miała jazdy w domu przez ojca ,że nie jesteśmy razem. Był zły ,że nam nie wyszło ,obwiniał ją. Jakieś krzywe jazdy miał. Powiedział ,że żaden chłopak teraz nie będzie nocował u niej.

Ogólnie historia trochę zakręcona. Z mojej strony powiem ,że czekam na spokojnie co czas pokaże. Mamy teraz układzik. Wiem ,że nie sypia z innymi. Gdy się pyta czy spotykam się z kimś odpowiadam krótko. Przecież nie jesteśmy razem Smile Widzę po mału ,że domaga się tego związku ,ale mi się tam nie spieszy. Kogoś znajdzie ?- Trudno. Gdy raz się dowiedziała ,że z kumplami wozimy. Rzucała hasła : "Już na dupach jesteś , a potem do mnie przyjeżdzasz ruchać". Skwitowałem krótko ,że nie jej sprawa ,bo nie jesteśmy razem jak jej nie pasuje to możemy skonczyć ten układ. Stanowczo z jajami ,ale spokojnie. Ona skwitowała ,że nie chcę zrywać tego układu. Jestem teraz stanowczy z jajami , ona zna mnie i wie ,że jak powiem A to i powiem B.nam ją troche ,wiem shit testy, gierki, ale jestem na to odporny. Wróciłem silniejszy. Nie spiesze sie dalej poznaje kobiety, mam swoje życie , znajomych. Czekam na obrót sprawy.

Co myślicie na ten temat? Będzie chciała związku? Jakieś pomyysły na rozegranie? Bo póki co piłeczka jest po mojej stronie. Nie jestem związku ,a rucham i moge działać tez na innych frontach ,ale w sumie ona też. Chodź nie oszukujmy się z jednej strony chciałbym z nią być tylko nie wiem czy teraz. Byłe zawsze wracają Smile

Troszkę na szybko pisałem przed robotą ,ale wrazie wątpliwości pytajcie.

Iks
Portret użytkownika Iks
Nieobecny
Wiek: XX
Miejscowość: XX

Dołączył: 2017-03-13
Punkty pomocy: 22

A ruchasz te inne? jak to ładnie nazwałeś? Czy tak się leczysz, że znowu spotykasz się ze swoją dziewczyną tylko i za chwilę tyle będzie z kontroli sytuacji, bo może już jesteś w związku tylko o tym nie wiesz.

Skoro się z nią rozstałeś to po co chcesz do niej wrócić? Bo teraz jest fajnie, gdyż liczy na Twój powrót? miesiąc sielanki w związku i wszystko wróci do normy. Słabą te przemianę dokonałeś, skoro nadal najlepszą opcją jaką możesz mieć to Twoja była.

_______________________________________________________________
Widzę więcej, wiem więcej, tak to jest mniej więcej.

Krystians
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Jarosław

Dołączył: 2017-03-13
Punkty pomocy: 7

Z jedną laską mam przygody. Kontakt cały czas z nią jest. Z jednej strony masz racje. Czuje po sobie ,że może dużo czasu nie mineło, ale umiem za panować nad emocjami, jestem przygotowany na ewakuacje w każdej chwili. Wiem ile jestem wart i co mogę. Ale właśnie czy warto utrzymywać ten kontakt. Narazie wyczekam na spokojnie:)

Krystians
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Jarosław

Dołączył: 2017-03-13
Punkty pomocy: 7

totylkoja ,owszem też nad tym się zastanawiałem. Z emocjami masz racje do końca nie opadły ,ale czuję się na tyle mocno ,że nie mam obaw ,że to się skończy. Chce spokojnie poczekać na obrót spraw. Widzisz u Ciebie jest dobry odstęp czasu u nas dobre 3 miesiące. Ona teraz się stara ,jest zazdrosna,a ja ?- Szczyderczy uśmiech. Narazie jeszcze chce poczekać.

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
Ona nie chce poprzedniego Ciebie bo z nim zerwała. Jeśli zmieniłeś się tak jak piszesz to masz szansę. Jak długo jesteś w stanie to utrzymać? Jak będziecie razem nie wrócą stare przyzwyczajenia i rutyny? Wiesz czym to się kończy.
P.S Dużo gierek i manipulacji z waszej strony.
P.S 2 Wrzuć chłodnik, daj jej i sobie czas na przemyślenie. Pośpiech jest złym doradcą. Odnoszę wrażenie, że za szybko podajesz siebie na tacy. Napisała kilka wiadomości i znowu przyleciałeś do niej. Nie widzę żeby ona musiała się starać o powrót.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

"Coś wypalało, rutyna"
"chciałem się do niej zbliżyć tzw. "pieskowaniem""
"zjebałem, bo zaproponowałem powrót"
"Chodź nie oszukujmy się z jednej strony chciałbym z nią być tylko nie wiem czy teraz."

I jak wrócisz do tego co było, czyli przestaniesz sypiać z innymi, imprezować i ją olewać, to ona znów straci zainteresowanie i rozejdziecie się dokładnie z tych samych powodów co wcześniej.

"Układ dość prosty i nawet na chwilę obecną przyjemny."

Korzystaj z tego co masz, ale - moim zdaniem - nic stałego już z tego nic nie zrobisz. Z takich "powrotów" wychodzi fuck friend, ale coś więcej? Wątpliwe.

Krystians
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Jarosław

Dołączył: 2017-03-13
Punkty pomocy: 7

Zlooty ogólnie ja jestem taki jak z początku związku z nią ten sam. Nie boję się zagadać do lasek z byle jakiego powodu. Ona wie o tym nie raz widziała co potrafiłem ,ale to dla funu. Nie chce zgrywać jakiegoś chojraka tylko ,że dla mnie to nie jest przeszkoda zagadać. Miałem po prostu jaja. To hasło "Facet jeśli chce mieć kobietę nie może się bać jej stracić" było odzwierciedleniem mojej postawy. Na luźno nie starałem się nie biegałem i było elegancko. Ostatnie pół roku to była masakra dużo problemów mi doszło ,jakoś dawałem rade, ale ona widziałą to ,że się męczę to nie ten sam ja z wcześniej. Bez swojego zdania , myślami gdzie indziej. No rozjebany psychicznie byłem. Gdzie bym się nie popatrzył to by się pierdoliło. Teraz wracam silniejszy i tak wiem wiem.. Mogę pisać wam tak ,a prawda może być inna. Z gierkami racja,ale spokojnie już widzę ,że z jej strony się to klaruje i uspokaja. A z chłodnikiem to jest cały czas Smile jestem ciekawy jak to dalej się rozkręci. I to może właśnie nie tyle co przemiana ,a powrotu starego mnie. Zawsze pewny siebie ,nie bojący się podejmywać decyzji.

Krystians
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Jarosław

Dołączył: 2017-03-13
Punkty pomocy: 7

tddaygame tu masz napewno racje. Chłodnik zrobił swoje ,a nasi wspólni znajomi na pewno jej mówili też ,że się dobrze bawię. Narazie czekam to jest najlepsze co mogę zrobić. Czas jest w drużynie ze mną Smile Widzę ,że przy mnie czuję się zajebiście szczęśliwa. Znam ją b.dobrze typowa zołza stanowcza ,ale ja też taki jestem. Mamy ostre charaktery ,ale potrafimy się dogadać. W sobotę spotkaliśmy z naszymi znajomymi ,którzy na stałe są zagranicą. Do Polski wracają tylko na urlop. Tak sobie siedzieliśmy i były hasła ,że my wrócimy do siebie ,że tylko ludzi robimy w chuja ,że nie jesteśmy razem. Ja na to jesteśmy zajebistymi przyjaciólmi i tyle Laughing out loud. Ona troche zdziwko widziałem. Jak wracaliśmy od nich zaczeła nam się gadka kleic jak to po piwku, omawialiśmy ich problem , bo w ich firmie jedna koleżanka jest taką osobą która miesza i tworzy konflikty. I tak gadka o zawistności ludzi. Jestem osobą spontaniczną jeszcze nie doliszmy do niej złapałem ją mocno i pocałowałem i widzę ,że nie chce przestawać ,ale byliśmy już blisko jej domu i dokonczylismy co zaczeliśmy. Ogólnie miałem spać w innym pokoju tak mi mówiła ja się zgodziłem spoko Smile a jednak. Zobaczymy co dalej pełen looz. A i dodam ten chłopaczyna co tak za nią biega wiem od jej przyjaciółki ,bo byliśmy tam na piwko po dniu kobiet ,że przyjechał do nich na mieszkanie ,bo wynajmują mieszkanie razem 4 studentki w tym moja ex. Kupił każdej kwiatki tak siedzieli w piątke on mało się odzywał ,taki zawstydzony ta koleżanka zeszła na temat polityki (naprawdę żenujące) i wspominała jak ja przyjeżdzałem ,to zawsze śmiechawa od wejścia jak z nią byłem jeszcze oczywiście. Nic nie ugra ,ale ona go narazie utrzymuje i dzięki mu pompuje sobie ego:). Chodź jak spałem u niej sama zaczeła o nim mi mówić ,że jak pisze to spoko wszystko ,ale jak się spotykają to nawet nie mają o czym pogadać. I mówiła mu ostatnio ,że nic z tego nie będzie i takie tam (Tu wydaje mi się ,że mówiła szczerze). Taki pantofelek skryty. Znam ją ona musi mieć emocje ,facet jak już to wariat, a nie na niedzielną sumę i rosół. Tylko to z tym weselem jestem ciekaw co zrobi. Coś wspominała ,że nie chce z nim iśc. To mowię po co się zgadzałaś. Ona ,bo nie wiedziałam ,że tak z Tobą bedzię. Jak pójdzie na to wesele to mnie to zblokuje do niej. Bo jej rodzice tego nie będą popierać my sie spotykami ,a ona idzie z jakimś fagasem na wesele. No coś nie halo Smile I znowu będzie gadanie. Także zobaczymy Smile oj sie rozpisałem ,a tu robota czeka. Dzieki panowie za rady Smile

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Trzymaj ramę. Widzisz co się stało jak zmiękłeś. Teraz dostałeś żółtą kartkę, podziałało. Następna może być czerwona bez szans na powrót. Dziewczyna nie powie Ci w prost: Krystians zachowujesz się jak cipa, miej jaja chłopie. Zerwała z Tobą zobaczyć czy staniesz na nogi czy zaczniesz pieskować i nie jesteś wart powrotu. Książkowe zachowanie.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

Krystians
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Jarosław

Dołączył: 2017-03-13
Punkty pomocy: 7

ooo to to.. Smile tylko spokój..