Witam, postaram się krótko przedstawić sytuację w jakiej obecnie jestem...
Poznaliśmy się 2 miesiące temu, obecnie ma 17 lat, ja 18. Dużo dotyku i pocałunków od samego początku. Spotykamy się regularnie, średnio 2 razy w tygodniu. Na spotkaniach dużo czułości i emocji, a inicjatywa w tej relacji jest wyrównana.
W czwartek wieczorem dostałem wiadomość: "Jak będziesz miał czas to musimy poważnie porozmawiać". W piątek odpisałem i umówiliśmy się na wieczór. Była mniej czuła niż zwykle i lekko obojętna, ale wszystko mi sama wyjaśniła... Ostatnio pokłóciła się z mamą, ma problemy z jedną nauczycielką w szkole, do tego okres i ciągły ból brzucha. Spytałem o czym chciała rozmawiać, powiedziała: "Wiele chłopaków juz próbowało, ale ja chce poczekać z seksem gdzieś do 19 urodzin. Przemyśl to i daj mi znać czy chcesz kontynuować znajomość..." Ostatnio zapraszałem ją do siebie na weekend, ale miała już plany. Podejrzewam, że ten tekst nawiązuje do tego zaproszenia po części. W tedy nie odpowiedziałem jej nic, przytaknąłem głową i zmieniliśmy temat.
Zdziwiły mnie te słowa... Od początku wprowadzałem coraz bardziej intymny dotyk i dążyłem do seksu. Nie było jakiegoś oporu z jej strony, a ja nie byłem nachalny. Bez problemu mogę dotykać piersi, tyłka, całować gdzie chcę, a jej się to podoba i to odwzajemnia. Ostatnio zaprosiła mnie do siebie, na łóżku to sama na mnie wskoczyła i zaczęła całować. Pięściliśmy się po całym ciele, ręka pod bluzką czy w spodniach i żadnego sprzeciwu. Nie było nic więcej, bo jej rodzice byli w domu.
Nie wiem co o tym myśleć. To jakiś test czy żależy mi tylko na seksie i czy nie ucieknę po takich słowach? Co o tym myślicie? Wracać do tego tematu, czy nadal robić swoje i zapomnieć o czym powiedziała?
Pozdrawiam!
Ja bym to odebral jako"Zerznij mnie najszybciej,jak tylko mozesz"
Powiedz, że akceptujesz to i że sam chcesz uprawiać seks dopiero po ślubie, a następnie ją dobrze zerżnij.
--------------------------------------------
Jak chcesz osiągnąć sukces, skoro boisz się porażek ?
Powiedz, że akceptujesz to i że sam chcesz uprawiać seks dopiero po ślubie, a następnie ją dobrze zerżnij.
--------------------------------------------
Jak chcesz osiągnąć sukces, skoro boisz się porażek ?
Dokładnie tak. Na 5 spotkaniu, nadal nie chciała mi dać wsadzić sobie ręki w swoje majty. Nie wiem jak to zrobiłem, ale po 20 min wesoło wiła się przy mnie jak robiłem jej placówkę i parę innych rzeczy. Po wszystkim przyznała, że 1 raz robiła takie coś z chłopakiem. Nie robiła tego nawet ze swoim byłym, z którym była ponad 1 rok. Wspomina, że zna przypadki, gdzie facet przeleci dziewczynę i kończy na tym znajomość. Podświadomie, boi się tego z mojej strony i dlatego to tak długo się ciągnie. U Ciebie pewnie jest to samo.
Dalej buduj z nią komfort i nie przestawaj drążyć jej majtkach;)
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
Sam to zinterpretowałeś w ostatnim akapicie
Moim zdaniem to właśnie test. U mnie było podobnie. Rób dalej co robisz i utwierdź ją w przekonaniu że nie tylko o seks Ci chodzi. Ona pewnie właśnie tego się obawia.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
Jest taka piosenka... "Nie wierz nigdy kobiecie tam taram taram tam, nie odstępuj na krok tam taram taram tam....
Na najbliższym spotkaniu powinienem chyba ją uspokoić, że nie tylko na seksie mi zależy oraz nie chcę jej wykorzystać i zostawić. Czasami może jestem za bardzo obojętny, bo niczego więcej w tej relacji jak na razie moim zdaniem nie brakuję.
Nieee! Nic jej nie tłumacz. Słowami to sobie możesz jedynie ją podniecać. Myślisz, że Ci uwierzy na słowo? Zostaw to w spokoju, nadal rób swoje.
Ona musi to poczuć a nie usłyszeć.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
Rób to co one. Powiedz, że nie ma problemu, ale za każdym kolejnym razem posuwaj się o kroczek dalej. Czy to będzie jeden palec w środku więcej, czy zmiana miejsca z łóżka na biurko, nie ważne. Utrzymuj delikatny progres. Jak będzie stawiać opory to zastosuj zasady z podstaw i powiedz, że to nie Twoja wina, bo to ona tak na Ciebie działa i nic na to nie poradzisz. Jak będzie się fochała to ogranicz spotkania, rozmowy, aż jej przejdzie i przestanie robić Ci problem z tego, że chcesz wytarmosić jej tyłek.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein