Panowie spotykam się z dziewczyną/dziwicą od miesiąca.
Pieszczoty full kontakt. Co sobie tylko wymarzymy.
Jedynie nie było seksu. Wiem, że jest na niego strasznie napalona choć sama wyskoczyła, że umówi się na wizytę u ginekologa więc powiedziałem jak załatwi tabletki wtedy będziemy uprawiać seks(było to dwa tygodnie temu). Ostatnim razem już prawie guma poszła w ruch, gdybym ją miał...
W sobotę u niej będę i teraz moje pytanie. Iść na kompromis - jeśli załatwi wizytę u ginekologa w przyszłym tygodniu, zerżnę ją w gumie czy trzymać się swojego i czekać na te tabletki.
tak
A heraldowi to już totalnie odjebało
Tantos tak wynikło, to miał być jej prezent urodzinowy. Wizyta u gino i rozpoczęcie współżycia.
Z drugiej strony jak się powiedziało A to warto się tego trzymać choć widzę, że jest strasznie napalona na swój pierwszy raz. I bądź tu kurwa mądry
Właśnie odwrotnie, z dziewczynami trzeba mówić jedno, robić drugie. Szczególnie w kwestii seksu! Toż to podstawa łamania LMR-a, na płaszczyźnie logicznej, werbalnej jestes "zadnego seksu, gdzie tam, obejrzymy tylko film", a na płaszczyznie somatycznej eksalujesz kino i robisz swoje.
Podszedłeś do tematu jak do jakiegoś wielkiego festiwalu że jak w nią wejdziesz to z dupy fajerwerki wystrzelą.
hahaha zajebiście podoba mi się to zdanie.
Dzięki za pomoc, faktycznie z nią pójdę na kompromis.
Ty naplet
Jak chcesz mieć szczupłą, atrakcyjną i ZDROWĄ dziewczynę nie każ jej łykać takiego świństwa jak antykoncepty ... Co w gumce nie możesz ? Bo co niby ? Jak sie nie czujesz na siłach żeby wziąć odpowiedzialność za siebie to lepiej sobie odpuść sekszenie.
Lubię spuszczać się do buzi!
To ona z tym wyskoczyła z własnej inicjatywy.
Ja jestem jak najbardziej za gumą.
Chodziło mi o to jak rozwiązać jebnięcie jej w gumie bez zmiany własnego zdania a propos czekania na pixy.
Niech bierze tabletki