Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Rozwianie wątpliwości czy było warto?

12 posts / 0 new
Ostatni
sajmoniss
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Leszno

Dołączył: 2011-12-30
Punkty pomocy: 0
Rozwianie wątpliwości czy było warto?

Witam, ostatnie wydarzenia minionych tygodni są troche dla mnie zaskakujące stąd też proszę aby może ktoś chciał zaopiniować moją sytuację, może przeszedł podobne doświadczenie?

Byłem w związku z moja rówieśniczką(po 25 lat),nie mieszkaliśmy ze sobą,ja pracujący w rodzinnej firmie, ona na etacie, ona z wykształceniem wyższym ja ze średnim,ja wierzący nie praktykujący, ona ateistka, ona z dobrymi relacjami z rodzicami, ja odwrotnie ( jednak nie najgorsze!), ja z charakteru choleryk, ona bardziej spokojna, wyciszona, związek trwał aż cztery lata, po drodze mieliśmy różne przeboje, nasze kłótnie z reguły nie były o pierdoły ale jak już się kłóciliśmy to z myślą taką że któreś z nas będzie chciało odejść, jednak zawsze sobie wszystko wytłumaczyliśmy i znaleźliśmy kompromis, na przestrzeni lat było może tak z 5-6 razy m.in nt. zazdrości. seksu, relacji, różnic w poglądach, tego że jestem oziębły( nie przytulam, nie interesuje się) z mojej strony, tego że ona nie interesuje się ogniskiem domowym, tego że ja kłócę się z rodzicami i próbuje i chce w firmie rodzinnej robić coś na własną rękę- w końcu miałem to kiedyś objąć... taka przeplatanka, raz z jej strony były wyrzuty żalu wobec mnie i odwrotnie.

Jednak ostatni rok trochę był dziwnym rokiem, robiliśmy z reguł wszystko jak to robią ''normalne'' pary, jakieś knajpki, wyjazdy, spotkania ze znajomymi, wakacje, rzeczy codzienne, mówienie sobie kocham Cię, dawanie świadectwa miłości, ze mną był o tyle problem że moja relacja właśnie w ostatnim roku uległa zmianie względem rodziców że chciałem znaleźć pracę i wnieść troche spokoju do swojej relacji z rodzicami, długo mi trwało zebranie się w sobie i zaczęcie pracy, jednak między tym wszystkim było coś co mi nie pasowało w mojej dziewczynie, a to że mimo wcześniejszych próśb uprawialiśmy za mało seksu, spotykaliśmy się raptem 3 razy w tygodniu, gdy ją czasem o coś prosiłem ona to nie raz zlewała, robiłem takie typowe męskie rzeczy (naprawienie czegoś) i nie doceniała tego, stawałem się oziębły i obojętny na nią lecz kochać jej nie przestałem, z jej strony przez to co się działo z w relacji z moimi rodzicami powodowało niechęć, czasem dawała mi jakieś radę lecz mnie ten problem tak pochłonął że ich nie zauważałem, to że jej nie dawałem czułości sprawiło że ona poczuła się nie szczęśliwa, lecz mimo wszystko w związku były słowa kocham Cię, robienie wspólnych rzeczy, nie pasowało jej jeszcze to że nie mam planów na przyszłość, czułem taką presję od niej że muszę się oświadczyć, często wspominała o pierścionku, był plan się oświadczyć, na wakacjach we wrześniu ( byliśmy za granicą, nie zrobiłem tego ze względów etycznych dla danego kraju) a później w końcu juz miałem plan gdyż sylwester był już zaklepany w górach...

Słowem końca, moja dziewczyna miała potężna zdolność do duszenia w sobie wszystkich złych rzeczy, ja z reguły często obserwowałem co się dzieje z nią w związku, czy jak ma problemy to zawsze starałem się pomóc jak potrafiłem, czy wysłuchać czy pogadać, te 5-6 razy o których wyżej wspomniałem to były momenty tzw wyciskania z niej problemów jak z cytrynki, kiedy napisałem swoją uwagę odnośnie XxX ona także to robiłą i po tym z reguły następował czas cichych dni i przemyśleń- układały się, do ostatniego tzw ''wyduszenia'' po tym powiedziała mi że ona ma dosyć tego związku, że widać że do siebie nie pasujemy, że ona nie czuje się szczęśliwa, starałem się zrozumieć ale też bronić siebie bo też były rzeczy o które dłuższy czas w związku prosiłem a ich nie dostawałem, powiedziała także że od jakiegoś czasu przestawała mnie kochać, nie wiem od kiedy, chciała przerwy od związku, w poniedziałek się spotkaliśmy i zerwaliśmy(jeszcze zaczęła mówić żebym jej nie podejrzewał że ją zdradziłem,bo miała takiego kolege w pracy, starszy, rozwiedziony,dzieciaty, lecz widziałą w nim jakieś tam wartości i ogólnie często się przekomarzali) ja akurat zacząłem prace od poniedziałku i taki rozgardiasz wyszedł nie fajny, no ale teraz jest okres przemyśleń, smutku żalu.

Zastanawiam się dlaczego mimo tego że gasło już jej uczucie od nie wiadomo kiedy ( podczas tych wszystkich kłótni już też raz zdarzyła się taka sytuacja że jej zaczeło uczucie gasnąć) dalej robiliśmy, planowaliśmy, żyliśmy jak ludzie w normalnym mającym sprawiać wrażenie szczęśliwego związku, wszystko stało się końcem w zaledwie 3-5 dni, a tydzień wstecz się normalnie żegnaliśmy, całowaliśmy i żyliśmy jak gdyby nigdy nic i nic nie dała znać wcześniej (poza tym że dawała sygnaly że mam sam ja przytulić np).

Cóż mam dalej robić według was, proszę o jakiś obcy osąd tej sprawy. ( rozum mi podpowiada że ten ''ładny bucik'' już był za dużo razy klejony i mam odpuścić, ona nie wiem co nawet czuję bo pisała mi tylko że chce przerwy że chce przerwy, nawet własnej autorefleksji nt tego wszystkiego mi nie powiedziała). 30.11 mieliśmy isć na wesele mojego starego kumpla i dowiedziałem się że ona już mu napisałą że zerwaliśmy i ona idzie sama na to wesele, teraz nie wiem czy ja też mam iść czy nie, czy z parą czy bez...

Trochę dużo, ale mógłbym napisać znacznie szerzej ale no starałem się najkrócej jak potrafiłem.

Bardzo bym prosił jeszcze raz o jakąś fachową opinię bo sam nie wiem co o tym myśleć. jestem pogubiony w cholerę tym że działo się to wszystko tak szybko i niespodzianie. Pozdrawiam wszystkich.

Kenshin
Portret użytkownika Kenshin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-10-21
Punkty pomocy: 56

Ile byliście razem bo nie wyczytałem.
No słuchaj moim zdaniem stales się w jej oczach mniej wartościowy, przestałeś być wyzwaniem jakby to rzec.
Tak jak napisałeś prosiles się o wiele rzeczy, zamiast zachować się jak facet i być stanowczy.
Kłótnie wiele razy też u Was były więc może też ją to męczyło w jakimś sensie.
Jak na moje odpuść sobie, zajmij się swoimi pasjami, nie błagaj, nie proś o nic. Może do Ciebie się odezwać lub nie.
Skup się na karierze, poznawaj nowe dziewczyny, wyjdzie Ci to na dobre.

Happiness is nothing

_Mr.X
Portret użytkownika _Mr.X
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: xx
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2018-08-09
Punkty pomocy: 102

Tak mało osób pamięta, że KOMUNIKACJA jest jednym z najważniejszych narzędzi w związku.
Komunikacja szwankowała i u Cb i u twojej kobiety. Nad komunikacją trzeba pracować po obu stronach.

Jeżeli któraś ze stron chcę przerwy, to oznacza chęć zakończenia relacji w większości przypadków.

Ona już zakończyła temat z tobą. Ty powinieneś zrobić to samo.
Skup się na sobie. Poukładaj swoje życie. Na moje oko to powinien być twój priorytet.Mając poukładane życie i będąc szczęśliwym jest Ci dobrze kiedy jesteś z kimś i dobrze kiedy jesteś sam ze sobą.
To była długa relacja, bądź wdzięczny za to. Wyciągnij wnioski i idź dalej.

Dla mnie najlepszym podejściem do kobiet, jest traktowanie ich jak rozdział w książce.
Niektóre rozdziały trwają krótko, inne dłużej a jeszcze inne mogą się ciągnąć całe życie.
Twój rozdział z Tą kobietą się zakończył. Czas na nowy! Powodzenia!

Podejmuj takie decyzje ,które przyniosa ci najlepsze wspomnienia~ Mr.X

sajmoniss
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Leszno

Dołączył: 2011-12-30
Punkty pomocy: 0

Pewnie mówisz o nieustającej komunikacji, a nie tylko takiej jak piękna rzeczka zwana związkiem zapełniła się pełnią brudu i w końcu jedno zdecydowało się na poinformowanie o problemach i znalezienie konsensusu, prawda?

Jeśli tak to moja ex była mistrzynią kamuflażu swoich problemów. Fajnie byłoby ludzkim wyciskaczem problemów!

_Mr.X
Portret użytkownika _Mr.X
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: xx
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2018-08-09
Punkty pomocy: 102

Takich rzeczy trzeba się doszukiwać o wiele wcześniej w związku, obserwując i rozmawiając.
Najwidoczniej twoja kobieta miała problem z komunikacją. Ważne jest określić to na początku poważnej relacji, że od teraz w przypadku problemów rozmawiamy.
Znam to dobrze, ponieważ byłem po drugiej stronie. Każdy problem w relacji tłumiłem i nie chciałem o tym informować mojej partnerki. Byłem na wszelkie rozmowy obojętny. To spowodowało rozpad związku.
Teraz nad tym pracuje i z obecną partnerką rozmawiam o wszelkich problemach, obawach i zagrożeniach dla relacji.
To dużo rozwiązuje i bardzo ułatwia życie.

Podejmuj takie decyzje ,które przyniosa ci najlepsze wspomnienia~ Mr.X

Rozrywkowy
Portret użytkownika Rozrywkowy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2017-02-07
Punkty pomocy: 451

Widzisz takie są skutki braku komunikacji w zwiazku. Coś mi nie pasuje ale nie mówię o tym tylko duszę to w sobie niech partner się sam domyśli. A jesli się nie domyśla to ja się wkurwiam i frustruję aż w końcu problemy tak urosna że następuje wybuch i pyk kłótnia gotowa i wywalanie sobie żali nawzajem. Tak to właśnie wygląda. Ona sobie już odpuściła, Ty zrób to samo. Nie biegaj za nią i nie pros. Widzisz była na tyle szczera że powiedziała ci ze jej uczucie wygasało od dłuższego czasu. I tak jest naprawdę. Ty przez swoje problemy też przestałes zauważać jej potrzeby. Pogodź się z tym i zajmij się swoim życiem, poukładaj je.

A co do Twojego pytania jak to jest ze było ok a po kilku dniach już nie jest. Ze mimo wszystko snuliscie wspólne plany. Tak to właśnie kolego bywa jednego dnia możesz słyszeć kocham a drugiego żegnam. Bardzo czesto dziewczyny odchodzą od swoich facetów znacznie wczesniej. I one Ci o tym nie powiedzą. Ale są sygnały które o tym świadczą. I gdy nie jesteś zaslepiony emocjami to te sygnały zauważysz, a nie będziesz jej chujowych zachowań sobie tłumaczył. Dziewczyna z tobą dalej będzie dopóki nie pojawi się ktoś nowy na horyzoncie. Dopóki nie będzie tego w 100% pewna i sobie Ciebie '' obrzydzi''. Dlatego pozniej te zdziwienie że mieliśmy plany. Ona Ci nie powie cześć żeby nie być sama. Ona wtedy tkwi z facetem. Nie mówię że zawsze jest ktoś 3, ale bardzo często tak to wygląda. Pozdro.

_____________________________________

''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''

Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.

dakmen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2019-06-28
Punkty pomocy: 530

przeczytaj sobie ten blog jest bardzo długi, ale w tej sytuacji Ci sie przyda
https://damcidomyslenia.pl/jak-o...

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2523

"jeszcze zaczęła mówić żebym jej nie podejrzewał że ją zdradziłem,bo miała takiego kolege w pracy, starszy, rozwiedziony,dzieciaty, lecz widziałą w nim jakieś tam wartości i ogólnie często się przekomarzali"

Czyli mówisz, że ma "kolegę" w pracy, rzadko seks z tobą był i chce przerwy w związku? Czyli sprawdzi jak jej się będzie układać z tatuśkiem, a jak nie wyjdzie to furtka do ciebie będzie otwarta.

Mówi na zaś, żebyś jej o coś z nim nie podejrzewał. Myślę, że ma coś na sumieniu.

komentator
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-09-22
Punkty pomocy: 52

W sedno, ale to dla kolegi powinien być tylko kolejny powód do tego żeby zająć się swoim życiem, rozwijać pasje i wypiąć tyłek jak zechce wrócić za tydzień dwa, jak jej z tamtym nie wyjdzie. Jest dziwna zaleznosc, że laska nie wyskoczy z tonącego okrętu nie mając szalupy ratunkowej.

Rozrywkowy
Portret użytkownika Rozrywkowy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2017-02-07
Punkty pomocy: 451

Bo tak jest zazwyczaj. One naprawdę rzadko kiedy odejdą nie mając alternatywy.

_____________________________________

''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''

Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.

sajmoniss
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Leszno

Dołączył: 2011-12-30
Punkty pomocy: 0

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi i poświęcony czas. Smile

EDIT.

Panowie polecicie jakiejś książki nt. starania sie bycia na codzień pozytywnym chłopakiem, tak coś na zachętę, żeby od czegoś zacząć.
Może ktoś coś poleci? Smile

Rozrywkowy
Portret użytkownika Rozrywkowy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2017-02-07
Punkty pomocy: 451

Robbins Anthony-Obudź w sobie olbrzyma

Allan i Barbara Pease-Mowa ciała

Robert Glover-No more MR.Nice Guy (zwłaszcza dla tych zbyt miłych nie tylko w stosunku do kobiet)

J. D Fuentes-Seksualny klucz do kobiecych emocji

Alchemia uwodzenia

Neil Strauss-Gra

Anthony de Melo-Przebudzenie

_____________________________________

''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''

Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.