Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Rozstanie - wkurwienie

10 posts / 0 new
Ostatni
Martin_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Młp

Dołączył: 2015-09-09
Punkty pomocy: 0
Rozstanie - wkurwienie

Rozstanie - wiadomo, każdy z nas przeżył, jeden chodził wkurwiony 10 minut, inny załamany przez x miesięcy.

Też rozstałem się ze swoją, właściwie to ona ze mną. No i niestety mam z tym duży problem.

Wielu facetów na tym forum pisze, że chcieliby ją odzyskać, tęsknią za nią, piszą, chcą się umawiać, proszą o rady. Ja z tym problemu nie mam. Nie chcę się z nią umawiać, nie mamy kontaktu, nie tęsknię. Pomógł mi w tym fakt, że lada dzień wyjeżdża na półroczną wymianę studencką, więc podszedłem do tego racjonalnie - nie ma co ratować, bo nie wyobrażam sobie takiego związku.

W czym więc problem? Spotykaliśmy się te 4 miesiące. Kiedy się poznaliśmy ona już miała plan wyjazdu - nie powiedziała mi. Po 2 miesiącach ona już wiedziała, że wyjeżdża. Ja nadal nie wiedziałem. Powiedziała mi dopiero 1,5 miesiąca później. Nie odzywała się, nagle zaczęła odwoływać spotkania, nie widzieliśmy się blisko dwa tygodnie, aż wreszcie spotkanie, rozmowa, że ona niedługo znika. Później trochę mojego pieskowania, nie wiem po co, przecież i tak jej tu miało nie być, prawda? Jej naprawdę niefajne teksty, kiedy chciałem to ciągnąć - "nie chcesz, żebym była szczęśliwa?!". Tak jakby ze mną nie była. "Nie deklarowałeś się, nie zależało Ci na mnie!" - gdzie byłbym dzisiaj z tymi deklaracjami, gdzie ona byłaby ze swoimi wiedząc, że wyjeżdża? "Chyba nie powinniśmy kontynuować tej znajomości" - to mnie zabolało. Aż w końcu bum! Wyjechała i wróciła do rodzinnego miasta, a wczoraj wyleciała z Polski.

Z czym mam problem? Jestem wkurwiony, nie potrafię tego zaakceptować, że można kimś tak kręcić przez x czasu, a na koniec walić jeszcze tekstami, które mimo wszystko człowieka dobijają.

Generalnie w swoim życiu znajomości nie kończyłem jedną rozmową. Działo się tak przez upływ czasu, odległość inne czynniki. Okej, naturalne zdarza się. No, ale żeby tak spotykać się z kimś x miesięcy, być generalnie ze sobą, a później z dnia na dzień bęc - nie chcę Cię więcej widzieć, do tego znikam na 8 miesięcy! Niefajnie, po prostu niefajnie.

Jakiś pomysł jak pozbyć się tego uczucia? Wiem, że brzmi może nieco skomplikowanie. Po prostu jestem wkurwiony, że ktoś z kim jakoś tam się związałem, nie był do końca szczerzy i na koniec źle mnie potraktował. Istotny jest na pewno fakt, ze była to moja pierwsza dziewczyna. No i pierwszy raz ktoś powiedział mi w twarz "to koniec tej znajomości". Wpływa to też nieco na zaufanie do innych, nie chciałbym takich numerów więcej.

Dzięki za rady, pozdrawiam.

sml
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-11-09
Punkty pomocy: 447

Poczytaj sobie to:
http://www.podrywaj.org/super_mądre_teksty_na_zerwanie_z_facetem

A jak pozbyć się uczucia? Chyba tak jak zawsze - kumple, impreza, pasja i tak dalej.

Martin_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Młp

Dołączył: 2015-09-09
Punkty pomocy: 0

Masakra..

Aż nie wierzę, że można na spokojnie przyjąć niektóre z tych tekstów po kilku latach (!) związku.

Dziubson
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 178

Raczej normalne że jak ktoś Cię oszuka czy to na hajs czy to na uczucia, że boli. Teraz wkurwianie się nic Ci nie da, wal jej szczeniackie zachowanie, teraz to jej problem, Ty się od niej uwolniłeś. A na przyszłość - jak panienka wali Ci znienacka tekstem że wyjeżdża to zachowaj się po męsku i pierwszy to skończ, nie miałbyś teraz takich rozkmin tylko poczucie, że zachowałeś się tak jak powinieneś.

------

"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij

Martin_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Młp

Dołączył: 2015-09-09
Punkty pomocy: 0

Etap tęsknoty mam już za sobą.Perspektywa jej wyjazdu spowodowała, że podszedłem do tego racjonalnie. Laska była zainteresowana, nie odmawiała spotkań,żadnych gierek,komplementy w obie strony, kc na I spotkaniu. Nie wiem czemu mi nie powiedziała o erasmusie skoro podjęła już kroki przed naszym poznaniem. W sumie mogłem ja spytac. Szkoda.

Herman
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-05-15
Punkty pomocy: 45

Facet, stara śpiewka, lecz sprawdzona: pasja, BRAK KONTAKTU i siłownia. A, zapomniałem dodać, że bezwzględny BRAK KONTAKTU Wink
Możesz powiedzieć, że Cb to nie dotyczy, bo już za wczasy racjonalnie "pozbawiłeś" się tęsknoty.

Ale to co opisujesz, to element tęsknoty. Zagadnienie złożone z perspektywy psychologii. I tyle. Tęsknota. Tylko inaczej sformułowana.
Ważne jest, by wiedzieć, że Ty dałeś tej kobiecie, co mogłeś i nie masz sb nic do zarzucenia. To ważne, bo rośnie Twoja pewność sb i wkurwienie schodzi z Cb.
Kobieta może nie dać Ci tego znać, ale KAŻDA samica prędzej czy później zrozumie swój błąd. Czyli? Jesteś panem sytuacji. Bo to uczucie frustracji przechodzi na nią Wink

Trzymaj gardę i zapierdalaj przez życie jak kurwa Leopard.

Pozdrowienia z poligonu w Drawsku Pomorskim Wink

Martin_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Młp

Dołączył: 2015-09-09
Punkty pomocy: 0

Siłownia jest, zainteresowania jakieś tam mam : )

Kontaktu nie mieliśmy przez ten ostatni czas, żadnego, napisałem jej tylko ostatnio 'miłego erasmusa' i tyle, nie liczyłem na żaden dialog.

Trudno się mówi, chociaż nie powiem, szkoda mi było tej relacji wtedy.

Dzięki za pomoc, jak czytałem tutaj niektóre tematy to naprawdę ludzie mają mega problemy w porównaniu z moim.

Darkness93
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2015-09-06
Punkty pomocy: 28

rozumiem Twoje załamanie ale jeśli chcesz znać prawdę...

to działało na zasadzie takiej że Ty byłeś z nią w związku ona z Tobą nie. Od samego poczatku nie szukała w tobie zwiazku. Spotykała się z różnych powodów. Nie chciała być sama, dowartościować się musiała, nie miała co robić dlatego sie spotykała z tobą.
Jedno co możesz zrobić to wyciągnij lekcje z tego. Na pewno pokazywała Ci znaki że nie jest Tobą zainteresowana i ma cie w dupie ale tego pewnie nie dostrzegałeś.

Bo kobiety ot tak się nie odkochują Wink

Martin_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Młp

Dołączył: 2015-09-09
Punkty pomocy: 0

Jedyny znak jaki dostałem to pod koniec znajomości, kiedy zaczęła odwoływać spotkania, przestała pisać. To było jakiś czas przed rozstaniem, potem już nie było normalnie.

Do tego momentu ani jednego sygnału, że ona ma mnie w dupie, nie chce tego, traktuje mnie przelotnie. Sama pisała do mnie, zdarzało się, że dzwoniła, pytała na koniec spotkań kiedy się znowu widzimy, inicjowała kontakt fizyczny, ot była wkręcona w tą relacje. Nie rozmawialiśmy o 'nas', ale zachowywaliśmy się jak para, trzymanie za ręce etc.

Pocieszałem się tym, że niewiele mogę sobie zarzucić, mam nadzieję, że nie wyjdę na jakiegoś internetowego kozaka, ale miałem wrażenie, że prowadziłem tą znajomość b. dobrze. Jasne, że pewnie były błędy, ideału nie było, ale nie sfrajerzyłem się, nie męczyłem tysiącem wiadomości, była pewność siebie i inne czynniki. Na koniec jedynie niepotrzbenie się kontaktowałem, jak już było pozamiatane, ale cóż, to dla mnie coś nowego.

Lekcja na przyszłość, szkoda, że taka, no, ale jeszcze nie słyszałem, żeby z pierwszą dziewczyną ktoś poszedł przed ołtarz Smile